Manchester City został uznany za winny w sprawie 115 naruszeń finansowych. Klub ma złożyć apelację, a Premier League może wkrótce ogłosić surowe sankcje. Głos w sprawie zabrał były trener zespołu, Pep Guardiola.
Guardiola: przejdziemy przez to razem
Hiszpan, który prowadził Manchester City w latach 2016–2026, publicznie wyraził wsparcie dla klubu. W mediach społecznościowych napisał, że pozostaje przy drużynie, jej właścicielu, dyrektorze wykonawczym, piłkarzach, pracownikach i kibicach.
„Chcę, żeby każdy kibic Manchesteru City wiedział, że jestem z wami. Bardziej niż kiedykolwiek. Jestem, zawsze byłem i nadal będę wspierać mój klub, jego właściciela, mojego dyrektora wykonawczego, piłkarzy, pracowników i was, naszych wyjątkowych kibiców. Ferran Soriano, Enzo Maresca – jestem z wami. Powiem jasno: przejdziemy przez to razem. Kocham was wszystkich” – napisał Guardiola.
Sprawa podwójnego wynagrodzenia
W trakcie dochodzenia ujawniono informacje o podwójnym wynagrodzeniu Roberto Manciniego. Były trener Manchesteru City miał otrzymywać pensję zarówno za prowadzenie zespołu, jak i za pracę konsultanta w klubie Al Jazira z Abu Zabi. Właściciele obu klubów są ci sami.
Guardiola był pytany przez brytyjskich dziennikarzy, czy również otrzymywał podwójne wynagrodzenie. Hiszpan odmawiał odpowiedzi.


