Lamine Yamal nie wziął udziału w listopadowym zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii. Przeszedł z kolei zabieg, który ma mu pomóc w wyleczeniu trapiącej go od dłuższego czasu pubalgii.
Owe schodzenie zwane jest również „przepukliną sportowca”. Cechuje to bardzo intensywny ból w okolicy spojenia łonowego lub pachwiny. Spowodowany jest najczęściej dużymi przeciążeniami i najczęściej przytrafia się sportowcom dyscypliny w której często dochodzi do zmiany kierunku biegu.
Yamal doznał jej w połowie września przez co opuścił cztery spotkania. Powrócił na rywalizację z Realem Sociedad i PSG, jednak wtedy ponownie dała o sobie znać owa kontuzja przez co opuścił spotkanie z Sevillą. Po powrocie nie był jednak wciąż tym samym zawodnikiem, brakowało mu tego luzu a mimo to wciąż zdołał strzelać bramki i asystować.
Klub uznał jednak, że należy poważniej zająć się tym urazem gdyż potrzebuje swoją supergwiazdę w najlepszej formie. Dlatego też podjęto decyzję o wykonaniu zabiegu, który ma zniwelować problem. Po nim, jak podają media, potrzebował 7-10 dni odpoczynku czyli mniej więcej tyle ile trwa przerwa reprezentacyjna.
Wiele wskazuje więc na to, że Yamal w końcu uporał się z trapiącą go kontuzją i powróci do gry na najwyższym swoim poziomie. Jest bowiem potrzebny Dumie Katalonii, która nie najlepiej radzi sobie w sezonie 2025/2026. Czy faktycznie to już za nim? Dowiemy się przy okazji najbliższych spotkań.

Absolwent Informatyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalizujący się w Big Data. Moja pasja to sport, w szczególności piłka nożna, siatkówka i MMA. Z wyboru kibic Atalanty Bergamo i Warty Poznań. Dążę do tego, by moje teksty łączyły sferę zawodową i zainteresowania.


