Real Madryt rozbił Sevillę 4:1. Mbappé zdobył dwie bramki

    Real Madryt pewnie pokonał Sevillę w 9. kolejce La Liga. Kylian Mbappé trafił do siatki dwukrotnie, a wynik spotkania ustalił Yan Diomande.

    Real Madryt objął prowadzenie przed przerwą

    Sevilla przyjechała na Santiago Bernabéu po obiecującym początku sezonu, ale w dwóch poprzednich kolejkach przegrała z Barceloną i zremisowała z Levante. Real musiał radzić sobie bez Viníciusa, który rozpoczął odbywanie czteromeczowej dyskwalifikacji za awanturę podczas spotkania z Villarrealem.

    Goście przez pół godziny skutecznie się bronili. W tym czasie Arda Güler uderzył łokciem w twarz Peque, ale sędzia Mateo Busquets Ferrer nie podyktował żadnej kary. Żółtą kartkę obejrzał jedynie Huijsen, który ostro podnosił rywala z murawy.

    W 30. minucie Real wyszedł na prowadzenie. Yan Diomande, który otrzymał szansę w związku z nieobecnością Viníciusa, poprowadził akcję lewą stroną i podał przed pole karne. Güler efektownym strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza Sevilli.

    Siedem minut później było już 2:0. Diomande ponownie ruszył skrzydłem i zagrał do Jude’a Bellinghama, który piętą przedłużył podanie do Mbappé. Francuz obrócił się, minął Odysseasa Vlachodimosa i skierował piłkę do pustej bramki.

    Dwie bramki Mbappé i efektowny finisz

    Po przerwie Mbappé podwyższył prowadzenie Realu. Francuz wywalczył rzut karny, a następnie wykorzystał go strzałem w stylu Panenki. Później popełnił błąd we własnym polu karnym – po jego nieudanym przyjęciu piłkę przejął Manu Bueno i zdobył bramkę dla Sevilli. Thibaut Courtois nie krył rozczarowania.

    Sevilla nie zdołała jednak nawiązać walki o korzystny wynik. W 82. minucie Diomande wykorzystał lukę w środku defensywy gości i ustalił rezultat na 4:1. Iworyjczyk ma już w tym sezonie więcej udziałów przy bramkach niż Vinícius.

    Real odniósł pewne zwycięstwo przed wymagającym tygodniem. 21 października drużyna prowadzona przez José Mourinho podejmie RB Lipsk w Lidze Mistrzów, a cztery dni później zagra na Camp Nou z Barceloną, która ma w lidze o sześć punktów więcej.

    Marcin Paszyk
    Marcin Paszyk
    Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Moja pasja to sport, w szczególności piłka nożna i sporty zimowe. Wielki fan Serie A i wierny kibic AC Milanu.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    Zobacz również

    Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.