Bayern Monachium zremisował u siebie z Borussią Dortmund 2:2 w 8. kolejce Bundesligi. Obie drużyny pozostają niepokonane w tym sezonie, a Bawarczycy utrzymali prowadzenie w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bramek.
Harry Kane nie wykorzystał rzutu karnego
Przed rozpoczęciem spotkania Harry Kane zaprezentował na murawie Złotą Piłkę 2026. Anglik po raz pierwszy wystąpił w podstawowym składzie Bayernu od zdobycia nagrody, ale mecz z Borussią nie był dla niego udany. Nie zaliczył udziału przy żadnym golu, a w 56. minucie nie wykorzystał rzutu karnego.
Dortmundczycy jako pierwsi trafili do siatki, jednak gol Jude’a Bellinghama nie został uznany po analizie VAR. Wcześniej Karim Chukwuemeka zaatakował nogami głowę bramkarza Bayernu, Jonasa Urbig.
Bayern objął prowadzenie, ale Borussia odpowiedziała
Niedługo później gospodarze otworzyli wynik. Michael Olise wykorzystał błąd rywala i podał do Konrada Laimera, który z dobitki pokonał Gregora Kobela. Po przerwie Bayern ponownie ruszył do ataku, a Kobel musiał interweniować po kolejnym groźnym uderzeniu Laimera.
Borussia ukarała gospodarzy za niewykorzystane okazje. W 60. minucie Serhou Guirassy doprowadził do wyrównania, ale remis nie utrzymał się długo. Harry Kane zgrał piłkę głową do Dayota Upamecano, który trafił do pustej bramki i ponownie dał prowadzenie Bayernowi.
Późny gol ustalił wynik Der Klassiker
Bawarczycy nie zdołali jednak dowieźć zwycięstwa. W 89. minucie Fabio Silva przejął piłkę w polu karnym i spokojnie pokonał bramkarza. W końcówce obie drużyny stworzyły jeszcze kilka groźnych sytuacji, ale wynik nie uległ zmianie.
Bayern i Borussia mają po 18 punktów. Monachijczycy pozostają liderem Bundesligi dzięki lepszemu bilansowi bramek.

Sport, Piłka i Szachy… to moje zainteresowania. Jestem fanem La Liga, MLS i Serie A.


