Paris Saint-Germain wygrało z Villarrealem 6:0 w 4. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Paryżanie zdobyli aż cztery bramki w pierwszych 17 minutach, ustanawiając nowy rekord rozgrywek.
Błyskawiczny początek PSG
PSG przystępowało do spotkania po wysokim zwycięstwie ze Slovanem (6:1) oraz wygranych z Manchesterem City i Barceloną, oboma po 4:2. Villarreal miał na koncie jedno zwycięstwo w europejskich rozgrywkach – z Napoli 3:1. W zespole Luisa Enrique zabrakło kontuzjowanego kapitana Marquinhosa, a także Chwiczy Kwaracchelii, Ousmane’a Dembélé i Nuno Mendesa.
Paryżanie rozpoczęli strzelanie już w 9. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i rykoszecie piłka trafiła do João Nevesa, który umieścił ją w siatce. Trzy minuty później Désiré Doué podwyższył wynik mocnym strzałem z dystansu.
Villarreal nie zdążył się otrząsnąć, a już przegrywał 0:3. Senny Mayulu wykorzystał kolejną lukę w obronie gospodarzy i trafił z ośmiu metrów. W 17. minucie Fabián Ruiz dołożył czwartego gola. Po nieudanym przyjęciu piłki przez Achrafa Hakimiego przejął ją Maghnes Akliouche i wyłożył ją Ruizowi, który skutecznie uderzył z okolic jedenastego metra.
Ruiz skompletował dublet po przerwie
Pod koniec pierwszej połowy Villarreal miał szansę na odpowiedź. Vitinha niecelnie zagrał do Williana Pacho, piłkę przejął Pérez i ruszył w pole karne, ale jego strzał obronił Matwiej Safonow.
Po przerwie PSG kontynuowało popis, a Fabián Ruiz zdobył drugą bramkę w meczu. Po stałym fragmencie gry Vitinha posłał piłkę w pole karne, a hiszpański pomocnik minął zwodem Andreasa Veigę i uderzył po ziemi obok bramkarza.
W 78. minucie padł szósty gol dla PSG. Paryżanie wygrali z Villarrealem 6:0. Na listę strzelców wpisali się João Neves, Désiré Doué, Senny Mayulu, dwukrotnie Fabián Ruiz oraz Boli.
Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Moja pasja to sport, w szczególności piłka nożna i sporty zimowe. Wielki fan Serie A i wierny kibic AC Milanu.


