Oficjalnie: Abbiati wraca do Milanu!

    Cristian Abbiati wraca do Milanu! Tym razem obejmie jednak nową rolę!

    39-latek zakończył karierę piłkarską w maju 2016 roku. Czterokrotny reprezentant Włoch grał na San Siro przez piętnaście sezonów. Trzykrotnie był również wypożyczany, odpowiednio do Juventusu, Torino i Atlético. Łącznie między słupkami Milanu rozegrał 380 spotkań, notując 145 czystych kont. Przez całą karierę Abbiati zdecydowanie częściej pełnił rolę rezerwowego, aniżeli bramkarza grającego w pierwszym składzie. 

    Teraz klub ogłosił, że Włoch wraca do Milanello. Będzie on piastował funkcję klubowego menadżera i dbał o relacje na linii drużyna – zarząd. Jego szefem został dyrektor sportowy, Massimo Mirabelli. 

    –  "Milan dla mnie jest drugą rodziną. Ten rok nieobecności był dla mnie trochę bolesny. Obserwowałem z daleka drużynę i zmiany w zarządzie. Jak tylko dostałem propozycję objęcia nowego stanowiska w klubie, razem z rodziną podjęliśmy jedyną słuszną decyzję. Będę pośrednikiem między Milanello a zarządem klubu. Będę nadzorował Milanello oraz będę obserwował treningi drużyny z trenerem i sztabem szkoleniowym. Będę wcieleniem klubu zawsze obecnym przy drużynie. Czy będę pilnował porządku w zespole? Patrząc na zeszły rok, nie wydaje mi się, żeby była taka potrzeba." ~ Christian Abbiati dla Milan TV (za: acmilan.com.pl) 

    źródło: AC Milan

    fot. acmilan.com 

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    Zobacz również

    Inter odrobił straty i pokonał Bolonię. Sensacyjna porażka Napoli

    Inter wygrał na wyjeździe z Bolonią 3:1, choć jako...

    Bayern rozbił RB Lipsk i wrócił na szczyt Bundesligi

    Bayern Monachium wygrał z RB Lipsk 6:1 i ponownie...

    Liverpool odwrócił losy meczu z Brentfordem. Manchester City wygrał po dublecie Haalanda

    Szóstą kolejkę Premier League urozmaiciły zwycięstwa Liverpoolu, Manchesteru City...

    Chelsea pokonała Everton 2:0. Pedro Neto bohaterem spotkania

    Chelsea wygrała na wyjeździe z Evertonem 2:0. Obie bramki...

    Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.