<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Cezary Kawecki, Autor w serwisie Footbar</title>
	<atom:link href="https://footbar.info/author/kawecki/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://footbar.info/author/kawecki</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 Jan 2019 08:00:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Calma, calma. Piątek to nie Lewandowski</title>
		<link>https://footbar.info/calma-calma-piatek-to-nie-lewandowski</link>
					<comments>https://footbar.info/calma-calma-piatek-to-nie-lewandowski#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Cezary Kawecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2019 08:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[bayern]]></category>
		<category><![CDATA[genoa]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piątek]]></category>
		<category><![CDATA[real madryt]]></category>
		<category><![CDATA[robert lewandowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Coraz częstsze doniesienia medi&#243;w z całego świata o rzekomych przenosinach Krzysztofa Piątka do Realu Madryt powodują, że przypominana jest saga transferowa z udziałem Roberta Lewandowskiego, dla kt&#243;rego Santiago Bernabeu było marzeniem. Obserwuj Autora 19 goli we Włoszech, z czego wiele z nich bardzo ważnych, poza tym same pianie z zachwytu, od p&#243;łnocy po południe &#8211; [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/calma-calma-piatek-to-nie-lewandowski" data-wpel-link="internal">Calma, calma. Piątek to nie Lewandowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Calma, calma. Piątek to nie Lewandowski"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Pi%C4%85tek.JPG?uid=1547456823"></p>
<h6 style="text-align: justify;"><strong>Coraz częstsze doniesienia medi&oacute;w z całego świata o rzekomych przenosinach Krzysztofa Piątka do Realu Madryt powodują, że przypominana jest saga transferowa z udziałem Roberta Lewandowskiego, dla kt&oacute;rego Santiago Bernabeu było marzeniem.</strong></h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p><a class="twitter-follow-button" data-size="large" href="https://twitter.com/CezaryKawecki" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">Obserwuj Autora</a></p>
<p style="text-align: justify;">19 goli we Włoszech, z czego wiele z nich bardzo ważnych, poza tym same pianie z zachwytu, od p&oacute;łnocy po południe &ndash; tak można opisać pierwsze p&oacute;ł roku Krzysztofa Piątka w Genoi. Polak, co nie było regułą, znakomicie odnalazł się w realiach Serie A, pokazując chociażby Dawidowi Kownackiemu czy Mariuszowi Stępińskiemu, jak świetnie można reprezentować nasz kraj w jednej z najsilniejszych lig świata.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie minęły nawet dwa pierwsze miesiące tego sezonu, a Piątek znalazł się na ustach całej Europy. Jego debiut i cztery gole w pucharowym meczu przeciwko Lecce to był dopiero początek. Właściwie z dnia na dzień m&oacute;wiono, że w Genoi to on za długo nie pogra, bo zaraz zgłoszą się po niego najwięksi potentaci na Starym Kontynencie. Tak w istocie było.</p>
<p style="text-align: justify;">Milan, Juventus, Napoli, a nawet Barcelona &ndash; nie, to nie lista zespoł&oacute;w, kt&oacute;re zagrają w 1/8 finału Ligi Mistrz&oacute;w. To też nie spis klub&oacute;w, kt&oacute;re chciałyby widzieć u siebie Williana, Jadona Sancho czy Szymona Żurkowskiego. To też nie zespoły, kt&oacute;re w 2018 roku zanotowały największe przychody z tytułu reklam (chociaż kto wie?). Sześć miesięcy temu wydawałoby się to żartem, ale to giganci, kt&oacute;rzy chcą u siebie widzieć wychowanka Lechii Dzierżoni&oacute;w. To jednak nie wszystko.</p>
<p style="text-align: justify;">Na horyzoncie pojawiła się chyba najbardziej rozgoryczająca nasz nar&oacute;d informacja, wedle kt&oacute;rej Polak miałby zagrać w Realu Madryt. Nie Lewandowski, nie Szczęsny, nie Krychowiak. To Krzysztof Piątek. Ten, kt&oacute;ry w momencie transferu z Cracovii do Genoi miał wieszczone zapadnięcie się w czeluściach mocno defensywnej włoskiej piłki, a w konsekwencji rychły powr&oacute;t na polskie boiska, ewentualnie wschodnie krańce Europy.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong><a href="http://footbar.info/glowne/6827,kurtula-kiedys-to-bylo" data-wpel-link="internal">&gt;&gt;&gt; CZYTAJ NA FOOTBAR:&nbsp;KURTUŁA, KIEDYŚ TO BYŁO..</a></strong></p>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Jakkolwiek to brzmi, informacje te są jednym z gł&oacute;wnych temat&oacute;w dziennik&oacute;w, zar&oacute;wno we Włoszech, jak i Hiszpanii. Borykający się ze sporymi problemami Real chce mieć u siebie Piątka, kt&oacute;ry miałby okazać się antidotum na niemoc strzelecką napastnik&oacute;w <em>Kr&oacute;lewskich </em>w tym sezonie. Jakby tego było mało, we wczorajszym meczu przeciwko Realowi Betis kontuzji palca doznał Karim Benzema, co w połączeniu z otwartym okienkiem transferowym może doprowadzić do długo wyczekiwanych przez polskich kibic&oacute;w przenosin rodaka na Santiago Bernabeu.</p>
<p style="text-align: justify;">Powinniśmy się cieszyć z takiego rozwoju wypadk&oacute;w, prawda? Nawet jeśli do transferu nie dojdzie, to sama kandydatura Piątka do roli napastnika trzykrotnego z rzędu triumfatora Ligi Mistrz&oacute;w pozwala czuć dumę, nie? Oczywiście, że tak. Są jednak malkontenci, kt&oacute;rzy szukają dziury w całym i sieją zamęt tam, gdzie tego zamętu absolutnie być nie musi. Co więcej, w swoich wyznaniach podają nazwisko naszej, nie ma co ukrywać, największej gwiazdy, a więc Roberta Lewandowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Romans napastnika Bayernu z Realem był gorący i trwał przez kilka okienek transferowych. Jedni wieszczyli mu rychły transfer po zmianie agenta &ndash; z Cezarego Kucharskiego na Piniego Zahaviego, inni odkładali to w czasie do momentu, gdy wygaśnie jego umowa z Bawarczykami. Moment ten jednak już minął i mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek mogło dojść do takiego transferu. Pow&oacute;d jest prosty &ndash; Lewandowski znakomicie czuje się w Monachium, jest tam ustawiony, ma pozycję lidera zespołu i jasny cel, jakim jest triumf w Lidze Mistrz&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Co z tego, skoro według wielu i tak dostanie po tyłku, jeśli Krzysztof Piątek przejdzie do Realu Madryt. Przecież po takim transferze Lewy automatycznie zostanie zdyskwalifikowany ze swoich wszystkich osiągnięć, stanie się źr&oacute;dłem szyderczych żart&oacute;w. Nie będą miały znaczenia jego dokonania, bo przecież jego o siedem lat młodszy kolega niewyobrażalnie rozwinie swoją karierę. Lewandowski nie trafił do Madrytu, a zatem jest przegrany. Jak się okazuje, zapewne nieświadomie <em>Kr&oacute;lewscy </em>stali się wyznacznikiem wartości piłkarza i jego klasy, dokonać czy talentu. Nie przechodzisz do Realu = jesteś ,,przegrywem&rdquo;.</p>
<p style="text-align: justify;">I żeby nie było &ndash; absolutnie nie stoję tu w obronie kogokolwiek, to nie o to chodzi. Chodzi o pokazanie mentalności Polak&oacute;w, kt&oacute;rzy mając okazję na radość z powodu potencjalnego sukcesu piłkarza, zamiast się z tego cieszyć, wolą wyciągnąć z kieszeni pamiętnik i otworzyć na kartce, kt&oacute;rej tytuł to ,,Lewy zostaje w Bayernie&rdquo;. Życzmy obu zawodnikom osiągania swoich cel&oacute;w, zrobienia jak największej kariery (zwłaszcza Piątkowi, Lewemu już chyba nie trzeba) i spełnienia marzeń. Trzymajmy kciuki, zamiast wyciągać z brudy z przeszłości, kt&oacute;rych stworzeniem w dużej mierze zajmowały się media.</p>
<p style="text-align: justify;">Um&oacute;wmy się &#8211; Piątek to nie Lewandowski. Tak jest i się z tym nie dyskutuje. Być może dzierżoniowianin osiągnie podobny poziom, co jego starszy kolega, ale p&oacute;ki co pozostaje nam jedno &#8211; obserwować, jak rozwinie się jego kariera.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Fot. Pressfocus</em></p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Cezary Kawecki' src='https://secure.gravatar.com/avatar/9bed9bf26382e3f6ffd5b50f441e2ecb7ccc564c8fecb8bdf5d67452c45672aa?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/9bed9bf26382e3f6ffd5b50f441e2ecb7ccc564c8fecb8bdf5d67452c45672aa?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/kawecki" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Cezary Kawecki</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/calma-calma-piatek-to-nie-lewandowski" data-wpel-link="internal">Calma, calma. Piątek to nie Lewandowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/calma-calma-piatek-to-nie-lewandowski/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>KURtuŁA, kiedyś to było..</title>
		<link>https://footbar.info/kurtula-kiedys-to-bylo</link>
					<comments>https://footbar.info/kurtula-kiedys-to-bylo#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Cezary Kawecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2019 18:07:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[chelsea]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[Keylor Navas]]></category>
		<category><![CDATA[LaLiga]]></category>
		<category><![CDATA[real madryt]]></category>
		<category><![CDATA[Thibaut Courtois]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Najgłośniejszy letni transfer Realu Madryt miał miejsce z udziałem bramkarza. Przybycie Belga na Santiago Bernabeu przez niekt&#243;rych nie miało większego sensu, ponieważ Keylor Navas wywiązywał się ze swojej roli. Rezultat takiego ruchu nie jest do końca zgodny z planem. &#160; Obserwuj Autora 2015/16, 2016/17 i 2017/18 &#8211; przez te trzy sezony niezaprzeczalnym numerem jeden w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/kurtula-kiedys-to-bylo" data-wpel-link="internal">KURtuŁA, kiedyś to było..</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="KURtuŁA, kiedyś to było.."><meta name="twitter:description" content="Thibaut Courtois trafiał do Realu Madryt z łatką jednego z najlepszych na świecie. Jego gra, ale przede wszystkim dotychczasowe wyniki zespołu pokazują, że to miano póki co musiało zostać zepchnięte na dalszy plan."><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Courtouis.JPG?uid=1546970427"></p>
<h6>Najgłośniejszy letni transfer Realu Madryt miał miejsce z udziałem bramkarza. Przybycie Belga na Santiago Bernabeu przez niekt&oacute;rych nie miało większego sensu, ponieważ Keylor Navas wywiązywał się ze swojej roli. Rezultat takiego ruchu nie jest do końca zgodny z planem.</h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p>&nbsp;<a class="twitter-follow-button" data-size="large" href="https://twitter.com/CezaryKawecki" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer"> Obserwuj Autora</a></p>
<p style="text-align: justify;">2015/16, 2016/17 i 2017/18 &ndash; przez te trzy sezony niezaprzeczalnym numerem jeden w bramce Kr&oacute;lewskich był Keylor <strong>Navas</strong>. Sympatyczny Kostarykanin jeszcze za czas&oacute;w gry w Levante nie m&oacute;gł przypuszczać, że z nim w składzie <em>Los Blancos</em> sięgną po tak wiele znaczących sukces&oacute;w. Widoczne to było chociażby w momencie potwierdzania jego transferu na Santiago Bernabeu. Kiedy świat obiegła ta informacja, w jego rodzinnym mieście, San Isidoro rozpoczęło się lokalne święto, a sam zainteresowany był tam witany niczym władca wszechświata i największa gwiazda.</p>
<p style="text-align: justify;">Początkowym wątpliwościom co do przydatności dla zespołu, <strong>Navas </strong>odpowiadał w najlepszy z możliwych spos&oacute;b &ndash; świetną grą. W swoim pierwszym sezonie w stolicy Hiszpanii nie udało mu się jeszcze wygryźć Ikera <strong>Casillasa</strong>, ale po jego odejściu do FC Porto, bramkarz z liczącej 45 tysięcy ludzi mieściny w Kostaryce <strong>wypracował sobie istny monopol na grę między słupkami</strong>. Trzy kolejne sezony były naznaczone wielkimi sukcesami Realu, z kt&oacute;rym <strong>Navas </strong>jak najbardziej m&oacute;gł się identyfikować.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie inaczej było w kampanii 2017/18. Co prawda w LaLiga <em>Kr&oacute;lewscy </em>zajęli dopiero trzecie miejsce, ale ich łupem padły Liga Mistrz&oacute;w (trzecia z rzędu!), Superpuchar Hiszpanii, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata (r&oacute;wnież trzecie z rzędu). Świetny rok dla <strong>Navasa </strong>był nieco mącony ciągłymi pogłoskami ze strony medi&oacute;w. Wedle nich, Kostarykanin powoli musiał schodzić ze sceny, ponieważ klub szykuje głośny transfer na jego pozycję.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://footbar.info/glowne/6823,pilne-peszko-konczy-kariere-reprezentacyjna" data-wpel-link="internal"><strong>&gt;&gt;&gt; CZYTAJ NA FOOTBAR:&nbsp;PILNE: PESZKO KOŃCZY KARIERĘ REPREZENTACYJNĄ!</strong></a></p>
<hr />
<p>Kepa <strong>Arrizabalaga</strong>, David <strong>de Gea </strong>czy Thibaut <strong>Courtois </strong>&ndash; wok&oacute;ł tych nazwisk krążyły nieustanne plotki transferowe, kt&oacute;re obciążały psychicznie niczego nie winnego <strong>Navasa</strong>. Świetna gra, r&oacute;wnie dobre wyniki, ale coraz słabsze statystyki indywidualne i coraz więcej wiosen na karku &ndash; to wnioski, jakie wyciągnęła hiszpańska prasa w jego kontekście po poprzednim sezonie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kończąc już ten nieco przydługi wątek o <strong>Navasie</strong>, rzecz jasna doszło do transferu Thibauta <strong>Courtoisa</strong>. Początkowo nikt nie m&oacute;gł przewidzieć, w jaki spos&oacute;b Belg będzie wprowadzany do składu, chyba nawet on sam. W pierwszych kolejkach sezonu &oacute;wczesny menedżer/ustalacz składu/człowiek z przypadku (niepotrzebne skreślić), Julen <strong>Lopetegui </strong>stawiał na zawodnika z Ameryki Południowej. W głowie byłego selekcjonera reprezentacji Hiszpanii pojawiła się jednak idea, aby zacząć udowadniać, że 35 milion&oacute;w euro, jakie klub przelał na konto Chelsea za usługi <strong>Courtoisa </strong>nie były przesadą.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Belg trafił do Realu z łatką jednego z najlepszych bramkarzy na świecie</strong>. Jego gra w klubie z Londynu często powodowała szerokie otwarcie oczu i podnoszenie szczęki z ziemi, w czym teoretycznie miał r&oacute;wnież przyćmić Keylora <strong>Navasa</strong>. <strong>Courtois </strong>wskoczył do składu na ligowy mecz przeciwko <strong>Leganes </strong>(4:1) i powoli zaczynał wyrabiać swoją markę na Santiago Bernabeu.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy do tej pory udało mu się przekonać kibic&oacute;w, że, de facto ich pieniądze, kt&oacute;re płacili za bilety, były dobrą inwestycją w jego umiejętności? Można ku temu wysnuć całkiem sporo powod&oacute;w do wątpliwości. Sytuacji w ligowej tabeli <em>Kr&oacute;lewskich </em>raczej nie trzeba przypominać, podobnie jak sposobu gry, jakim raczyli fan&oacute;w najpierw Julen <strong>Lopetegui</strong>, a teraz Santiago <strong>Solari</strong>. Można jednak zadać pytanie &ndash; okej, zesp&oacute;ł nie gra najlepiej, ale to chyba nie tylko wina bramkarza, co?</p>
<p style="text-align: justify;">Patrząc na liczby <strong>Courtoisa </strong>oraz łatkę, z jaką trafiał do Realu można stwierdzić, że p&oacute;ki co z Thibauta z poprzedniego sezonu pozostało tylko imię i nazwisko. 21 mecz&oacute;w, 27 wpuszczonych goli i tylko osiem czystych kont &ndash; tylko, ponieważ w Premier League co roku zaciekle walczył o Złotą Rękawicę.</p>
<p>Aby dodać dramaturgii poczynaniom Belga w kampanii 2018/19, wystarczy spojrzeć na jego statystyki z czterech poprzednich sezon&oacute;w w Chelsea:</p>
<ul>
<li><strong>2014/15</strong>: 39 mecz&oacute;w, 35 wpuszczonych goli (0,89 na mecz), 16 czystych kont</li>
<li><strong>2015/16</strong>: 30 mecz&oacute;w, 38 wpuszczonych goli (1,26 na mecz), 6 czystych kont</li>
<li><strong>2016/17</strong>: 39 mecz&oacute;w, 32 wpuszczone gole (0,82 na mecz), 17 czystych kont</li>
<li><strong>2017/18</strong>: 46 mecz&oacute;w, 47 wpuszczonych goli (1,02 na mecz), 19 czystych kont</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Co w tym zestawieniu zwraca największą uwagę? Zapewne sezon 2015/16, gdzie Belg osiągnął najsłabsze liczby (w&oacute;wczas Chelsea borykała się z Jose <strong>Mourinho</strong>, kt&oacute;rego tymczasowo zastąpił Guus <strong>Hiddink</strong>. Teraz zestawmy te liczby z dokonaniami <strong>Courtoisa </strong>w obecnej kampanii:</p>
<ul>
<li><strong>2018/19</strong>: 21 mecz&oacute;w, 27 wpuszczonych goli (1,28 na mecz), 8 czystych kont</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Rozbierając statystyki bramkarza Realu na czynniki pierwsze, wychodzi obraz jego pewności w bramce w najważniejszych meczach, kt&oacute;re przecież nie bez kozery nazywane są kluczowymi w całym sezonie. Pięć z ośmiu spotkań na zero Belg zanotował z ,,og&oacute;rkami&rdquo; &ndash; Viktorią Pilzno, Espanyolem, Realem Valladolid, Huescą i Rayo Vallecano, a trzy kolejne z AS Romą, Atletico Madryt i Valencią.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy patrząc na te liczby, można zatem por&oacute;wnać obecny sezon <em>Kr&oacute;lewskich </em>do tej, kiedy Chelsea w pierwszej połowie kampanii 2015/16 była rozbijana od wewnątrz przez Jose <strong>Mourinho</strong>? W pewnym sensie na pewno tak. Tu i tu można zauważyć, że trener ma wyraźny problem z wniesieniem całego zespołu na wyżyny, ale przechodząc na poziom indywidualny, nie da się nie zauważyć, że rosły Belg nie pomaga w poprawie tej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Miano jednego z najlepszych bramkarzy na świecie <strong>Courtois </strong>p&oacute;ki co może odstawić na bok.<strong> Nikt oczywiście nie odbiera mu talentu i umiejętności</strong>, nikt także nie zapomina, że cała drużyna Realu w tym sezonie mocno zawodzi. Od golkipera klasy światowej wymaga się jednak, aby ratował zesp&oacute;ł w momentach, w kt&oacute;rych dla niego ratunku już nie ma. P&oacute;ki co jednak 26-latkowi tego brakuje i jeśli sytuacja się nie zmieni, <em>Kr&oacute;lewscy </em>mogą bardzo szybko spisać obecny sezon na straty.</p>
<p><em>Fot. FOX Sports</em></p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Cezary Kawecki' src='https://secure.gravatar.com/avatar/9bed9bf26382e3f6ffd5b50f441e2ecb7ccc564c8fecb8bdf5d67452c45672aa?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/9bed9bf26382e3f6ffd5b50f441e2ecb7ccc564c8fecb8bdf5d67452c45672aa?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/kawecki" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Cezary Kawecki</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/kurtula-kiedys-to-bylo" data-wpel-link="internal">KURtuŁA, kiedyś to było..</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/kurtula-kiedys-to-bylo/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
