Mike Maignan może być spokojny o swoją pozycję w reprezentacji Francji. Nawet zmiana selekcjonera z Didiera Deschampsa na Zinedine’a Zidane’a nie powinna zagrozić jego miejscu w podstawowym składzie.
Maignan nadal numerem jeden we Francji
Jak informuje Sportal.bg, powołując się na „L’Equipe”, bramkarz Milanu wciąż nie wrócił jeszcze do najwyższej formy prezentowanej w sezonie 2023/24. Mimo to w reprezentacji Francji praktycznie nie ma obecnie zawodnika, który mógłby poważnie zagrozić jego pozycji.
Urodzony w 1995 roku golkiper zaliczył bardzo dobry sezon pod wodzą Maksa Allegriego, szczególnie w pierwszej części kampanii. Również po rozpoczęciu współpracy z nowym trenerem, Rubenem Amorimem, prezentuje się solidnie. W sześciu spotkaniach zachował dwukrotnie czyste konto i popełnił niewiele błędów.
Fabien Barthez odwiedził bramkarza Milanu
Nowy sztab reprezentacji Francji chciał osobiście potwierdzić Maignanowi, że nadal cieszy się pełnym zaufaniem. Zrobił to Fabien Barthez, legendarny francuski bramkarz, którego Zinedine Zidane wybrał na nowego trenera golkiperów kadry.
Według doniesień „L’Equipe” Barthez odwiedził bramkarza Rossonerich kilka tygodni temu. Rozmowa obu Francuzów trwała około pięciu godzin. W jej trakcie omawiali rolę Maignana w reprezentacji oraz oczekiwania nowego sztabu szkoleniowego wobec zawodnika.
Wszystko wskazuje więc na to, że zmiana na stanowisku selekcjonera nie wpłynie na hierarchię między słupkami francuskiej kadry. Maignan pozostaje zdecydowanym numerem jeden reprezentacji Francji i będzie jej podstawowym bramkarzem również w erze Zidane’a.


