<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Potępa, Autor w serwisie Footbar</title>
	<atom:link href="https://footbar.info/author/piotr/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://footbar.info/author/piotr</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Feb 2018 11:30:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Liverpool nie chciał być gorszy od City. Angielskie drużyny terroryzują Ligę Mistrzów.</title>
		<link>https://footbar.info/liverpool-nie-chcial-byc-gorszy-od-city-angielskie-druzyny-terroryzuja-lige-mistrzow</link>
					<comments>https://footbar.info/liverpool-nie-chcial-byc-gorszy-od-city-angielskie-druzyny-terroryzuja-lige-mistrzow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Potępa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Feb 2018 11:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie chciałbym być w sk&#243;rze obrońcy reprezentacji Polski, kt&#243;ry w czasie Mundialu będzie musiał upilnować Sadio Mane. Senegalczyk wczoraj zafundował sobie hattricka i na tę chwilę w pięciu meczach Ligi Mistrz&#243;w ma na koncie sześć goli i jedną asystę. Do tego dorzucamy będących w fantastycznej formie Salaha i Firmino i mieszanka wybuchowa gotowa. To zab&#243;jcze [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/liverpool-nie-chcial-byc-gorszy-od-city-angielskie-druzyny-terroryzuja-lige-mistrzow" data-wpel-link="internal">Liverpool nie chciał być gorszy od City. Angielskie drużyny terroryzują Ligę Mistrzów.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify"><b>Nie chciałbym być w sk&oacute;rze obrońcy reprezentacji Polski, kt&oacute;ry w czasie Mundialu będzie musiał upilnować Sadio Mane. Senegalczyk wczoraj zafundował sobie hattricka i na tę chwilę w pięciu meczach Ligi Mistrz&oacute;w ma na koncie sześć goli i jedną asystę. Do tego dorzucamy będących w fantastycznej formie Salaha i Firmino i mieszanka wybuchowa gotowa. To zab&oacute;jcze trio rozbiło wczoraj Porto 0:5 i zabiło marzenia Portugalczyk&oacute;w o awansie do kolejnej rundy Ligi Mistrz&oacute;w. </b></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align: justify;">Porto jeszcze nigdy nie zostało tak upokorzone w europejskich pucharach. Gdy dodamy do tego fakt, że tak mocno oberwali u siebie, możemy zacząć się zastanawiać czy gracze Smok&oacute;w nie będą potrzebowali po tym meczu jakiejś terapii grupowej. Liverpool natomiast jest trzecim reprezentantem Premier League, kt&oacute;ry w ciągu dw&oacute;ch dni zagrał fantastyczne spotkanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak nie tylko ofensywne trio błyszczało. W swoim debiucie w Lidze Mistrz&oacute;w świetny występ zaliczył Virgil van Dijk. Pokazał, że te 70 milion&oacute;w, kt&oacute;re Liverpool zapłacił za niego Southampton to wcale nie musiała być aż tak bardzo wyg&oacute;rowana cena.</p>
<p style="text-align: justify;">Tylko kataklizm może spowodować, że Liverpool nie przejdzie dalej, więc jeśli nie zdarzy się pow&oacute;dź tysiąclecia, trzęsienie ziemi lub lądowanie kosmit&oacute;w to Liverpool pierwszy raz od dziewięciu lat zagra w fazie dalszej niż 1/16. Wygrana The Reds jest też najwyższą wyjazdową wygraną angielskiej drużyny w historii fazy finałowej Ligi Mistrz&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawa jest statystyka Sadio Mane z tego meczu. Senegalczyk ma 100% skuteczności. Oddał trzy strzały na bramkę i strzelił trzy gole.</p>
<p style="text-align: justify;">The Reds od samego początku byli drużyną lepszą. W końcu widać było świetną organizację w defensywie. Dało się też zauważyć znakomita kontrolę tempa gry i błyskawiczne przejścia z obrony do ataku.</p>
<p style="text-align: justify;">Porto po otrzymaniu dw&oacute;ch gong&oacute;w w ciągu czterech minut było zagubione niczym bokser po otrzymaniu sierpowego w ucho. Grali chaotycznie i niedokładnie. Obudzili się na chwilę, na początku drugiej połowy, ale Liverpool wytrzymał presję, dał się Portugalczykom wyszumieć i czekał na swoją szansę.</p>
<p style="text-align: justify;">W 54. minucie The Reds wyszli z szybką kontrą, kt&oacute;rą na gola zamienił Mane i całkowicie pozbawił Porto ochoty do gry. Moim zdaniem ta sytuacja zabiła mecz. Liverpool jednak nie zamierzał zwalniać tempa.</p>
<p style="text-align: justify;">Piłkarze The Reds wyczuli szansę załatwienia sprawy awansu w pierwszym meczu, a to było im mocno na rękę ze względu na fakt, że cztery dni po rewanżu z Porto czeka ich szalenie ważny ligowy mecz z Manchesterem United.</p>
<p style="text-align: justify;">Dawno już nie było tak dobrze grających drużyn z Premier League w Lidze Mistrz&oacute;w. Kapitalny mecz Tottenhamu z Juve i dwie masakry urządzone swoim przeciwnikom przez City i Liverpool. W kolejce mamy jeszcze Manchester United na kt&oacute;ry czeka Sevilla i Chelsea kt&oacute;ra spotka się z Barcą. O ile United powinni sobie poradzić tak rozbita Chelsea może mieć spore problemy z Barceloną. Trzeba jednak pamiętać, że to piłka nożna i tutaj nie da się niczego przewidzieć.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Piotr Potępa' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/piotr" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Piotr Potępa</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/liverpool-nie-chcial-byc-gorszy-od-city-angielskie-druzyny-terroryzuja-lige-mistrzow" data-wpel-link="internal">Liverpool nie chciał być gorszy od City. Angielskie drużyny terroryzują Ligę Mistrzów.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/liverpool-nie-chcial-byc-gorszy-od-city-angielskie-druzyny-terroryzuja-lige-mistrzow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jurgen Klopp mówi STOP! Koniec passy Manchesteru City</title>
		<link>https://footbar.info/jurgen-klopp-mowi-stop-koniec-passy-manchesteru-city</link>
					<comments>https://footbar.info/jurgen-klopp-mowi-stop-koniec-passy-manchesteru-city#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Potępa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Jan 2018 11:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Kapitalne widowisko na Anfield zafundowali nam podopieczni Kloppa i Guardioli. Dwadzieścia dwa mecze bez porażki. Tylko dwa remisy. Wydawało się, że City jest tak rozpędzone, że będziemy mieli do czynienia z trzecią ekipą w historii angielskiej piłki, kt&#243;ra przejdzie cały sezon bez porażki. Anfield to jednak dla City teren szalenie ciężki. The Citizens ostatni raz [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/jurgen-klopp-mowi-stop-koniec-passy-manchesteru-city" data-wpel-link="internal">Jurgen Klopp mówi STOP! Koniec passy Manchesteru City</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify"><b>Kapitalne widowisko na Anfield zafundowali nam podopieczni Kloppa i Guardioli. Dwadzieścia dwa mecze bez porażki. Tylko dwa remisy. Wydawało się, że City jest tak rozpędzone, że będziemy mieli do czynienia z trzecią ekipą w historii angielskiej piłki, kt&oacute;ra przejdzie cały sezon bez porażki. Anfield to jednak dla City teren szalenie ciężki. The Citizens ostatni raz wygrali tam 3. maja 2003 roku. Tym razem miało być inaczej. Premier League ma jednak to do siebie, że nie da się przewidzieć tego co się stanie.</b></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align:justify">Liverpool nie był faworytem tego meczu. Do Barcelony odszedł Coutinho i wszyscy uznali, że Barca wycięła The Reds serce. Wydawało się, że Liverpool bez Coutinho czeka już tylko powolny zgon. Tymczasem okazało się, że odejście Brazylijczyka nie było operacją usunięcia serca tylko raka.&nbsp; Liverpool w meczu z City grał szybciej, dokładniej i przede wszystkim do b&oacute;lu skutecznie. Dzięki temu stał się pierwszą ekipą w tym sezonie, kt&oacute;ra była w stanie zatrzymać rozpędzoną machinę Guardioli.</p>
<p style="text-align:justify">Już od samego początku było widać, że Liverpool nie ma zamiaru cofać się na własną połowę i czekać na kontry. Ustawienie 4-3-3 i słowa Kloppa po meczu było tego najlepszym potwierdzeniem. Niemiec po spotkaniu powiedział, że chcąc pokonać City potrzeba bardzo dobrej drużyny, bo grę The Citizens można mieć rozpracowaną na sto procent, a oni i tak ostatecznie znajdą spos&oacute;b, żeby zaskoczyć przeciwnika. Dodał, że można też bronić się głęboko we własnym polu karnym i liczyć na brak skuteczności podopiecznych Pepa. Uważa jednak, że tak grać nie przystoi takiej drużynie jak Liverpool. <i>&bdquo;Przeciwko takiej drużynie jak City musisz wykorzystywać przestrzenie kt&oacute;re zostawiają. Dzięki temu stwarzasz sobie sytuacje, a przy ich finalizacji musisz być bezwzględnie skuteczny. Nie ma innej alternatywy&rdquo;.</i></p>
<p style="text-align:justify">The Reds od początku wzięli się do roboty co przyniosło efekt już w 9. minucie. Oxlade &ndash; Chamberlain zdecydował się na strzał sprzed szesnastki po długim rogu. Ederson nie był w stanie sięgnąć tej piłki i Liverpool prowadził 1:0. Od samego początku było widać, że piłkarze Liverpoolu będą bronić na całym boisku. Niezmordowani bez przerwy biegali za przeciwnikami, kt&oacute;rzy uwielbiają zaczynać akcje od własnej bramki. Zresztą tu nie ma się co na ten temat rozpisywać.&nbsp;Wystarczy spojrzeć na to jak pressing stosował Robertson i to w 74. minucie. W momencie kiedy The Reds prowadzili już 4:1. Facet w swoim pressingu zapędził się z pozycji&nbsp;obrońcy na pozycję prawego skrzydła.Myślę, że gł&oacute;wną przyczyną zwycięstwa Liverpoolu było trio środkowych pomocnik&oacute;w. Can, Winjaldum i Oxlade &ndash; Chamberlain totalnie zdominowali środek pola. Mimo, że Kevin de Bruyne dwoił się i troił, rozrzucał piłki raz na jedną, raz na drugą stronę to gwoździem programu w środku pola było trio z Liverpoolu. Kluczowy był tutaj pressing, kt&oacute;ry piłkarze Liverpoolu wywierali na środkowych pomocnik&oacute;w City. Dlatego cały ogromny wysiłek de Bruyne szedł na marne. Niestety, nie udało mi się znaleźć informacji o tym ile strat zaliczył Belg, ale z pewnością sporo jak na niego.</p>
<p style="text-align:justify">Pressing zresztą był kluczowy nie tylko w obronie. Wystarczy spojrzeć na bramkę na 2:1. Winjaldum i Oxlade &ndash; Chamberlain stosują pressing na de Bruyne. Następnie Chamberlain urywa się z piłką i dogrywa do Firmino. Liverpool wyszedł na prowadzenie i tym razem postanowił p&oacute;jść za ciosem.&nbsp; Dwie minuty p&oacute;źniej Salah przejmuje piłkę na połowie City, zagrywa do Mane, kt&oacute;ry popisuje się świetnym uderzeniem. Ciężki będzie żywot obrońcy reprezentacji Polski, kt&oacute;ry będzie odpowiedzialny za krycie Mane podczas rosyjskiego mundialu. Przy czwartym golu Winjaldum świetnie zebrał drugą piłkę i jeszcze lepiej obsłużył Salaha, kt&oacute;ry zaliczył osiemnaste trafienie w tym sezonie.</p>
<p style="text-align:justify">Na koniec mimo wszystko nastąpiło pewne rozprężenie i dzięki temu mieliśmy emocjonującą końc&oacute;wkę. Najpierw w 84. minucie trafił Bernardo Silva, a potem w 91. Gundogan. Zastanawiam się teraz czy gdyby mecz potrwał jeszcze 5 minut to City udałoby się wyr&oacute;wnać, czy może The Reds skontrowaliby skutecznie?</p>
<p style="text-align:justify">Dzięki temu zwycięstwu Liverpool wskakuje na trzecie miejsce i zr&oacute;wnuje się punktami z czwartą Chelsea i drugim United. Ekipa z czerwonej części Manchesteru ma jeszcze dziś mecz ze Stoke. Jeśli zgarnie trzy punkty to będą mieli już &bdquo;tylko&rdquo; dwanaście punkt&oacute;w straty do City.</p>
<p style="text-align:justify">Jak już pisałem na początku odejście Coutinho może Liverpoolowi zdecydowanie wyjść na dobre. Odpowiedzialność za prowadzenie gry rozkłada się teraz po r&oacute;wno na kilku zawodnik&oacute;w. Nie wszystko jest uzależnione od Coutinho, kt&oacute;ry już od dłuższego czasu był myślami z Barcelonie. Wydawało się, że Liverpool na tym transferze nie zyska nic poza grubymi pieniędzmi. Tymczasem okazuje się, że ekipa Kloppa zyskała coś znacznie ważniejszego. Uniezależniła się od wizji jednego piłkarza. Zyskała drużynę. Taki Liverpool chce się oglądać. Pozostaje mieć nadzieję, że inne drużyny w meczach z The Citizens będą mieć tyle samo odwagi co The Reds dzięki czemu w tym sezonie Premier League odwiedzą nas jeszcze zdrowe i przyjemne nerwy, a także emocje do samego końca. <meta name="twitter:card" content="summary_large_image"> <meta name="twitter:site" content="@FootbarPL"> <meta name="twitter:creator" content="@FootbarPL"> <meta name="twitter:title" content="Jurgen Klopp mówi STOP! Koniec passy Manchesteru City"> <meta name="twitter:description" content="Niemiecki szkoleniowiec zdetronizował Obywateli."> <meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Klopp.JPG?uid=1516012875"></p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Piotr Potępa' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/piotr" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Piotr Potępa</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/jurgen-klopp-mowi-stop-koniec-passy-manchesteru-city" data-wpel-link="internal">Jurgen Klopp mówi STOP! Koniec passy Manchesteru City</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/jurgen-klopp-mowi-stop-koniec-passy-manchesteru-city/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fantastyczne widowisko na The Emirates. Popis bramkarzy, fatalny Morata</title>
		<link>https://footbar.info/fantastyczne-widowisko-na-the-emirates-popis-bramkarzy-fatalny-morata</link>
					<comments>https://footbar.info/fantastyczne-widowisko-na-the-emirates-popis-bramkarzy-fatalny-morata#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Potępa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jan 2018 12:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[arsenal]]></category>
		<category><![CDATA[chelsea]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Co by pan zrobił gdyby Morata wykorzystał sytuację, kt&#243;rą miał tuż po tym jak wyr&#243;wnaliście? &#8211; takie pytanie padło na pomeczowej konferencji prasowej w stronę Wengera. &#8222;Może poszedłbym do domu i popełnił samob&#243;jstwo. Byłem tego bardzo blisko&#8221;. Odpowiedź managera Arsenalu nie pozostawia złudzeń. To nie był zwykły ligowy mecz piłkarski. To były największe z londyńskich [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/fantastyczne-widowisko-na-the-emirates-popis-bramkarzy-fatalny-morata" data-wpel-link="internal">Fantastyczne widowisko na The Emirates. Popis bramkarzy, fatalny Morata</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify"><b><i>Co by pan zrobił gdyby Morata wykorzystał sytuację, kt&oacute;rą miał tuż po tym jak wyr&oacute;wnaliście?</i></b><b> &ndash; takie pytanie padło na pomeczowej konferencji prasowej w stronę Wengera. <i>&bdquo;Może poszedłbym do domu i popełnił samob&oacute;jstwo. Byłem tego bardzo blisko&rdquo;</i>. Odpowiedź managera Arsenalu nie pozostawia złudzeń. To nie był zwykły ligowy mecz piłkarski. To były największe z londyńskich derb&oacute;w. Pełne zwrot&oacute;w akcji, fantastycznych interwencji bramkarzy, zmarnowanych sytuacji i dramaturgii. Arsenal zremisował z Chelsea 2:2, a kibice obejrzeli kawał świetnego futbolu. </b></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align:justify">Zwycięstwo Chelsea na The Emirates uczyniłoby The Blues pierwszym gościem, kt&oacute;ry we wszystkich rozgrywkach wygrał sześć mecz&oacute;w na stadionie Arsenalu. &nbsp;Kanonierzy natomiast od porażki u siebie z Manchesterem United zagrali pięć mecz&oacute;w z czego wygrali tylko jeden, a pozostałe cztery zremisowali. Remis z Chelsea był więc kolejnym do kolekcji. Podopieczni Conte mocno liczyli na dobrą wsp&oacute;łpracę Moraty z Azpilicuetą. Dlaczego? To bardzo proste. Morata strzelił w tym sezonie dziesięć goli. Przy sześciu z nich asystę zaliczał Azpilicueta, a to czyni obu pan&oacute;w najskuteczniejszą parą w Premier League. Jeśli obrońca Chelsea jeszcze trzy razy wyłoży asystę Moracie w&oacute;wczas obaj Hiszpanie zr&oacute;wnają się z rekordem, kt&oacute;ry został ustanowiony w sezonie 1995/1996. W&oacute;wczas dla Blackburn Rovers asystował Mike Newell, a strzelał Alan Sherarer. Sw&oacute;j super duet w tamtym sezonie miał też Liverpool gdzie Stan Collymore wykładał piłki Robbiemu Fowlerowi.</p>
<p style="text-align:justify">Jedni i drudzy od samego początku wysyłali sygnały, że mają zamiar stworzyć kibicom fantastyczne widowisko. Za robotę przede wszystkim wzięli się bramkarze, kt&oacute;rzy byli gł&oacute;wnymi bohaterami pierwszej i początku drugiej połowy. Nie minęło nawet piętnaście minut, a kibice zobaczyli już strzał Sancheza kt&oacute;ry w kapitalny spos&oacute;b obronił Courtois po czym piłka odbiła się od obu słupk&oacute;w i wr&oacute;ciła do rąk bramkarza Chelsea. Belg cieszył się z tej interwencji r&oacute;wnie mocno jak napastnik kt&oacute;ry strzela gola i miał do tego pełne prawo. Dosłownie chwilę p&oacute;źniej fatalny błąd popełnia Chambers. Piłkę przejmuje Morata i wychodzi sam na sam z Cechem po czym fatalnie pudłuje. To był początek festiwalu zmarnowanych przez Hiszpana okazji. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym, ale kibice i tak mogli być zadowoleni. Mecz toczył się w szybkim, żywym tempie. Zabrakło w zasadzie tylko goli.</p>
<p style="text-align:justify">Od początku drugiej połowy mocniej zaatakowali piłkarze Chelsea. Dzięki temu już w pięćdziesiątej minucie Petr Cech pokazał, że bramkarze będą robić wszystko żeby kibice goli nie obejrzeli. Najpierw ładnie obronił strzał Hazarda, kt&oacute;ry był w zasadzie sam na sam. Konsekwencją tej obrony była wrzutka Bakayoko do Marcosa Alonso, kt&oacute;ry przeskoczył Bellerina i fantastycznie uderzył głową. Cech nie dał za wygraną i doskonale obronił drugi strzał w przeciągu trzydziestu sekund. Na gola musieliśmy czekać do sześćdziesiątej trzeciej minuty. Holding świetnie znalazł w polu karnym Wilshera, kt&oacute;ry huknął bez zastanowienia. Tego strzału Courtois nie miał szans obronić. CZTERY minuty (przypadek? :-)) trwała radość Arsenalu z prowadzenia. W polu karnym Bellerin kopnął Hazarda i sędzia bez wahania gwizdnął rzut karny. Zawodnicy Arsenalu nie chcieli pogodzić się z tą decyzją przez co Ozil otrzymał ż&oacute;łtą kartkę. W mojej opinii karny podyktowany słusznie. Hazard pierwszy kopnął piłkę po czym oberwał od Bellerina w &bdquo;achillesa&rdquo;. Do wykonania karnego podszedł sam poszkodowany i &ndash; jak zwykle &ndash; nie pomylił się. To był setny gol, kt&oacute;rego Hazard zafundował Chelsea w Premier League. Słowo zafundował oznacza zar&oacute;wno gole jak i asysty. Belg strzelił dla Chelsea 63 bramki i zaliczył 37 asyst. Niesamowite osiągnięcie.&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify">P&oacute;źniej mecz się nieco uspokoił. Kolejną świetną sytuację zmarnował Morata. Nie pomylił się jednak w 84 minucie. Po prawej stronie Zappacosta w dziecinny spos&oacute;b ograł Maitlanda &ndash; Nilesa i wstrzelił piłkę mocno w pole karne. Tam stał Mustafi&hellip; No właśnie, stał. Wtedy zza jego plec&oacute;w wyskoczył Morata i pokonał bezradnego Cecha. Szkoda w tej sytuacji młodego Maitlanda &ndash; Nilesa, kt&oacute;ry grał naprawdę świetne spotkanie i był obok Wilshera, Sancheza i Xhaki wyr&oacute;żniającym się zawodnikiem Kanonier&oacute;w. Przy akcji Zappacosty zabrakło po prostu cwaniactwa i doświadczenia. To jednak nie zmienia faktu, że Arsenal z młodego Nilesa będzie miał jeszcze sporo radości. Tak samo zresztą z Wilshera, kt&oacute;rego wielu już spisało na straty, a ten wczoraj ciągnął grę Kanonier&oacute;w. Jeśli trzeba było to przyspieszał lub zwalniał. Sporo biegał i przede wszystkim strzelił gola. Pierwszego w Premier League od 24 maja 2015 roku. Mam nadzieję, że to sygnał, że Jackie wraca do poważnego grania. Zbyt dużo czasu już zmarnował.</p>
<p style="text-align:justify">Arsenal ze swojego prowadzenia cieszył się cztery minuty. Chelsea prowadziła przez minut osiem. Po strzeleniu gola na 1:2 The Blues cofnęli się całkowicie. Arsenal cały czas szukał okazji do wyr&oacute;wnania. W 88 minucie przepięknego gola m&oacute;gł strzelić Mustafi. Piłka spadała na szesnasty metr, a obrońca Arsenalu świetnie złożył się do strzału z woleja, kt&oacute;ry ostatecznie został zablokowany. W 92 minucie do piłki w okolicach szesnastego metra dopadł Bellerin i ładnym, mierzonym strzałem skierował ją do bramki. 2:2 i każdy myślał, że to już koniec. Na boisku jednak nikt nie zamierzał kończyć. Chelsea natychmiast rzuciła się na Arsenal co poskutkowało sytuacją w kt&oacute;rej oko w oko z Cechem zn&oacute;w stanął Morata. Problem w tym, że zamiast zapewnić Chelsea trzy punkty, spanikował i strzelił prosto w Cecha. Odbita piłka trafiła do Zappacosty, kt&oacute;rego potężny strzał wylądował na poprzeczce. Chwilę p&oacute;źniej sędzia zakończył to spotkanie.</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" src="/files/image%20%2812%29.png" /></p>
<p style="text-align:justify">Jak widać w statystykach to Arsenal był w tym meczu stroną przeważającą. Tak jak w meczu z Manchesterem United, gdzie Arsenal przeważał, a mimo to przegrał tak i tym razem nie zdobył kompletu punkt&oacute;w. W meczu z The Blues wyraźny był brak Laurenta Kościelnego. Rob Holding to jednak nie ten poziom. Grał niepewnie, sporo faulował i na samym końcu przepuścił piłkę, kt&oacute;ra leciała do Moraty i tylko nieudolności przeciwnika zawdzięcza to, że nie stał się winnym porażki. Zaliczył ładną asystę, ale jego rozlicza się przede wszystkim z gry w obronie. Jeśli chodzi o Chelsea to myślę, że Conte zabrakło trochę odwagi. Po zdobyciu gola na 1:2 cofnął się chyba trochę za głęboko przez co praktycznie każda druga piłka padała łupem piłkarzy Arsenalu.</p>
<p style="text-align:justify">Remis nie zadowala ani jednych ani drugich. Chelsea traci teraz punkt do drugiego Manchesteru United i ma już tylko dwa punkty przewagi na Liverpoolem. Sz&oacute;sty Arsenal z kolei dał się wyprzedzić Tottenhamowi i traci do niego punkt. Si&oacute;dme Burnley traci do Kanonier&oacute;w już pięć punkt&oacute;w. Najbardziej z takiego układu zadowolony jest zapewne Pep Guardiola i jego Citizens. Nie dość, że grają do b&oacute;lu skutecznie to jeszcze przeciwnicy nie są zbyt chętni żeby chociaż spr&oacute;bować gonić ich w tabeli. Piętnaście punkt&oacute;w przewagi City nad resztą stawki daje wyraźny sygnał: <i>&bdquo;My już się tronem zajmiemy. Wy się bawcie i walczcie o drugie miejsce&rdquo;. </i>Z jednej strony fajnie byłoby zobaczyć jeszcze emocje w walce o tytuł mistrza Anglii. Z drugiej jednak City grają tak, że już teraz możemy powiedzieć, że na ten tytuł po prostu zasługują.</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Piotr Potępa' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/piotr" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Piotr Potępa</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/fantastyczne-widowisko-na-the-emirates-popis-bramkarzy-fatalny-morata" data-wpel-link="internal">Fantastyczne widowisko na The Emirates. Popis bramkarzy, fatalny Morata</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/fantastyczne-widowisko-na-the-emirates-popis-bramkarzy-fatalny-morata/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czasem warto podjąć ryzyko panie Mourinho. Derby Manchesteru dla City.</title>
		<link>https://footbar.info/czasem-warto-podjac-ryzyko-panie-mourinho-derby-manchesteru-dla-city</link>
					<comments>https://footbar.info/czasem-warto-podjac-ryzyko-panie-mourinho-derby-manchesteru-dla-city#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Potępa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Dec 2017 17:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[city]]></category>
		<category><![CDATA[derby manchesteru]]></category>
		<category><![CDATA[united]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Za nami 175. derby Manchesteru i kolejne starcie Mourinho z Guardiolą.&#160; Mou jak zwykle postawił na wariant bezpieczny, czyli zaproszenie przeciwnika na swoją połowę i liczenie na szybkie kontry. Ekipa Guardioli jest jednak w tym sezonie zbyt mocna. Manchester dziś jest niebieski i wygląda na to, że cała liga będzie w barwach City. Szczerze wątpię [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/czasem-warto-podjac-ryzyko-panie-mourinho-derby-manchesteru-dla-city" data-wpel-link="internal">Czasem warto podjąć ryzyko panie Mourinho. Derby Manchesteru dla City.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify"><b>Za nami 175. derby Manchesteru i kolejne starcie Mourinho z Guardiolą.&nbsp; Mou jak zwykle postawił na wariant bezpieczny, czyli zaproszenie przeciwnika na swoją połowę i liczenie na szybkie kontry. Ekipa Guardioli jest jednak w tym sezonie zbyt mocna. </b></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align:justify">Manchester dziś jest niebieski i wygląda na to, że cała liga będzie w barwach City. Szczerze wątpię czy kt&oacute;raś z ekip będzie w stanie nadrobić jedenaście punkt&oacute;w straty. Szczeg&oacute;lnie kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że to już prawie połowa sezonu, a The Citizens są nadal niepokonani.&nbsp; Czy chłopcy Guardioli będą trzecią drużyną w historii angielskiej piłki, kt&oacute;rą będziemy nazywać The Invincibles?</p>
<p style="text-align:justify">United mimo, że grali u siebie przystąpili do tego meczu w ustawieniu mocno defensywnym. Podopieczni Mourinho ustawili dwie linie bardzo blisko siebie i bardzo blisko bramki. Można było odnieść wrażenie, że Czerwone Diabły celowo zapraszają piłkarzy City pod swoją bramkę, żeby tam odebrać im piłkę i szybko skontrować. City zaproszenie przyjęło z radością. Wyprowadzali atak za atakiem, ale zmasowana obrona United broniła się dzielnie. Ataki The Citizens kończyły się zazwyczaj w polu karnym United lub nieco przed nim. Moim zdaniem wynikało to z faktu bardzo głębokiego ustawienia Herrery i Maticia. To ustawienie całkowicie zamykało City możliwość ataku środkiem i jedyne co piłkarze Guardioli mogli wtedy zrobić to rozrzucanie piłek na skrzydła, a to już dawało United czas na reorganizację szyk&oacute;w obronnych.</p>
<p style="text-align:justify">Kiedy wydawało się, że plan Mourinho jest planem doskonałym, a obrona United jest nie do przejścia Czerwone Diabły same sprezentowały gościom gola. Nie udało się z po kilkunastu pr&oacute;bach z akcji, więc trzeba było spr&oacute;bować ze stałego fragmentu gry. Tam piłkarze United zafundowali sobie defensywny kryminał.</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" alt="" src="/files/Derby Manchesteru.JPG" /></p>
<p style="text-align:justify">Wystarczy spojrzeć na załączony obrazek. Piłka wybita z rzutu rożnego. Young łamie linię spalnego, Matić kryje Lingarda, kt&oacute;ry zalicza pusty przelot, a Silva, pozostawiony samemu sobie, robi to co do niego należy i pakuje piłkę do siatki.</p>
<p style="text-align:justify">Radość City z prowadzenia nie trwała jednak zbyt długo. W drugiej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy po wrzutce z głębi pola fatalny błąd popełnia Delph. Do piłki dopada Rashford i bez problemu doprowadza do wyr&oacute;wnania.&nbsp; Do przerwy 1:1. Na początku drugiej połowy City nadal atakowało. W 54 minucie do wykonania rzutu wolnego podszedł Kevin De Bruyne. Jego wrzutkę Lukaku wybijał tak nieudolnie, że trafił w jednego z koleg&oacute;w. Piłka odbiła się w taki spos&oacute;b, że umożliwiła Otamendiemu uderzenie wolejem z pięciu metr&oacute;w i ponowne objęcie prowadzenia przez The Citizens.</p>
<p style="text-align:justify">Od momentu wyjścia na prowadzenie City nieco zmienili strategię. Nie grali już aż wysokim pressingiem. Dzięki temu Mourinho w końcu zdecydował się podjąć ryzyko i zaatakować bardziej zdecydowanie. Lukaku nie był już tak osamotniony w przodzie jak w pierwszej połowie. To jednak w żaden spos&oacute;b nie przełożyło się na jakość i przede wszystkim skuteczność gry United, bo Lukaku tego dnia był fatalnie dysponowany. Mimo to budowanie akcji przez United wyglądało już o niebo lepiej niż w pierwszej połowie. Przede wszystkim zrezygnowano z długich piłek na samotnego w przodzie Lukaku. Czerwone Diabły dłużej i bardziej cierpliwie budowali swoje akcje zmuszając przy tym zawodnik&oacute;w City do biegania. Problem United tkwił w tym, że ta zmiana strategii w żaden spos&oacute;b nie przełożyła się na kreowanie większej liczby sytuacji bramkowych. Nawet jeśli już kotłowało się pod bramką The Citizens to fantastycznie w bramce zachowywał się Ederson, kt&oacute;ry nawet własną twarzą bronił strzały zawodnik&oacute;w United.</p>
<p style="text-align:justify">Ostatni kwadrans to już walka na całego. Gardy zostały opuszczone przez co jedni i drudzy zostawiali sobie sporo miejsca. To jednak nie zmieniło już wyniku i przynajmniej do meczu rewanżowego w Manchesterze rządzi City. The Citizens rządzą też w Premier League, bo jedenaście punkt&oacute;w przewagi nad drugim United to ogromna przewaga. Podopieczni Guardioli wygrali czternasty mecz z rzędu i tym samym wyr&oacute;wnali rekord Arsenalu z 2002 roku. United przed tym spotkaniem był niepokonany na Old Trafford od 24 mecz&oacute;w. Każda passa kiedyś się kończy.</p>
<p style="text-align:justify">Wydaje mnie się, że największym przegranym tego meczu jest Jose Mourinho. Manager United bał się podjąć ryzyko i okopał się zasiekami obronnymi licząc na kontry. Można powiedzieć, że plan się powi&oacute;dł, bo City nie zdobyło gola z akcji. Z drugiej jednak strony kiedy gra się u siebie to powinno liczyć się na wygraną. Na to jednak nie ma szans, kiedy bronisz się dziesięcioma zawodnikami bardzo głęboko, a w przodzie masz osamotnionego napastnika. Przypominało to trochę reprezentację Polski pod wodzą Franciszka Smudy podczas Euro 2012. United zaczęli grać aktywniej w przodzie dopiero wtedy kiedy trzeba było gonić wynik. Mou ze swoimi zawodnikami powinni też popracować nad obroną przy stałych fragmentach gry, bo zachowanie piłkarzy United przy obu golach dla City woła o pomstę do nieba.</p>
<p style="text-align:justify">Za nami losowanie 1/16 finału Ligi Mistrz&oacute;w. United zagra z Sevillą, a City z Basel. Biorąc pod uwagę obecną formę Sevilli United nie powinno mieć problem&oacute;w z przejściem dalej. Oczywiście pod warunkiem, że Mourinho zn&oacute;w nie schowa się za podw&oacute;jną gardą. City trafili najlepiej jak mogli i myślę, że bez problemu powinni awansować dalej. Przy odpowiednich zimowych wzmocnieniach przede wszystkim w obronie The Citizens mogą w Lidze Mistrz&oacute;w powalczyć najwyższy cel. Do lutego jednak daleko, a w Premier League wchodzimy w najtrudniejszą fazę, czyli okres świąteczno-noworoczny. Jeśli Manchester City nie pogubi tutaj punkt&oacute;w to myślę, że nie zejdzie z tronu już do końca sezonu. Na pewno byłoby też ciekawiej gdyby drużyny goniące nie ułatwiały zadania chłopcom Guardioli, bo jeśli tak dalej p&oacute;jdzie to mistrza Anglii poznamy zdecydowanie za wcześnie.</p>
<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:site" content="@FootbarPL"><meta name="twitter:creator" content="@FootbarPL"><meta name="twitter:title" content="Czasem warto podjąć ryzyko panie Mourinho. Derby Manchesteru dla City."><meta name="twitter:description" content="Analiza meczu na szczycie w Premier League!><meta name="twitter:image http://footbar.info/files/Manchester%20City%20(Manchester%20City).JPG?uid=1513090881"></p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Piotr Potępa' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/piotr" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Piotr Potępa</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/czasem-warto-podjac-ryzyko-panie-mourinho-derby-manchesteru-dla-city" data-wpel-link="internal">Czasem warto podjąć ryzyko panie Mourinho. Derby Manchesteru dla City.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/czasem-warto-podjac-ryzyko-panie-mourinho-derby-manchesteru-dla-city/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Występy Polaków w fazie grupowej europejskich pucharów</title>
		<link>https://footbar.info/wystepy-polakow-w-fazie-grupowej-europejskich-pucharow</link>
					<comments>https://footbar.info/wystepy-polakow-w-fazie-grupowej-europejskich-pucharow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Potępa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Dec 2017 12:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[liga europy]]></category>
		<category><![CDATA[liga mistrzów]]></category>
		<category><![CDATA[pzpn]]></category>
		<category><![CDATA[reprezentacja polski]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Faza grupowa europejskich puchar&#243;w za nami. Warto więc sprawdzić jak poradzili sobie w niej polscy piłkarze. Zadowolony jest na pewno Robert Lewandowski. Narzekać nie może r&#243;wnież Wojciech Szczęsny. Gorzej sprawy mają się u Kamila Glika i Piotra Zielińskiego, ale w ich przypadku jeszcze nie wszystko stracone. Zapraszam na kr&#243;tkie podsumowanie występ&#243;w polskich piłkarzy w europejskich [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/wystepy-polakow-w-fazie-grupowej-europejskich-pucharow" data-wpel-link="internal">Występy Polaków w fazie grupowej europejskich pucharów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify"><b>Faza grupowa europejskich puchar&oacute;w za nami. Warto więc sprawdzić jak poradzili sobie w niej polscy piłkarze. Zadowolony jest na pewno Robert Lewandowski. Narzekać nie może r&oacute;wnież Wojciech Szczęsny. Gorzej sprawy mają się u Kamila Glika i Piotra Zielińskiego, ale w ich przypadku jeszcze nie wszystko stracone. Zapraszam na kr&oacute;tkie podsumowanie występ&oacute;w polskich piłkarzy w europejskich pucharach.</b></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<h3 style="text-align: justify;"><b>Liga Mistrz&oacute;w</b></h3>
<p style="text-align:justify"><b>Robert Lewandowski (Bayern Monachium)</b></p>
<p style="text-align:justify">Robert zaczął dobrze bo już w pierwszym meczu trafił przeciwko Anderlechtowi. Następnie przyszła jedyna porażka w fazie grupowej, kiedy to Bayern został pobity przez PSG 3:0. Po tym meczu Carlo Ancelottiego zastąpił Juup Heynckes i Bayern zn&oacute;w zaczął wygrywać. Do końca fazy grupowej Robert trafił jeszcze raz przeciwko Anderlechtowi i raz przeciwko PSG. W ostatecznym rozrachunku wychodzi pięć mecz&oacute;w, trzy gole i jedna asysta. Wszystkie gole Robert zdobył prawą nogą. Skuteczność podań na poziomie 82%. Og&oacute;lny wynik całkiem przyzwoity chociaż chyba liczyliśmy na kilka bramek więcej. To jednak nie zmienia faktu, że na tą chwilę Robert razem z Leo Messim jest najskuteczniejszym strzelcem 2017 roku. Obaj panowie ustrzelili po 52 gole. Właśnie dlatego myślę, że 9. miejsce Roberta w plebiscycie France Football to kpina dosypana do garnka ze skandalem.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Kamil Glik (AS Monaco)</b></p>
<p style="text-align:justify">W zeszłym sezonie debiutował w Lidze Mistrz&oacute;w i od razu ze swoim nowym zespołem dotarł aż do p&oacute;łfinału okazując się największą rewelacją rozgrywek.&nbsp;Glik r&oacute;wnież był rewelacją. Grał pewnie w obronie przez co należał do najbardziej eksploatowanych zawodnik&oacute;w w Europie. Sezon w lidze francuskiej zaczął z przytupem. W pierwszych czterech kolejkach Kamil trzy razy znajdował się w drużynie tygodnia Ligue 1. Strzelił r&oacute;wnież dwa gole. Glik szybko stał się liderem Monaco. Trafił także do zaszczytnego grona czołowych stoper&oacute;w w Europie. Jednak, żeby nie było zbyt pięknie wszechświat musi przywr&oacute;cić r&oacute;wnowagę. Monaco w Lidze Mistrz&oacute;w spisało się fatalnie. W grupie z Besiktasem, Porto i RB Lipsk drużyna z księstwa zajęła ostatnie miejsce gromadząc zaledwie dwa punkty. Jakby tego było mało strzeliła tylko sześć goli, tracąc aż szesnaście! Jeśli o samego Kamila chodzi to największym plusem w tym nieszczęściu był fakt, że w ostatnim meczu fazy grupowej Kamil założył kapitańską opaskę. Jeśli chodzi o statystyki to Glik zagrał we wszystkich sześciu meczach. Strzelił w nich jedną bramkę. Na 254 wykonane podania, 196 trafiło do adresata. 67 razy Kamil odzyskiwał piłkę. Myślę, że jeśli Glik pokaże pełnię swoich umiejętności na Mundialu w Rosji to Monaco zacznie być dla niego za ciasne.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund) </b></p>
<p style="text-align:justify">Niestety, kontuzja naszego prawego obrońcy spowodowała, że ten w Lidze Mistrz&oacute;w zagrał tylko 180 minut i niestety w tym sezonie już tego wyniku nie poprawi. Borussia nie poradziła sobie w trudnej grupie z Realem i zaskakująco dobrze grającym Tottenhamem. Zajęła trzecie miejsce w grupie i na wiosnę powalczy o Ligę Europy. Jeśli chodzi o samego Łukasza to jedyne czego trzeba mu w tej chwili życzyć to zdrowia, bo Piszczu w formie to ogromna korzyść nie tylko dla BVB ale przede wszystkim dla reprezentacji Polski.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Arkadiusz Milik (SSC Napoli)</b></p>
<p style="text-align:justify">Arka jest mi zwyczajnie, po ludzku szkoda. To naprawdę bardzo utalentowany piłkarz. Niestety stale dręczony przez kontuzje. Ledwo wyleczył jedno kolano, a już ma kontuzję drugiego. Zdążył jednak zagrać jeden mecz w Lidze Mistrz&oacute;w i strzelić w nim gola. Arkowi tak samo jak Łukaszowi Piszczkowi życzymy szybkiego powrotu na boisko. Mam też nadzieję, że ten pech zostanie Arkowi wynagrodzony poprzez gole na Mundialu.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Piotr Zieliński (SSC Napoli)</b></p>
<p style="text-align:justify">Jeden Polak w Napoli jest kontuzjowany to błyszczy drugi. Piotr Zieliński pokazuje, że z roku na rok jest coraz lepszy. 5 mecz&oacute;w, 353 minuty na boisku, 2 gole, 85% skuteczności podań i łącznie przebiegnięte 46,7 km pokazuje, że Piotrek na boisku nie pr&oacute;żnuje. W ostatnim meczu trener Sarri wystawił Ziela na szpicy, a ten r&oacute;wnież tutaj nie zawi&oacute;dł i strzelił bramkę. To wszystko jednak nie zmienia faktu, że Napoli zawiodło. Trzecie miejsce w grupie z Man City, Szachtarem i Feyenoordem nie jest w mojej opinii odzwierciedleniem potencjału tej drużyny. Na wiosnę zobaczymy piłkarzy z Neapolu w Lidze Europy. Zobaczymy czy tam będą w stanie pokazać sw&oacute;j potencjał. O Piotra Zielińskiego natomiast jestem spokojny. Myślę, że stopniowo będzie wzmacniał swoją pozycję w Napoli. Liczę r&oacute;wnież na to, że w reprezentacji zacznie pokazywać cały sw&oacute;j potencjał, bo według mnie w kadrze jeszcze nie pokazał do końca na co go stać.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Łukasz Teodorczyk (Anderlecht Bruksela)</b></p>
<p style="text-align:justify">Anderlecht już pożegnał się z europejskimi pucharami zajmując ostatnie miejsce w swojej grupie. Bilans bramkowy 2:17 świadczy o tym jak słabo Belgowie wyglądali w kwestii skuteczności. Skuteczność,&nbsp;za kt&oacute;rą miał&nbsp;odpowiadać Łukasz Teodorczyk. Teo zagrał we wszystkich sześciu meczach. Przebywał na boisku przez 388 minut. Miał w tym czasie 11 szans na zdobycie gola. Nie wykorzystał żadnej. Zaliczył tylko jedną asystę i to wszystko. Przypomina mi się wywiad z małym kibicem Anderlechtu. Dziennikarz pyta czy chłopiec chciałby być jak Teodorczyk. Chłopiec odpowiada, że nie bo on nie strzela bramek. To jest doskonałe podsumowanie ostatniej formy Łukasza. Myślę, że problem nie tkwi w braku umiejętności, bo wiemy, że Teo je ma i strzelać potrafi. Moim zdaniem problem leży w jego głowie. Coś złego się tam stało i dop&oacute;ki nie zostanie naprawione to na powr&oacute;t snajperskiego instynktu Teodorczyka nie ma co liczyć.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Jakub Rzeźniczak (Qarabag FK)</b></p>
<p style="text-align:justify">Tutaj sytuacja jest wyjątkowa, bo Kuba jak i cały Qarabag z rozgrywek odpadli bez zwycięstwa, ale&hellip; Chelsea, Roma, Atletico to rywale z najwyższej p&oacute;łki. Przed rozpoczęciem fazy grupowej Azerowie byli skazywani na bardzo bolesne porażki. Ostatecznie okazało się, że tylko Chelsea potrafiła boleśnie zbić drużynę byłego kapitana Legii wygrywając 6:0 i 4:0. Z Romą Azerowie oba mecze przegrali jedną bramką, a z Atletico oba zremisowali. Właśnie dlatego uważam, że mają prawo do pozytywnego myślenia. Tak samo jak Kuba Rzeźniczak kt&oacute;ry zagrał w pięciu meczach, odzyskał 30 piłek. Wykonał r&oacute;wnież 226 podań z czego 203 trafiły do kolegi z drużyny. Otrzymał r&oacute;wnież 3 ż&oacute;łte kartki i nie popełnił żadnych rażących błęd&oacute;w. Qarabagu już na wiosnę w pucharach nie zobaczymy, ale tej przygody nikt im już nie zabierze. Myślę r&oacute;wnież, że remisy z Atletico na długo pozostaną w pamięci kibic&oacute;w.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn)</b></p>
<p style="text-align:justify">Ciężko oceniać Wojtka bo zagrał tylko jeden mecz. Był to jednak mecz na zero z tyłu, a Szczęsny wykazał się czterema dobrymi interwencjami. Kibic Juventusu z kt&oacute;rym rozmawiałem na temat tego występu stwierdził, że gdyby nie bardzo dobry refleks Szczęsnego ten mecz dla Juventusu byłby znacznie trudniejszy. Wskazał też na problemy Wojtka z wprowadzaniem piłki do gry. Myślę, że na razie Szczęsny powinien cierpliwie czekać na swoją szansę i bardzo wnikliwie i dokładnie obserwować i słuchać Gigiego Buffona. Jeśli tak zrobi to będę spokojny o jego występy i formę.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Łukasz Skorupski (AS Roma)</b></p>
<p style="text-align:justify">Łukasz niestety nie zagrał ani jednego meczu w barwach Rzymian i chyba czas pomyśleć o kolejnym wypożyczeniu albo nawet o transferze definitywnym. Szkoda, żeby bramkarz tej klasy marnował się na ławce.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<h3 style="text-align: justify;"><b>Liga Europy</b></h3>
<p style="text-align:justify"><b>Tomasz Kędziora (Dynamo Kij&oacute;w)</b></p>
<p style="text-align:justify">Dynamo bez większych problem&oacute;w wygrało swoją grupę, a Tomasz Kędziora spędził na boisku łącznie 386 minut na co składały się występy w pięciu meczach. Nie strzelał goli, ani nie asystował. Podawał z dokładnością 70%, odzyskał piłkę 18 razy. Cieszy przede wszystkim fakt, że Tomek gra i wygląda na to, że ma pewne miejsce w składzie, przynajmniej w tym kt&oacute;ry gra w Lidze Europy. W lidze ukraińskiej na 18 mecz&oacute;w zagrał w 9. Tomek ma już 23 lata, więc warto przebijać się do pierwszego składu na stałe, bo może się okazać, że będzie go potrzebować r&oacute;wnież reprezentacja.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Jacek G&oacute;ralski (Łudogorec Razgrad)</b></p>
<p style="text-align:justify">Łudogorec wyszedł ze swojej grupy na drugim miejscu. Zapewnił to sobie remisem z Hoffenheim w ostatniej kolejce. Jacek G&oacute;ralski zagrał we wszystkich sześciu meczach. Pozostaje bez gola i asysty ale może się pochwalić aż 91% skutecznością swoich podań. Udało mu się także odzyskać 30 piłek. Można powiedzieć, że jest to wynik całkiem dobry. Na wiosnę jednak czekamy na asysty i może jakieś gole.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>Paweł Olkowski (FC K&ouml;ln)</b></p>
<p style="text-align:justify">Paweł starcia swojej drużyny w lidze ogląda gł&oacute;wnie z trybun lub ławki rezerwowych. Jednak w Lidze Europy gra w miarę regularnie. 5 mecz&oacute;w, 272 minuty na boisku i to w zasadzie wszystko co można napisać o jego występach. Na wiosnę ekipy z Kolonii już nie zobaczymy ponieważ w decydującym o awansie meczu niemiecka drużyna uległa Crvenej Zveździe 1:0 i to Serbowie obok Arsenalu wyszli z tej grupy.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify">W og&oacute;lnym rozrachunku nie jest z tymi naszymi rodakami w pucharach tak najgorzej. Szkoda na pewno, że nie zobaczymy już Glika. Jednak z dwunastu stranierich, ośmiu ma szansę na występy w swoich klubach na wiosnę. Czy kt&oacute;ryś z nich sięgnie po europejskie trofeum? Tego nie wiem. Myślę jednak, że najważniejszym dla nas wszystkich jest to żeby ci kt&oacute;rzy są zdrowi i w formie tacy pozostali. Natomiast ci kt&oacute;rzy są kontuzjowani lub bez formy bardzo szybko wr&oacute;cili na wysoki poziom, bo nie ma w tym sezonie turnieju ważniejszego niż zbliżający wielkimi krokami się Mundial w Rosji.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:site" content="@FootbarPL"><meta name="twitter:creator" content="@FootbarPL"><meta name="twitter:title" content="Występy Polaków w fazie grupowej europejskich pucharów"><meta name="twitter:description" content="Jak wypadli nasi zawodnicy w Europie?"><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Polska%20Kazachstan.JPG?uid=1512735606"></p>
<p><button class="btn btn-primary
</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Piotr Potępa' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/piotr" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Piotr Potępa</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/wystepy-polakow-w-fazie-grupowej-europejskich-pucharow" data-wpel-link="internal">Występy Polaków w fazie grupowej europejskich pucharów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/wystepy-polakow-w-fazie-grupowej-europejskich-pucharow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>David De Gea &#8211; bramkarz od zadań specjalnych</title>
		<link>https://footbar.info/david-de-gea-bramkarz-od-zadan-specjalnych</link>
					<comments>https://footbar.info/david-de-gea-bramkarz-od-zadan-specjalnych#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Potępa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Dec 2017 14:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[David De Gea]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[manchester united]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>David De Gea był zdecydowanie najbardziej zapracowanym piłkarzem Manchesteru United podczas sobotniego meczu z Arsenalem. Broniąc czternaście strzał&#243;w zapewnił Czerwonym Diabłom zwycięstwo. Dzięki temu liderujący Manchester City przed derbami Manchesteru ma osiem, a nie jedenaście punkt&#243;w przewagi na drużyną Mourinho. Swoją drogą The Citizens zaliczają właśnie najlepszy start w historii angielskiej ligi. Wracając do hiszpańskiego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/david-de-gea-bramkarz-od-zadan-specjalnych" data-wpel-link="internal">David De Gea &#8211; bramkarz od zadań specjalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify"><b>David De Gea był zdecydowanie najbardziej zapracowanym piłkarzem Manchesteru United podczas sobotniego meczu z Arsenalem. Broniąc czternaście strzał&oacute;w zapewnił Czerwonym Diabłom zwycięstwo. Dzięki temu liderujący Manchester City przed derbami Manchesteru ma osiem, a nie jedenaście punkt&oacute;w przewagi na drużyną Mourinho. Swoją drogą The Citizens zaliczają właśnie najlepszy start w historii angielskiej ligi. Wracając do hiszpańskiego bramkarza United&nbsp; to chyba nikt nie ma wątpliwości, że bez niego w bramce, United nie wygraliby meczu z Arsenalem, ba! Mogliby go nawet sromotnie przegrać. </b></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align:justify"><b>FANTASTYCZNY MECZ NA THE EMIRATES</b></p>
<p style="text-align:justify"><i>&bdquo;Powiedziałem mu po meczu, że dziś w bramce Manchesteru United stał najlepszy bramkarz świata. W tak ważnych i dużych meczach musisz mieć bramkarza, kt&oacute;ry będzie obecny kiedy będziesz go potrzebować.&rdquo; &ndash; </i>tak Jose Mourinho wypowiadał się na temat Davida De Gei po meczu z Arsenalem. Hiszpan wyczyniał w bramce cuda. Potrafił za jednym zamachem bronić strzał i dobitkę. Piłkarze Arsenalu po dw&oacute;ch katastrofalnych błędach w obronie już w 11. minucie przegrywali 0:2. Kiedy tylko się otrząsnęli natychmiast ruszyli do odrabiania strat. Jeśli na statystyki meczu spojrzy ktoś kto go nie oglądał pomyśli sobie, że Arsenal ten Manchester zgni&oacute;tł, zagryzł, skopał i brutalnie ograł.</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" width="605" height="537" src="/files/image%20%2811%29.png" /></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size:11px;"><em>Tabela: Statystyki drużyn po spotkaniu Arsenal &#8211; Manchester United</em></span></p>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify">Następnie ten ktoś spojrzy na wynik i nie będzie m&oacute;gł uwierzyć własnym oczom. Jeśli zapyta mnie: &bdquo;Stary, jak to się stało?&rdquo; Odpowiem mu w trzech słowach &ndash; David De Gea. Ewentualnie potem dorzucę jeszcze obrońc&oacute;w Arsenalu Kościelnego i Mustafiego.&nbsp; Najpierw w 4. minucie &bdquo;popis&rdquo; dał ten pierwszy pr&oacute;bując podawać wszerz boiska na 30 metrze od własnej bramki. Następnie w 11. minucie wszystkie elementarne zasady wyprowadzania piłki z obrony złamał Mustafi. Pozwolił żeby Lindgard wyskoczył mu zza plec&oacute;w i odebrał piłkę. Swoją drogą dziwię się, że po pierwsze Mustafi nie spodziewał się, że Lindgard powalczy o piłkę do końca. Po drugie dziwię się, że żaden z koleg&oacute;w nie uświadomił Mustafiego, że za jego plecami radośnie hasa sobie zawodnik United. Początek tego meczu najlepiej podsumował komentator jednej z angielskich stacji&hellip; &bdquo;Thank you very much&rdquo;.</p>
<p style="text-align:justify">Arsenal rzucił się do odrabiania strat jednak tego dnia nie wystarczyło minąć wszystkich obrońc&oacute;w United. To w sumie nie było takie trudne. Zadaniem niemal niemożliwym do realizacji okazało się pokonanie bramkarza United. Hiszpan dwoił się i troił. Potrafił w ciągu dw&oacute;ch, trzech sekund obronić strzał i dobitkę. Ustawiał się znakomicie jak w sytuacji w kt&oacute;rej obronił strzał z metra Lacazette. Kolejna sytuacja jaką zapamiętałem to ta z 31. minuty, kiedy zn&oacute;w stanął praktycznie oko w oko z Lacazette i walcząc do końca wybronił strzał Francuza. P&oacute;źniej w jednej akcji wybronione bardzo trudne strzały z dystansu Bellerina i Kolasinaca. O tym ile De Gea miał roboty w tym meczu niech świadczy fakt, że bronić musiał nawet strzały swoich koleg&oacute;w. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy m&oacute;gł pokonać go&hellip; Lukaku. Nie udało się to tylko dzięki znakomitemu refleksowi De Gei.&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify">Zawodnikom Arsenalu udało się nieco skruszyć ten mur tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Znakomita akcja trio Sanchez, Ramsey, Lacazette. Sanchez wrzucił, Ramsey wyszedł na czystą pozycję i w zasadzie sam m&oacute;gł kończyć tą akcję. Odniosłem jednak wrażenie, że miał w głowie to co hiszpański bramkarz wyczyniał w pierwszej połowie i dlatego wycofał piłkę do Lacazette, a ten już nie pozostawił De Gei żadnych szans. P&oacute;źniej Arsenal nadal atakował, a De Gea nadal bronił. United wyprowadzili jeszcze jedną kontrę i ustalili wynik meczu na 1:3.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>POCZĄTKI W UNITED</b></p>
<p style="text-align:justify">Sir Alex Ferguson przez całą swoją karierę w Manchesterze opuścił jedynie dwa mecze. W 2000 roku nie był obecny podczas derb&oacute;w Manchesteru ze względu na ślub syna. Drugi odpuścił po to żeby m&oacute;c obejrzeć młodego hiszpańskiego bramkarza o nazwisku De Gea. W 2008 roku każdy w United był gotowy na to, że w końcu przyjdzie taki moment kiedy Edwin van der Sar zdecyduje się zakończyć karierę. Eric Steele kt&oacute;ry był wtedy trenerem bramkarzy w United wspomina, że był przekonany, że dziewiętnastoletni De Gea jest idealnym kandydatem na następcę Holendra. Kiedy Steele pokazał DVD z kompilacją interwencji Hiszpana Sir Alexowi ten natychmiast zdecydował, żeby jechać na mecz Atletico z Valencią nawet kosztem meczu United ze Scunthorpe w Pucharze Ligi.</p>
<p style="text-align:justify">Według Steele&rsquo;a Sir Alex podjął decyzję o zakupie De Gei w 65 minut. Manager United był pod ogromnym wrażeniem umiejętności hiszpańskiego bramkarza. 17 milion&oacute;w funt&oacute;w za dziewiętnastolatka to była wtedy bardzo odważna decyzja. Na początku wszyscy wytykali wątłą posturę nowego bramkarza Czerwonych Diabł&oacute;w. W United nikt jednak nie myślał żeby zmieniać mu plan treningowy. Wiedziano, że siła i postura w końcu przyjdą.</p>
<p style="text-align:justify">Minęło prawie dziesięć lat i wszystko wskazuje na to, że sztab United zrobił przy De Gei kawał dobrej roboty. Steele uważa, że De Geę już w tej chwili należy wymieniać obok takich ludzi jak Peter Schmeichel czy Edwin van der Sar. Dodaje też, że De Gea ma dopiero 27 lat i jest pewien, że będzie jeszcze lepszy.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>KOLEJNY SCHMEICHEL?</b></p>
<p style="text-align:justify">Im lepiej broni De Gea tym więcej ludzi por&oacute;wnuje go do legendarnego bramkarza Czerwonych Diabł&oacute;w. Czy można ich por&oacute;wnywać? Moim zdaniem nie do końca. To dwa r&oacute;żne style. Schmeichel był głośny, ciągle wychodził poza schematy. De Gea z kolei wnosi spok&oacute;j i opanowanie. Tony Coton trener bramkarzy United w latach 1997 &ndash; 2007, uznawany z jednego z najlepszych w swoim fachu, twierdzi, że jest to bramkarz kt&oacute;ry zawsze dokonuje prawidłowych obliczeń, bo doskonale zna geografię swojej bramki. Według mnie paradoksalnie największym pozytywem dla De Gei jest to, że przyszło mu bronić bramki United, kiedy ten klub nie jest już tak potężny jak za czas&oacute;w Sir Alexa Fregusona. O tym jak ważną postacią dla United jest De Gea niech świadczy fakt, że przez ostatnie cztery lata De Gea trzy razy był wybierany piłkarzem roku.</p>
<p style="text-align:justify">Zresztą nie tylko Mourinho docenił klasę De Gei po meczu z Arsenalem. Manager Kanonier&oacute;w Arsene Wenger też nie szczędził Hiszpanowi pochwał: <i>&bdquo;De Gea był bezdyskusyjnie zawodnikiem meczu. Po nim nie ma nikogo przez długą milę&rdquo;</i>.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>REKORDY</b></p>
<p style="text-align:justify">Broniąc czternaście strzał&oacute;w na The Emirates De Gea wyr&oacute;wnał rekord Premier League. Do tej pory takim osiągnięciem mogło pochwalić się tylko czterech bramkarzy. Tim Krul stojąc w bramce Newcastle United 10. Listopada 2013 roku obronił czternaście strzał&oacute;w piłkarzy Tottenhamu. Łukasz Fabiański 28. lutego 2016 roku dzielnie stawiał op&oacute;r strzałom r&oacute;wnież piłkarzy Spurs. Ciekawa jest sytuacja Vito Mannone, kt&oacute;ry w barwach Sunderlandu najpierw 19. kwietnia 2014 roku czternaście razy nie pozwolił na to by piłkarze Chelsea zdobyli gola, a trzy lata p&oacute;źniej 2. Stycznia 2017 roku w ten sam spos&oacute;b powstrzymywał piłkarzy Liverpoolu.</p>
<p style="text-align:justify">De Gea jest na tę chwilę wiceliderem klasyfikacji obronionych strzał&oacute;w. Ma ich na koncie 53. Lepszy od niego jest tylko&hellip; reprezentant Polski, Łukasz Fabiański, kt&oacute;ry w tym sezonie już 61 razy ratował swoje Swansea przed utratą bramki.</p>
<p style="text-align:justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify"><b>NAJLEPSZY NA ŚWIECIE?</b></p>
<p style="text-align:justify">Pojawia się wiele opinii, że De Gea jest w tej chwili najlepszy na świecie. W kontrze zazwyczaj stawiany jest będący w świetnej formie Marc Ter Stegen z Barcelony. Ja zdecydowanie trzymam stronę Hiszpana. Na tę chwilę ma więcej czystych kont od Niemca. W mojej opinii De Gea broni też w trudniejszych warunkach, bo trzeba uczciwie przyznać, że nie ma w Hiszpanii drużyny, kt&oacute;ra jest w stanie oddać na bramkę Barcelony czternaście strzał&oacute;w. Nawet w Lidze Mistrz&oacute;w ciężko będzie się przekonać czy Ter Stegen jest w stanie podołać takiemu wyzwaniu. To świadczy tylko o tym o czym pisałem wyżej. De Gea jest największym beneficjentem problem&oacute;w United po odejściu Sir Alexa Fergusona. Jest nim dlatego, że dzięki katastrofalnej grze obrony Czerwonych Diabł&oacute;w może nam zaprezentować pełnię swoich umiejętności. Mam nadzieję, że słowa Erica Steele&rsquo;a się sprawdzą i okaże się, że David nie pokazał nam jeszcze wszystkiego na co go stać, bo tego faceta podczas pracy ogląda się z dziką przyjemnością.</p>
<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:site" content="@FootbarPL"><meta name="twitter:creator" content="@FootbarPL"><meta name="twitter:title" content="David de Gea - bramkar od zadań specjalnych"><meta name="twitter:description" content="Obszerny tekst na temat bramkarza United"><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/__post/De%20Gea%20(Sky%20Sport0%20(1).jpg"></p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Piotr Potępa' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8bd76573dac9d5320d711070f338045e840e9d72c6d6bbe255a940f5f73f8b5d?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/piotr" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Piotr Potępa</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/david-de-gea-bramkarz-od-zadan-specjalnych" data-wpel-link="internal">David De Gea &#8211; bramkarz od zadań specjalnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/david-de-gea-bramkarz-od-zadan-specjalnych/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
