Wielu polskich kibiców z pewnością się zastanawia czemu warszawska Legia nie wykonała w letnim oknie transferowym ani jednego transferu. Jak się okazuje stoją za tym poważne problemy finansowe, które mogą się jeszcze pogłębić.
Legia po wygranej w Pucharze Polski awansowała do eliminacji Ligi Europy. Swój pierwszy mecz rozegra z kazachskim Aktobe i wiemy już, że to dopiero pierwszy krok w bardzo trudnej przeprawie jaka czeka stołecznych. Od ich gry w europejskich pucharach zależy bowiem w dużej mierze budżet Legii, a raczej jego ogromna dziura, która może się jeszcze znacząco powiększyć.
To ona ma być sednem problemu w braku jakichkolwiek ruchów transferowych. Dodatkowo sytuację utrudniają bardzo wysokie kontrakty piłkarzy, które teraz mogą być gwoździem do trumny zespołu ze stolicy Polski. W takim przypadku awans do fazy grupowej europejskich pucharów jest nie możliwością, a obowiązkiem. Problem w tym, że przy braku odpowiednich wzmocnień nie będzie to proste.
Legia znajduje się więc w kropce, nie ma pieniędzy na transfery a to one są potrzebne do rywalizacji w Lidze Europy czy też Lidze Konferencji. W tej sytuacji Fredi Bobić jest kompletnie nieprzydatny warszawiakom. Ma duże kontakty, jednak co po nich w przypadku gdy nie ma jak ich zrealizować. Drużynę czeka więc niesamowita walka o byt klubu. W innym przypadku, jak uważa Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego, Legia będzie miała gigantyczne problemy finansowe.

Absolwent Informatyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalizujący się w Big Data. Moja pasja to sport, w szczególności piłka nożna, siatkówka i MMA. Z wyboru kibic Atalanty Bergamo i Warty Poznań. Dążę do tego, by moje teksty łączyły sferę zawodową i zainteresowania.


