Massimiliano Allegri miał w ostrych słowach zareagować na niedzielny remis Napoli z Fiorentiną. Według włoskich mediów trener po spotkaniu urządził w szatni emocjonalną tyradę, a atmosfera w zespole staje się coraz bardziej napięta.
Najgorszy start Napoli od dekady
Napoli zremisowało u siebie z Fiorentiną 1:1, notując zaledwie siedem punktów w pierwszych pięciu kolejkach Serie A. To najgorszy początek sezonu w wykonaniu neapolitańskiego klubu od dziesięciu lat. Zdaniem włoskiej prasy „miesiąc miodowy” pomiędzy zespołem a nowym szkoleniowcem dobiegł już końca.
Jak informuje „La Repubblica”, sytuacja za kulisami ma być coraz bardziej napięta, a relacje Allegriego z częścią doświadczonych zawodników uległy pogorszeniu. Wśród piłkarzy, których postawa budzi wątpliwości, wymieniany jest między innymi Kevin De Bruyne. Belg latem dołączył do Napoli na zasadzie wolnego transferu, ale jak dotąd nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.
Ostra reakcja trenera po remisie z Fiorentiną
Według portalu „CalcioNapoli” Allegri był wściekły na swoich podopiecznych po „nieakceptowalnym” występie. Szkoleniowiec miał uderzać w ściany i krzyczeć na zawodników w szatni, używając przy tym wielu ostrych słów. Jego reakcja miała jasno pokazać, że cierpliwość wobec słabej postawy zespołu zaczyna się kończyć.
Włoskie media twierdzą również, że trener zagroził piłkarzom zdecydowanymi zmianami. Allegri miał ostrzec, że wszystko musi zmienić się tak szybko, jak to możliwe, ponieważ w dotychczasowych spotkaniach zabrakło odpowiedniego głodu zwycięstwa i zaangażowania na najwyższym poziomie.
Nie jest to pierwsza oznaka zmiany podejścia szkoleniowca. W trakcie przygotowań do sezonu Allegri miał próbować stworzyć drużynie komfortowe warunki i ograniczać obciążenia fizyczne kluczowych zawodników. W ostatnich tygodniach coraz wyraźniej stawia jednak na dyscyplinę oraz wymagania, pokazując – jak określają to włoscy dziennikarze – więcej „kija niż marchewki”.


