W ostatnim sobotnim meczu 3. kolejki PKO Ekstraklasy Lech Poznań pokonał na wyjeździe ŁKS Łódź 2:1 (2:1). Bramki na wagę zwycięstwa dla drużyny Dariusza Żurawia strzelili Joao Amaral oraz Darko Jevtić. Jedynego gola w zespole rywali trafił Dani Ramirez.
O godzinie 20:00 sędzia Daniel Stefański rozpoczął spotkanie pomiędzy ŁKS-em Łódź a Lechem Poznań. Na początku bardzo dobrą okazję do zdobycia pierwszej bramki miał Tymoteusz Puchacz. Młody zawodnik Kolejorza popędził lewą stroną, wszedł w pole karne i mocno uderzył. Piłka jednak trafiła w boczną siatkę bramki ŁKS-u.
W 4. minucie Lech strzelił bramkę na 0:1. Defensywa Rycerzy Wiosny popełniła duży błąd, futbolówka dostała się pod nogi Joao Amarala, a ten pewnie wpakował piłkę do bramki.
Piłkarze Dariusza Żurawia kontrolowali przebieg gry i nie pozwalali swoim rywalom na wiele. Momentami podopieczni Kazimierza Moskala mieli swoje okazje, ale z dobrym wykończeniem już było ciężko. Najpierw Hiszpan Dani Ramirez próbował trafić zza pola karnego, potem Rafał Kujawa z ostrego kąta, ale obie sytuacje nie były skuteczne.
ŁKS wziął się do roboty i szukał sposobu na zdobycie wyrównującego gola. Więcej atakował, zaliczał mniej strat i w końcu się udało. W 32. minucie Ramirez się nie pomylił i bardzo mocnym strzałem nie dał żadnych szans bramkarzowi drużyny przeciwnej.
Zespół z Łodzi długo się nie nacieszył, gdyż od razu po wznowieniu gry Darko Jevtić trafił na 1:2. Szwajcar pięknie uderzył zza pola karnego, a Michał Kołba tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Jeszcze przed końcem pierwszej części gry Amaral miał stuprocentową okazję, ale jej nie wykorzystał.
>>> CZYTAJ NA FOOTBAR: ZWYCIĘSTWO "PASÓW" Z BENIAMINKIEM
Tuż po przerwie Christian Gytkjaer miał szansę na zdobycie bramki, ale doświadczony napastnik nie dał rady oddać strzału, gdyż wcześniej piłkę wyłapał Kołba.
Gospodarze przejęli inicjatywę i próbowali odrobić straty. Spokojnie rozgrywali piłkę, a kiedy trzeba było to atakowali i próbowali się przebić przez defensywę Poznańskiej Lokomotywy.
Tempo meczu było bardzo duże. Lech był cofnięty we własnym polu karnym i cały czas się bronił. Momentami zawodnicy Kolejorza mieli okazje, ale nic z tego nie wynikło. Lepszą drużyną w drugiej połowie był zdecydowanie ŁKS, ale nie dał rady strzelić nawet wyrównującego gola.
ŁKS Łódź 1:2 – (1:2) Lech Poznań
Bramki: 4'Amaral, 34'Jevtić – 32'Ramirez
ŁKS: Kołba – Bogusz, Rozwandowicz, Sobociński, Klimczak (46'Grzesik), Pirulo, Piątek, Kalinkowski (46'Guima), Wolski (61'Luczak), Ramirez, Kujawa
Rezerwowi: Budzyński, Bryła, Łuczak, Guima, Pyrdoł, Trąbka, Grzesik, Sekulski, Juraszek
Lech: Van der Hart – Gumny, Rogne, Crnomarković, Puchacz, Muhar, Tiba, Jevtić (85'Moder), Amaral (72'Marchwiński), Jóźwiak, Gytkjaer (81'Tomczyk)
Rezerwowi: Szymański, Tomczyk, Moder, Makuszewski, Cywka, Marchwiński, Satka
fot: pressfocus