Prezes Botewa Płowdiw zginął od postrzału. Policja szuka sprawcy

    53-letni Filipow, prezes Botewa Płowdiw, zginął od postrzału w głowę. Do ataku doszło na terenie prywatnej posiadłości biznesmena.

    Śmiertelny atak w Płowdiwie

    Do zdarzenia doszło około godziny 1 w nocy 30 września. Według wstępnych ustaleń Filipow zginął na miejscu. Kilka godzin wcześniej uczestniczył w meczu reprezentacji Bułgarii z Estonią, zakończonym bezbramkowym remisem. Spotkanie rozegrano na stadionie Botewa.

    Po zabójstwie policja w Płowdiwie, we współpracy z Główną Dyrekcją Policji Narodowej, ogłosiła obławę. Zablokowano wjazdy i wyjazdy z miasta, a funkcjonariusze kontrolują podejrzane samochody.

    Prokurator Płowdiwu Wania Christewa poinformowała, że śledczy biorą pod uwagę wszystkie możliwe wersje wydarzeń i motywy zbrodni.

    Filipow kierował Botewem od czerwca 2025 roku

    Filipow objął stery w Botewie w czerwcu 2025 roku, po przejęciu większościowego pakietu akcji klubu. Spłacił niemal 3,5 mln euro zadłużenia i pomógł doprowadzić do końca przebudowę stadionu.

    Biznesmen był również właścicielem PIMK, jednej z największych firm transportowych w Bułgarii.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    Zobacz również

    Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.