<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wiktor Zając, Autor w serwisie Footbar</title>
	<atom:link href="https://footbar.info/author/wiktor/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://footbar.info/author/wiktor</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 14 Sep 2019 18:15:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Lechia górą w hitowym starciu!</title>
		<link>https://footbar.info/lechia-gora-w-hitowym-starciu</link>
					<comments>https://footbar.info/lechia-gora-w-hitowym-starciu#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Sep 2019 18:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj Gdańsk był świadkiem meczu Lechii Gdańsk z Lechem Poznań. Starcia tych zespoł&#243;w zawsze wywoływały wiele emocji. Dość wysoka frekwencja kibic&#243;w gości wydawała się gwarantować, że nawet podczas mniej ciekawego spotkania nie będzie aż tak nudno. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze zajmowały razem z G&#243;rnikiem Zabrze ex aequo dziewiąte miejsce. Mający punkt przewagi nad Biało-Zielonymi Kolejorz [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-gora-w-hitowym-starciu" data-wpel-link="internal">Lechia górą w hitowym starciu!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Lechia górą nad Lechem w hitowym starciu!"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Lechia%20Peszko.JPG?uid=1568481707"></p>
<h6 style="text-align: justify;"><strong>Dzisiaj Gdańsk był świadkiem meczu Lechii Gdańsk z Lechem Poznań. Starcia tych zespoł&oacute;w zawsze wywoływały wiele emocji. Dość wysoka frekwencja kibic&oacute;w gości wydawała się gwarantować, że nawet podczas mniej ciekawego spotkania nie będzie aż tak nudno. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze zajmowały razem z G&oacute;rnikiem Zabrze ex aequo dziewiąte miejsce. Mający punkt przewagi nad Biało-Zielonymi Kolejorz znajdował się na sz&oacute;stym miejscu.</strong></h6>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size:10px;">R E K L A M A</span></p>
<p><span style="font-size:10px;"></span></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA</strong></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Mecz rozpoczęła drużyna przyjezdna, kt&oacute;ra nie zdecydowała się na atak od pierwszej minuty. W ciągu kilkunastu minut od rozpoczęcia starcia na boisku nie wydarzyło się zbyt wiele. W czternastej minucie Lechia Gdańsk po raz pierwszy zmusiła kibic&oacute;w do wstania z miejsc. Sławomir Peszko dostał świetne podanie podczas kontry i wydawało się, że znajdzie się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lecha. Niestety dla kibic&oacute;w gospodarzy obrońcy Kolejorza zdążyli się ustawić tak, że był reprezentant Polski musiał uderzać z trudnej pozycji. Pomimo rykoszetu van der Hart poradził sobie z tym strzałem.</p>
<p style="text-align: justify;">Po kilku minutach Peszko kolejny raz m&oacute;gł zagrozić bramce rywala. Tym razem po rajdzie Żarko Udovicic dośrodkował na głowę skrzydłowego Lechii. Ten jednak nie skierował piłki w światło bramki. Udało mu się to jednak w 23 minucie. Wtedy właśnie po podaniu Artura Sobiecha Sławomir Peszko zdobył gola po uderzeniu głową.</p>
<p style="text-align: justify;">W 28 minucie Lechia mogła podwyższyć prowadzenie. Żarko Udovicic otrzymał podanie od Sławomira Peszko, ale włożył w uderzenie zdecydowanie więcej siły niż precyzji i piłka przeleciała zdecydowanie za wysoko by można było celebrować zdobycie bramki. Nie udało się wtedy, ale za to udało się pięć minut p&oacute;źniej. Właśnie wtedy Lechia zdobyła drugą bramkę. Tym razem piłkę w siatce umieścił Michał Nalepa po dośrodkowaniu Filipa Mladenovicia.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo dwubramkowego prowadzenia Lechia nie zamierzała spocząć na laurach. Chwilę po zdobyciu poprzedniej bramki Peszko dośrodkował na głowę niekrytego Udovicicia. Jednak piłka po jego strzale przeleciała wysoko nad poprzeczką.</p>
<p style="text-align: justify;">Bramkę kontaktową Lech m&oacute;gł zdobyć jeszcze dziesięć minut przed przerwą. W dobrej sytuacji znalazł się Christian Gytkj&aelig;r, ale Dusan Kuciak nie musiał nawet interweniować po jego uderzeniu. Ponownie piłka przeleciała nad poprzeczką.</p>
<p style="text-align: justify;">Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę Lechowi udało się nawiązać kontakt. Christian Gytkj&aelig;r po dośrodkowaniu Joao Amarala zdobył bramkę głową.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszej połowie znacznie lepiej zaprezentowała się Lechia Gdańsk i zdecydowanie zasłużyła na swoje prowadzenie. Dużo problem&oacute;w defensywie Lecha sprawił Sławomir Peszko, kt&oacute;remu udało się zdobyć bramkę. Dla trenera gości z pewnością bardzo ważna była bramka zdobyta tuż przed przerwą. Gole strzelone w takim momencie zawsze mają wpływ na drużynę.</p>
<p style="text-align: justify;">Na drugą połowę drużyny wyszły niemal w niezmienionych składach. Jedyną r&oacute;żnicą była obecność J&oacute;źwiaka zamiast Puchacza. Po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę prawdziwy prezent m&oacute;gł Lechowi podarować Błażej Augustyn. Po wywalczeniu piłki przez Daniela Łukasika piłka wylądowała pod nogą Dusana Kuciaka, kt&oacute;ry podał ją do swojego kolegi z zespołu. Obrońca gospodarzy popełnił jednak spory błąd podając do piłkarza rywali. Goście jednak nie potrafili wykorzystać takiego prezentu od rywala. Takie zmarnowanie okazji niemal zemściło się na Lechu. Chwilę p&oacute;źniej w doskonałej sytuacji kolejny już raz w tym meczu znalazł się Sławomir Peszko. Jednak tym razem piłka po jego strzale nie znalazła drogi do bramki.</p>
<p style="text-align: justify;">W 55 minucie Stokowiec zdecydował się na pierwszą zmianę. Lukas Haraslin wszedł za Sławomira Peszko, kt&oacute;ry kilka minut wcześniej został ukarany ż&oacute;łtą kartką. Zdobywca pierwszej bramki w tym</p>
<p style="text-align: justify;">meczu już wcześniej grał dość agresywnie, więc było to zapewne zabezpieczenie przed graniem w dziesięciu. Po godzinie gry r&oacute;wnież w drużynie Kolejorza doszło do zmiany. Z powodu urazu boisko musiał opuścić Kostevych. Zastąpił go Tomasz Dejewski.</p>
<p style="text-align: justify;">W następnym minutach na boisku nie działo się zbyt wiele. Brakowało jakichś dobrych okazji, przy kt&oacute;rych bramkarze musieliby się wysilić. Ewentualne szybsze bicie serca mogło być spowodowane jedyne typowi dla tej ligi błędami, kt&oacute;rych jednak też nie było aż tak wiele. Jedynymi rzeczami wartymi odnotowania były zmiany w obu zespołach. Makowski za Gajosa w Lechii i Tomczyk za Jevticia w Lechu.</p>
<p style="text-align: justify;">Kwadrans przed końcem spotkania Stokowiec zdecydował się na wykorzystanie ostatniej dostępnej zmiany. Żarko Udovicic opuścił plac gry. Zamiast niego w ostatnich minutach o utrzymanie korzystnego wyniki walczył Rafał Wolski.</p>
<p style="text-align: justify;">W 83 minucie po ładnej akcji Lechia ponownie mogła zagrozić bramce rywali, ale w ostatniej chwili obrona zdołała interweniować wybijając piłkę na rzut rożny. Ten z kolei nie dał gospodarzom żadnych większych korzyści poza zdobyciem kilku cennych sekund. Ostatnie minuty zazwyczaj są źr&oacute;dłem największych emocji. Tak było także i tym razem. Po dłuższym momencie ubogim w dobre okazje w końc&oacute;wce w końcu byliśmy świadkami zagrożeń pod bramką obu zespoł&oacute;w. Po akcji Lechii swoją szanse miał Lech. Jednak Kuciak był na posterunku i nie pozwolił na zdobycie wyr&oacute;wnującego gola kilkukrotnie interweniując w znakomitym stylu.</p>
<p style="text-align: justify;">Rezultat 2:1 można uznać za sprawiedliwy. Oba zespoły miały swoje momenty, ale nieco więcej okazji wypracowała sLechia Gdańsk. Jednak trzeba przyznać, że w końc&oacute;wce meczu Lech miał dość okazji by nawet wygrać to spotkanie. Dużym błędem piłkarzy Stokowca mogła być nie p&oacute;jście za ciosem. Jednak na szczęście dla nich nie skończyło się stratą nawet punktu.</p>
<h6 style="text-align: justify;">Lechia Gdańsk 2:1 Lech Poznań</h6>
<p style="text-align: justify;"><em>23. Peszko, 33. Nalepa &ndash; 45+1. Gytkjaer</em></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Lechia Gdańsk:</strong>&nbsp;Kuciak &ndash; Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenović &ndash; Kubicki, Łukasik, Gajos (73. Makowski) &ndash; Peszko (56. Haraslin), Sobiech, Udovicić (79. Wolski).<br />Rezerwowi:&nbsp;Alomerovic &ndash; Chrzanowski, Lipski, Maloča, Haraslin, Makowski, Wolski, F. Paixao, Mihalik.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Lech Poznań:</strong>&nbsp;van der Hart &ndash; Gumny, Rogne, Crnomarković, Kostewycz (61. Dejewski) &ndash; Muhar, Tiba &ndash; Puchacz (46. J&oacute;źwiak), Jevtić (C) (75. Tomczyk), Amaral &ndash; Gytkjaer.<br />Rezerwowi:&nbsp;Szymański &ndash; J&oacute;źwiak, Tomczyk, Dejewski, Moder, Skrzypczak, Makuszewski.</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-gora-w-hitowym-starciu" data-wpel-link="internal">Lechia górą w hitowym starciu!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/lechia-gora-w-hitowym-starciu/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ostatni mecz kolejki na remis</title>
		<link>https://footbar.info/ostatni-mecz-kolejki-na-remis</link>
					<comments>https://footbar.info/ostatni-mecz-kolejki-na-remis#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Aug 2019 18:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj Lechia Gdańsk zmierzyła się z drużyną, z kt&#243;rą w poprzednim sezonie walczyła o Puchar Polski, Jagiellonią Białystok. Dla drużyny z Podlasia była to okazja do rewanżu wobec trzeciej najlepszej drużyny w poprzednim sezonie Ekstraklasy. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze zajmowali w tabeli miejsce si&#243;dme, a goście dziewiąte. R E K L A M A KORESPONDENCJA [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/ostatni-mecz-kolejki-na-remis" data-wpel-link="internal">Ostatni mecz kolejki na remis</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Ostatni mecz kolejki na remis"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Lechia%20Jaga%20Peszko.JPG?uid=1565632393"></p>
<h6 style="text-align: justify;"><strong>Dzisiaj Lechia Gdańsk zmierzyła się z drużyną, z kt&oacute;rą w poprzednim sezonie walczyła o Puchar Polski, Jagiellonią Białystok. Dla drużyny z Podlasia była to okazja do rewanżu wobec trzeciej najlepszej drużyny w poprzednim sezonie Ekstraklasy. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze zajmowali w tabeli miejsce si&oacute;dme, a goście dziewiąte.</strong></h6>
<h6 style="text-align: center;"><span style="font-size:10px;">R E K L A M A</span></h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>KORESPONDENCJA ZE STADIONU</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Mecz rozpoczęła drużyna przyjezdna, ale to Lechia mogła mieć pierwszą dobrą okazję. Jednak Sobiech i Paixao nie poradzili sobie z opanowaniem piłki w polu karnym rywala. Pierwszy celny strzał w meczu oddał Patryk Lipski. Jednak był on zbyt słaby by pokonać Damiana Węglarza.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszych piętnastu minutach więcej zagrożenia pod bramką rywala sprawiła Lechia Gdańsk. Nie były to może stuprocentowe okazje, ale kibicom Jagiellonii serce mogło kilka razy zabić nieco szybciej.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszą bramkę mogliśmy zobaczyć w 25 minucie. Piłkę w siatce umieścił Artur Sobiech. Do piłkarza grającego z numerem 90 dograł Filip Mladenović. Zaledwie trzy minuty p&oacute;źniej napastnik Biało-Zielonych kolejny raz trafił do bramki rywala. Tym razem zrobił to po minięciu bramkarza Jagiellonii. Jednak tym razem radość kibic&oacute;w Lechii Gdańsk nie trwała zbyt długo, ponieważ sędzia zauważył, że piłkarz był na pozycji spalonej i anulował drugą bramkę Gdańszczan.</p>
<p style="text-align: justify;">Pod koniec pierwszej połowy piłkarz Jagielloni oddał strzał w kierunku bramki Kuciaka. Uderzenie zostało jednak zablokowane przez jednego z graczy Lechii. Zawodnicy gości domagali się rzutu karnego, ale arbiter nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki. Zamiast tego drużyna z Białegostoku wykonała rzut rożny, po kt&oacute;rym bramkę zdobył Tomas Prikryl. Jednak po weryfikacji VAR Mariusz Złotek zdecydował się anulować bramkę i na tablicy wyniku ponownie pojawił się wynik 1:0 dla Lechii Gdańsk. Zdaniem sędziego gol został zdobyty nieprawidłowo, ponieważ na linii strzał stał zawodnik gości, kt&oacute;ry znajdował się na pozycji spalonej.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwszych 45 minutach bardziej zadowolony powinien być Piotr Stokowiec, ponieważ to jego drużyna schodzi na przerwę z wynikiem dającym trzy punkty. Jednak jego drużyna nie grała zbyt porywająco, og&oacute;lnie do tej pory było to niezbyt interesujące spotkanie. Zwłaszcza do momentu zdobycia przez Sobiech pierwszej bramki niewiele się działo na boisku. Dopiero pod koniec pierwszej połowy mecz m&oacute;gł zainteresować bezstronnych kibic&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Na drugą połowę Lechia Gdańsk wyszła w niezmienionym składzie. W Jagiellonii Białystok mieliśmy jedną zmianę. Boisko opuścił Juan Camara, a w jego miejsce pojawił się Bartosz Bida.</p>
<p style="text-align: justify;">W 55 minucie Jagiellonia Białystok ponownie była bardzo blisko wyr&oacute;wnania. Po dośrodkowaniu w pole karne Kuciaka jeden z piłkarzy z Białegostoku pr&oacute;bował wślizgiem umieścić piłkę w bramce Lechii, ale zabrakło mu kilku centymetr&oacute;w by skierować futbol&oacute;wkę tam, gdzie chciał i piłka zamiast w siatce znalazła się na aucie bramkowym.</p>
<p style="text-align: justify;">W 58 minucie Stokowiec zdecydował się przeprowadzić pierwszą zmianę. Sławomir Peszko opuścił boisko by zrobić miejsce Maciejowi Gajosowi. W tym momencie obaj trenerzy mieli do dyspozycji jeszcze dwie zmiany. Na tę roszadę pr&oacute;bował zareagować Ireneusz Mamrot wprowadzając Ognjena Mudrinskiego w miejsce Patryka Klimali.</p>
<p style="text-align: justify;">Po upłynięciu godziny gry po akcji w polu karnym gości trybuny znowu zawrzały. Kibice domagali się rzutu karnego dla Lechii. Sędzia przez moment nie pozwalał na wznowienie gry, ponieważ otrzymywał informacje, czy potrzebna jest weryfikacja VAR. Jednak ostatecznie nie zdecydował się ani na użycie technologii, ani na podyktowanie jedenastki.</p>
<p style="text-align: justify;">W 74 minucie Jagiellonia Białystok w końcu zdobyła wyr&oacute;wnującą bramkę. Strzelił ją Ognjen Mudrinski, kt&oacute;ry pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie. Sama akcja pasowałaby idealnie do kompilacji czemu kochamy Ekstraklasę. Po głupim błędzie w obronie piłka znalazła się przy dw&oacute;ch piłkarzach Jagiellonii, kt&oacute;rzy nie mieli większych problem&oacute;w przy pokonaniu Kuciaka. Mladenović sprawił prawdziwy prezent piłkarzom Mamrota.</p>
<p style="text-align: justify;">Na remisowy rezultat Stokowiec pr&oacute;bował zareagować wprowadzając Daniela Łukasika. Zastąpił on Karola Filę. Jakaś zamiana była bardzo potrzebna, ponieważ z czasem Lechia grała coraz gorzej. W drugiej połowie notoryczne były niecelne podania i pomyłki w obronie, kt&oacute;re na szczęście dla gospodarzy skutkowały jedynie zagrożeniem pod bramką Kuciaka.</p>
<p style="text-align: justify;">W 88 minucie Stokowiec wykorzystał ostatnią zmianę. Patryk Lipski zszedł, a w jego miejsce pojawił się Rafał Wolski. Kr&oacute;tko po tym r&oacute;wnież i Mamrot zdecydował się na trzecią zmianę. zastąpił</p>
<p style="text-align: justify;">Mecz zakończył się rezultatem 1:1, co z pewnością nie zadowala żadnej ekipy. Lechia zagrała dość dobrą pierwszą połowę, ale na drugą nie wyszła wcale. Z czasem grała coraz gorzej i w ostatnich minutach każde dobre zagranie Biało-Zielonych było sporym zaskoczeniem. Tak grająca Lechia nie ma zbyt dużo szans na powt&oacute;rzenie wyniki z poprzedniego sezonu.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">fot.pressfocus</p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/ostatni-mecz-kolejki-na-remis" data-wpel-link="internal">Ostatni mecz kolejki na remis</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/ostatni-mecz-kolejki-na-remis/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Arcynudny mecz w Gdańsku z podziałem punktów</title>
		<link>https://footbar.info/arcynudny-mecz-w-gdansku-z-podzialem-punktow</link>
					<comments>https://footbar.info/arcynudny-mecz-w-gdansku-z-podzialem-punktow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Jul 2019 18:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj na Stadionie Energa Gdańsk Lechia Gdańsk zmierzyła się z Wisłą Krak&#243;w w drugiej kolejce PKO Ekstraklasy. Przed pierwszym gwizdkiem zespoły te zajmowały odpowiednio jedenaste i czternaste miejsce w tabeli. Dla kibic&#243;w Biało-Zielonych to spotkanie z pewnością było bardzo interesujące ze względu na rezerwowy skład wynikający zapewne z ostatnich zmagań w kwalifikacjach do Ligi Europy. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/arcynudny-mecz-w-gdansku-z-podzialem-punktow" data-wpel-link="internal">Arcynudny mecz w Gdańsku z podziałem punktów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Arcynudny mecz w Gdańsku z podziałem punktów"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Wis%C5%82a%20Lechia.JPG?uid=1564335000"></p>
<h6><strong>Dzisiaj na Stadionie Energa Gdańsk Lechia Gdańsk zmierzyła się z Wisłą Krak&oacute;w w drugiej kolejce PKO Ekstraklasy. Przed pierwszym gwizdkiem zespoły te zajmowały odpowiednio jedenaste i czternaste miejsce w tabeli. Dla kibic&oacute;w Biało-Zielonych to spotkanie z pewnością było bardzo interesujące ze względu na rezerwowy skład wynikający zapewne z ostatnich zmagań w kwalifikacjach do Ligi Europy.</strong></h6>
<p style="text-align: center;"><strong>R E K L A M A</strong></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA</strong></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza przy piłce była drużyna z Krakowa, ale to Lechia mogła jako pierwsza zdobyć bramkę. W sz&oacute;stej minucie jeden z zawodnik&oacute;w gości dotknął piłki ręką, ale sędzia uznał, że to zagranie nie kwalifikowała się do podyktowania rzutu karnego.</p>
<p style="text-align: justify;">Pod koniec pierwsze kwadransa w szeregi Lechii wkradło się dużo niepewności. Już podczas wyprowadzania piłki z własnego pola karnego pojawiały się proste błędy, podczas kt&oacute;rych Wiśle niewiele brakowało do przeprowadzenia groźnej dla Alomerovicia akcji.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszą ż&oacute;łtą kartkę zobaczyliśmy po dwudziestej minucie. Piłkarz Wisły Krak&oacute;w, Maciej Sadlok, został ukarany indywidualnie po uderzeniu w twarz Egy&rsquo;ego. Młody piłkarz chwilę wcześniej popisał się świetnym wyszkoleniem technicznym i w efektowny i przede wszystkim efektywny spos&oacute;b zabawił się z piłkarzami gości. Chwilę p&oacute;źniej Lechia była bardzo blisko wyjścia na prowadzenie. Piłka uderzyła w poprzeczkę po uderzenie Macieja Gajosa z rzutu wolnego.</p>
<p style="text-align: justify;">W trzydziestej minucie piłka kolejny raz uderzyła w poprzeczkę. Tym razem szkielet bramki zadrżał pod drugiej stronie boiska. Alomerović miał sporo szczęścia, bo gdyby piłka leciała nieco niżej m&oacute;głby nie poradzić sobie z tym uderzeniem piłkarza gości.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza połowa przez większość czasu nie była zbyt ciekawych widowiskiem. Dopiero w ostatnich minutach doszło do sporego zamieszania w polu karnym Wisły Krak&oacute;w. Jednak na szczęścia dla gości zagrożenie udało się zażegnać.</p>
<p style="text-align: justify;">Na drugą połowę Lechia wyszła nieco odmieniona. Stokowiec po 45 minutach zdecydował się zdjąć Egy&rsquo;ego i wprowadzić Jarosława Kubickiego. Indonezyjczyk miał kilka ciekawych zagrać, ale og&oacute;lnie nie zagrał zbyt dobrego spotkania. Często za długo przetrzymywał piłkę i miał problemy podczas starć fizycznych ze znacznie silniejszymi piłkarzami Wisły Krak&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Na kolejną zmianę czekaliśmy dziesięć minut. Na boisku zameldował się Lukas Haraslin. Zmienił on Rafała Wolskiego. Dla Słowaka był to setny mecz w barwach Lechii Gdańsk. Przez pierwsze minut drugiej połowy na boisku nie działo się zbyt dużo. Po żadnej z drużyn nie było widać ani zaangażowania, ani umiejętności dość wysokich by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wszystko wskazywało na to, że języczkiem u wagi może być jakiś przebłysk jednego z piłkarzy. Obie drużyny pr&oacute;bowały atakować, ale jednak nie potrafiły sobie wytworzyć żadnej okazji, kt&oacute;ra by mogła pozwolić na zdobycie bramki otwierającej wynik.</p>
<p style="text-align: justify;">By zwiększyć siłę rażenia ataku Lechii Stokowiec zdecydował się dwadzieścia minut przed końcem spotkania przeprowadzić trzecią, ostatnią zmianę. Sławomir Peszko został zmieniony przez Flavio Paixao. Na pierwszą zmianę w drużynie Janusza Pietrzyka musieliśmy czekać aż do 75 minuty. Wtedy też Jean Carlos da Silva Rocha został zmieniony przez Aleksandra Buksę. Kolejna była już zaledwie dwie minut p&oacute;źniej. Marcin Wasilewski wszedł w miejsce Rafała Janickiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Dopiero w osiemdziesiątej minucie na boisku zdarzyło się coś więcej niż zmiana jednego z zawodnik&oacute;w. Ż&oacute;łtą kartką został ukarany jeden z zawodnik&oacute;w Wisły, Lukas Klemenz. W między czasie</p>
<p style="text-align: justify;">sporadyczne ataki pr&oacute;bowała przeprowadzać Lechia Gdańsk. Jednak jedynym pomysłem na zdobycie bramki przez Gdańszczan były dośrodkowania, kt&oacute;re w większości nie były zbyt celne.</p>
<p style="text-align: justify;">W 84 minucie Maciej Gajos spr&oacute;bował zaskoczyć bramkarza Wisły w inny spos&oacute;b niż wrzutka w pole karne. Nowy nabytek Lechii uderzył z dystansu po ziemi i był bliski zaskoczenia Michała Buchalika. Ten jednak silny i celny strzał zdołał obronić i wybić piłkę na rzut rożny.</p>
<p style="text-align: justify;">Kilka minut przez końcem meczu boisko opuścił Michał Mak. Zastąpił go Daniel Morys. Była to ostatnia zmiana w tym spotkaniu. Jak się okazało żadna ze zmian nie była dość istotna by odmienić losy meczu.</p>
<p style="text-align: justify;">Mecz Lechii Gdańsk z Wisłą Krak&oacute;w z pewnością nie można było nazwać widowiskiem. Obie drużyny zdawały się grać na remis. Dla gospodarzy ważniejsze okazały się być mecze w rozgrywkach europejskich i dzisiaj woleli oszczędzać siły. Dla gości jeden punkt był wystarczający i perspektywa wygranej nie była dość kusząca by zaryzykować.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<h6 style="text-align: justify;">Lechia Gdańsk 0:0 Wisła Krak&oacute;w</h6>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Lechia Gdańsk:</strong>&nbsp;Alomerovic &ndash; Chrzanowski, Maloča, Nalepa, Kobryń &ndash; Gajos, Wolski (57. Haraslin), Makowski, Peszko (72. F. Paixao) &ndash; Maulana Vikri (46. Kubicki), Sobiech.&nbsp;<br />Rezerwowi:&nbsp;Kuciak &ndash; Dymerski, Kubicki, Haraslin, Żukowski, F. Paixao, Sopoćko.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wisła Krak&oacute;w:</strong>&nbsp;Buchalik &ndash; Janicki (79. Wasilewski), Sadlok, Niepsuj, Klemenz &ndash; Michał Mak (88. Morys), Basha, Wojtkowski, Silva (76. Buksa) &ndash; Drzazga, Boguski.&nbsp;<br />Rezerwowi:&nbsp;Lis &ndash; Grabowski, Szot, Wasilewski, Morys, Plewka, Bałaniuk, Buksa.</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/arcynudny-mecz-w-gdansku-z-podzialem-punktow" data-wpel-link="internal">Arcynudny mecz w Gdańsku z podziałem punktów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/arcynudny-mecz-w-gdansku-z-podzialem-punktow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lechia pokonuje Brøndby IF w eliminacjach LE!</title>
		<link>https://footbar.info/lechia-pokonuje-brondby-if-w-eliminacjach-le</link>
					<comments>https://footbar.info/lechia-pokonuje-brondby-if-w-eliminacjach-le#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Jul 2019 19:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[eliminacje]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[lechia gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[liga europy]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Po wielu latach przerwy dziś Lechia wr&#243;ciła do grania w pucharach europejskich. Mecz z Br&#248;ndby w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Europy był pierwszym takim meczem Biało-Zielonych od sezonu 1983/1984, kiedy to zmierzyli się z Juventusem w Pucharze Zdobywc&#243;w Puchar&#243;w. R E K L A M A KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA Autor &#160; Mecz rozpoczęła ekipa [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-pokonuje-brondby-if-w-eliminacjach-le" data-wpel-link="internal">Lechia pokonuje Brøndby IF w eliminacjach LE!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Lechia pokonuje Brøndby IF w eliminacjach LE! "><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Lechia%20Paixao.JPG?uid=1564080584"></p>
<h6 style="text-align: justify;"><strong>Po wielu latach przerwy dziś Lechia wr&oacute;ciła do grania w pucharach europejskich. Mecz z Br&oslash;ndby w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Europy był pierwszym takim meczem Biało-Zielonych od sezonu 1983/1984, kiedy to zmierzyli się z Juventusem w Pucharze Zdobywc&oacute;w Puchar&oacute;w.</strong></h6>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size:10px;">R E K L A M A</span></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align: center;"><strong>KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a class="twitter-follow-button" data-size="large" href="https://twitter.com/ElKova11" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">Autor</a></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Mecz rozpoczęła ekipa gości i to właśnie piłkarze Br&oslash;ndby mieli jako pierwsi świetną okazję do otworzenia wyniku dwumeczu. Po sprytnym rozegraniu rzutu rożnego piłkarz przyjezdnej drużyny znalazł sobie miejsce do oddania strzału, ale zaskoczona została tylko obrona. Bramkarz nie musiał interweniować, ponieważ strzał był mocno niecelny.</p>
<p style="text-align: justify;">W czternastej minucie Lukas Haraslin znalazł się w sytuacji sam na sam. Akcja wyglądała początkowo bardzo obiecująco, ale piłkarz Lechii zrobił dobrze wszystko poza samym strzałem i po jego uderzeniu piłka przeleciała obok słupka bramki Schw&auml;be&rsquo;a.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszych dwudziestu minutach oba zespoły grały na podobnym poziomie. Nie brakowało niecelnych podań i prostych błęd&oacute;w, ale pomimo tego sama gra wyglądała naprawdę dobrze. Na początku tego meczu Lechia zaprezentowała się lepiej niż w większości mecz&oacute;w Ekstraklasy.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszej połowie Br&oslash;ndby swoje okazje tworzyło gł&oacute;wnie poprzez rzuty rożne. Kr&oacute;tko po minięciu dwudziestej minuty Duńczycy ponownie mogli zdobyć bramkę po wykonaniu stałego fragmentu gry. Jednak ponownie pomimo problem&oacute;w dla Lechii skończyło się to na strachu.</p>
<p style="text-align: justify;">W 25 minucie sędzia wskazał na jedenasty metr w polu karnym Br&oslash;ndby po faulu na Mladenoviciu. Przed okazją do zdobycia bramki stanął Flavio Paixao. Kapitan gospodarzy tej szansy nie zmarnował i strzelił pierwszą od lat bramkę Lechii w europejskich pucharach. Chwilę p&oacute;źniej wynik m&oacute;gł podwyższyć Lukas Haraslin, kt&oacute;ry kolejny raz minął kilku rywali. Jednak tym razem nie wyczuł, kiedy powinien strzelić i w końcu stracił piłkę po bardzo obiecującym rajdzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Przed końcem pierwszej połowy blisko znalezienia się w idealnej okazji do zdobycia bramki znaleźli się piłkarze Br&oslash;ndby. Po słabym zagraniu Dusana Kuciaka goście mieli przewagę liczebną w okolicy pola karnego Lechii. Jednak dobra gra w defensywie gospodarzy uratowała przed stratą bramki na 1:1.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik 1:0 dla Lechii Gdańsk. Taki rezultat dobrze odzwierciedlał przebieg pierwszych 45 minut. Gdańszczanie byli lepszą drużyną, kt&oacute;ra wypracowała sobie kilka świetnych okazji. Wyr&oacute;żniającą się postacią na pewno był Lukas Haraslin, kt&oacute;ry wprowadzał sporo namieszania w szeregi przeciwnika. Brakowało jednak konkret&oacute;w z jego strony. Często po minięciu dw&oacute;ch rywali niepotrzebnie pr&oacute;bował minąć trzeciego.</p>
<p style="text-align: justify;">Na początku drugiej połowie Flavio Paixao ponownie umieścił piłkę w siatce Schw&auml;be&rsquo;a. Jednak tym razem gol nie został uznany, ponieważ zdaniem sędziego Portuaglczyk otrzymał piłkę będąc na spalonym.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszą ż&oacute;łtą kartkę w tym meczu obejrzał Filip Mladenović w 56 minucie. Po zamieszaniu w polu karnym pr&oacute;bował ratować piłkę wślizgiem. Jednak przeciwnik był szybszy i po dotknięciu piłki zastać ścięty przy Serba.</p>
<p style="text-align: justify;">W 58 minucie bramkę wyr&oacute;wnującą strzelił Simon Hedlund. Do tej pory Lechia wciąż była lepszym zespołem, ale nie potrafili wykorzystać okazji, kt&oacute;re sobie stworzyli. Pomimo dobrej gry Gdańszczan to zesp&oacute;ł z Danii po godzinie dwumeczu był bliżej awansu doi kolejnej rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Jednak Br&oslash;ndby długo nie cieszyło się z remisu bramkowego na wyjeździe. Patryk Lipski w 63 minucie pokonał bramkarza gości i ponownie wyprowadził Lechię na prowadzenie.</p>
<p style="text-align: justify;">W 70 minucie Lechia kolejny raz zagroziła bramce Duńczyk&oacute;w. Tym razem zdobywcą gola m&oacute;gł być Michał Nalepa, kt&oacute;ry po dośrodkowaniu pr&oacute;bował w efektowny spos&oacute;b umieścił piłkę ze linią bramkową. Niestety dla kibic&oacute;w gospodarzy ich defensor nie trafił w futbol&oacute;wkę. Kilku minut p&oacute;źniej doszło do pierwszej zmiany. Artur Sobiech zmienił Flavio Paixao, kt&oacute;ry strzelił pierwszą bramkę tego dwumeczu. Kr&oacute;tko po tym r&oacute;wnież trener Br&oslash;ndby zdecydował się na zmiany w składzie. Na boisku pojawił się Fisker, kt&oacute;ry zastąpił Simona Tibblinga.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejną zmianą w ekipie Stokowca było zejście Lukasa Haraslina i pojawienie się Sławomira Peszko. Dla Polaka był to pierwszy oficjalny mecz od czasu wypożyczenia Wisły Krak&oacute;w i podczas wejścia na boisko został bardzo gorąco przywitany przez kibic&oacute;w. Także i tym razem trener Br&oslash;ndby zdecydował się na szybką odpowiedź. Tym razem Gammelby zastąpił Mensaha. W kolejnych minutach Stokowiec wykorzystał swoją ostatnią zmianę. Makowski wszedł w miejsce Lipskiego, kt&oacute;ry zdobył drugą bramkę dla Lechii.</p>
<p style="text-align: justify;">Przed końcem meczu ukarany ż&oacute;łtą kartką został jeszcze Tomasz Makowski, kt&oacute;ry zaledwie sześć minut wcześniej pojawił się na boisku.</p>
<p style="text-align: justify;">Wynik 2:1 jest dla Lechii dość korzystny. Lepszym rezultatem byłaby wygrana bez straty bramki, ale podopieczni Stokowca nie powinni narzekać. Lechia Gdańsk zagrała dobry mecz, co pozwala na sporo optymizmu przed rewanżowym spotkaniem w Danii.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<h6 style="text-align: justify;">Lechia Gdańsk 2:1&nbsp;Br&oslash;ndby IF</h6>
<p style="text-align: justify;"><em>26. Paixao (kar.), 63. Lipski &ndash; 59. Hedlund</em></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Lechia Gdańsk:</strong>&nbsp;Kuciak &ndash; Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenović &ndash; Kubicki, Lukasik &ndash; Harasl&iacute;n (79. Peszko), Lipski(83. Makowski), Udovičić &ndash; Paixao (73. Sobiech)&nbsp;<br />Rezerwowi:&nbsp;Alomerovic &ndash; Gajos, Makowski, Maloča, Peszko, Sobiech, Wolski</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Br&oslash;ndby IF:</strong>&nbsp;Schw&auml;be &ndash; Mensah (71. Gammelby), Arajuuri, Hermannsson, Jung &ndash; Kaiser, Rado&scaron;ević, Christensen &ndash; Hedlund, Wilczek (C), Tibbling (75. Fisker)<br />Rezerwowi:&nbsp;Tomes &ndash; Borkeeiet, Fisker, Gammelby, Hendriksen, Lindstrom, Uhre</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-pokonuje-brondby-if-w-eliminacjach-le" data-wpel-link="internal">Lechia pokonuje Brøndby IF w eliminacjach LE!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/lechia-pokonuje-brondby-if-w-eliminacjach-le/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowy sezon, nowy Real?</title>
		<link>https://footbar.info/nowy-sezon-nowy-real</link>
					<comments>https://footbar.info/nowy-sezon-nowy-real#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jul 2019 13:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatnie miesiące nie były dla Realu Madryt zbyt dobre. W poprzednim sezonie zawiodło niemal wszystko. W praktycznie każdej formacji coś nie działało. W tak wielkim klubie coś takiego jest nie do pomyślenia i już wcześniej jedna rzecz była pewna, w stolicy Hiszpanii musiała nastąpić wielka rewolucja, po kt&#243;rej wygląd kadry zmieni się bardzo mocno w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/nowy-sezon-nowy-real" data-wpel-link="internal">Nowy sezon, nowy Real?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><br />
<meta name="twitter:title" content="Nowy sezon, nowy Real?"><br />
<meta name="twitter:description" content=""><br />
<meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Real%20Madryt%20(3).jpg?uid=1563028789"></p>
<h6 style="text-align: justify;">Ostatnie miesiące nie były dla Realu Madryt zbyt dobre. W poprzednim sezonie zawiodło niemal wszystko. W praktycznie każdej formacji coś nie działało. W tak wielkim klubie coś takiego jest nie do pomyślenia i już wcześniej jedna rzecz była pewna, w stolicy Hiszpanii musiała nastąpić wielka rewolucja, po kt&oacute;rej wygląd kadry zmieni się bardzo mocno w por&oacute;wnaniu do tego co mogliśmy oglądać w poprzedniej kampanii.<br />
</h6>
<h6 style="text-align: center;"><strong>R E K L A M A</strong><br />
</h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl">
</div>
<p style="text-align: justify;"><a class="twitter-follow-button" data-size="large" href="https://twitter.com/ElKova11" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">Follow Author</a>
</p>
<p style="text-align: justify;">Po sezonie, gdzie poziom Kr&oacute;lewskich był niższy niż średnia wysokość piłkarzy Barcelony w 2011 roku Florentino P&eacute;rez musiał dokonać sporych korekt w składzie. Okienko transferowe dopiero się rozpoczęło, ale część przyjść i odejść zostało już potwierdzonych. Jednak zmiany można dokonywać jeszcze przez prawie dwa miesiące i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec. Kadra wciąż jest zbyt szeroka i ponadto wciąż jest kilka problem&oacute;w z nią związanych. Tak więc dalej nie wiemy jak będzie wyglądać Real Madryt w sezonie 2019/2020. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie by wyjąć czarodziejską kulę lub spojrzeć co zostało na dnie kubka po wypiciu porannej kawy.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Obrona</strong>
</p>
<p style="text-align: justify;">Przedstawiając możliwy wygląd Realu Madryt w nadchodzącym sezonie najłatwiej będzie to zrobić omawiając poszczeg&oacute;lne formacje. Na sam początek warto om&oacute;wić obronę i obstawę bramki. Obecnie niemal pewne jest, że podstawowym bramkarzem będzie Courtois. Belg poprzedni sezon miał raczej przeciętny, ale miał też okres, gdy był pewnie najlepszym piłkarzem Realu. Navas, kt&oacute;ry jest zdecydowanie gorszym bramkarzem być może odejdzie z klubu. Dostał na to pozwolenie od władz, jednak do tej pory nie słyszeliśmy zbyt dużo na temat klub&oacute;w, kt&oacute;re byłyby zainteresowane jego pozyskaniem. Ponadto w klubie znajduje się też Andrij Łunin, kt&oacute;ry być może dostanie szansę na zostanie zastępcą Courtois. Wcześniej w kadrze był też Luca Zidane, ale ten przed kilkoma dniami został wypożyczony do Racingu Santander. Jednak jego szanse na powr&oacute;t do Los Blancos są raczej niewielkie. Syn trenera Kr&oacute;lewskich do tej pory miał kilka okazji do zaprezentowania się i zdarzało mu się pokazywać, że czasem nieco przeraża go piłka. Taki lęk może być małym problemem, jeżeli myśli się o karierze bramkarza.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie wyjaśniona wydaje się być sytuacja z lewą obroną. Jeszcze niedawno na jedną pozycję było czterech kandydat&oacute;w &#8211; Marcelo, Mendy, Reguil&oacute;n i Theo Hern&aacute;ndez. Została już jednak tylko pierwsza dw&oacute;jka. Reguil&oacute;n został wypożyczony na rok do Sevilli, a znany ze swojego dość ciekawego podejścia do życia Theo przeszedł do Milanu. W nadchodzących sezonach prawdopodobnie będziemy świadkami rotacji pomiędzy Marcelo i Mendym. Może to być ostatnio sezonie Brazylijczyka w Realu. Za rok powracający z wypożyczenia Reguil&oacute;n być może będzie gotowy by go zastąpić.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugiej strony obrony było zdecydowanie bardziej spokojnie. Carvajal i Odriozola zdecydowanie powinni wystarczyć. Dw&oacute;jka piłkarzy na każdym z boku obrony wydaje się być najlepszą opcją przy umiejętnym rotowaniu. W ważniejszych meczach pewnie będzie występować starszy Dani, ale być może i &Aacute;lvaro będzie dostawać coraz więcej szans.
</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong><a href="http://footbar.info/glowne/8993,sebastian-szymanski-debiutuje-w-priemjer-lidze" data-wpel-link="internal">&gt;&gt;&gt; CZYTAJ NA FOOTBAR: PODSUMOWANIE DEBIUTU SEBASTIANA SZYMAŃSKIEGO</a></strong>
</p>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Znacznie więcej niż na prawej obronie działo się w środku defensywy. Już 14 marca dowiedzieliśmy się, że do klubu dołączy &Eacute;der Milit&atilde;o, kt&oacute;ry jest uznawany za jeden z największych talent&oacute;w na świecie. Jego warunki fizyczne i umiejętności pozwalają sądzić, że już niedługo będzie w czoł&oacute;wce najlepszych środkowych obrońc&oacute;w na świecie. Do tego podobnie jak Nacho potrafi sobie poradzić na boku obrony. Zapewne obaj będą stanowić alternatywę, jeżeli Zidane miałby tyle pecha, że po jednej stronie defensywy obaj zawodnicy byliby kontuzjowani. Podstawową parą pewnie jednak dalej będzie duet Ramosa i Varane&rsquo;a. Kapitan Kr&oacute;lewskich będzie pewniakiem w składzie podczas
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">najważniejszych spotkań. Nieco inaczej sprawa może się mieć z jego kolegą. Varane ostatni sezon miał słabszy niż wykończenie Vin&iacute;ciusa, w pierwszych miesiącach był najsłabszym piłkarzem Realu i niemal w pojedynkę przegrywał im mecze i jeżeli ponownie będzie grał tak słabo powinien stracić miejsce w podstawowej jedenastce. W kadrze znajduje się jeszcze Vallejo, ale ten najprawdopodobniej opuści stolicę Hiszpanii. Hiszpan jest jednym z najbardziej szklanych piłkarzy Realu Madryt i pomimo sporych umiejętności być może nawet nie dostanie szansy na ich pokazanie właśnie z powodu notorycznych kontuzji.
</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" alt="" src="/files/Taktyka 1.JPG" />
</p>
<p style="text-align: center;"><em>Rys. 1. Prawdopodobna taktyka Realu Madryt</em>
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pomoc</strong>
</p>
<p style="text-align: justify;">Po poprzednim sezonie wszyscy byli przekonani, że środek pola Realu Madryt musi się diametralnie zmienić. Jednak do tej pory nic takiego nie miało miejsca. Klub opuścił niestety Mateo Kovačić, kt&oacute;ry za około 45 milion&oacute;w euro przeszedł do londyńskiej Chelsea. Do rywali zza miedzy odszedł też Marcos Llorente. O Hiszpanie powstał już tekst na naszym serwisie [<u><strong><a href="http://footbar.info/glowne/6409,dziwny-przypadek-marcosa-llorente" data-wpel-link="internal">KLIK</a></strong></u>]. Był on piłkarzem, kt&oacute;ry był pomijany przez kolejnych szkoleniowc&oacute;w Kr&oacute;lewskich i jednocześnie jedynym naturalnym zmiennikiem dla Casemiro, kt&oacute;ry od jakiegoś czasu prezentuje bardzo regularny, przeciętny poziom. Po jego odejściu Brazylijczyk nie ma żadnego rywala w walce o pierwszy skład. Inni piłkarze Kr&oacute;lewskich grają zdecydowanie wyżej. Jego zmiennikiem m&oacute;gł być wcześniej wspomniany Mateo Kovačić, ale ten też zmienił klubowe barwy. Teoretycznie w kadrze wciąż znajduje się Lucas Silva, ale chyba nikt na poważnie nie myśli, że on może być chociażby na ławce Realu Madryt.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">W samym centrum od kilku lat kr&oacute;lują Luka Modrić i Toni Kroos. I w tym momencie znaczniej bezpieczniej jest zakładać, że się to nie zmieni. Dużo m&oacute;wi się o przyjściu kogoś z dw&oacute;jki Eriksen i Pogba, ale dop&oacute;ki żaden z nich nie pojawi się w Realu Madryt to tamten duet wciąż będzie gł&oacute;wnym wyborem Zizou. Jednak, jeżeli w klubie pojawi się gwiazda Tottenhamu lub Manchesteru United prawdopodobnie w odstawkę p&oacute;jdzie Luka Modrić. Poprzedni sezon nie był najlepszy zar&oacute;wno dla niego, jak i Toniego Kroosa. Jednak to Niemiec niedawno podpisał nowy kontrakt i jest on ponadto kilka lat młodszy. Dla Chorwata powinien to być ostatni sezon w Realu Madryt. Dobrze by było, gdyby ponadto teraz jego rola stawała się coraz mniej znacząca. To wciąż bardzo dobry piłkarz, ale jego czas już powoli przemija i znacznie rozsądniej byłoby znaleźć dla niego młodszą alternatywę i nie patrzeć na to ile już robił, ale na to ile jeszcze może zrobić.
</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" alt="" src="/files/Taktyka Media.JPG" />
</p>
<p style="text-align: center;"><em>Rys. 2. Taktyka rezerwowa</em>
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli w klubie zamiast Pogby pojawi się Eriksen prawdom&oacute;wnie klub zasili też Donny van de Beek. Duńczyk byłby znacznie tańszy niż Francuz, więc pozwoliłoby to na sprowadzanie jeszcze jednego piłkarza. Jednak obecnie bardzo trudno powiedzieć czy rzeczywiście kt&oacute;ryś z wspomnianej na początku akapitu dw&oacute;jki przejdzie do ligi hiszpańskiej. Pogba jest obecnie najlepszym piłkarzem Manchesteru United i niewątpliwą gwiazdą Czerwonych Diabł&oacute;w. Przekonanie władz klubu do sprzedaży go na pewno nie będzie łatwe. Z drugiej strony Eriksen jest w klubie, kt&oacute;rym zarządza Levy, a z nim negocjacje są przyjemne jak wyniki ostatnich Klasyk&oacute;w dla kibic&oacute;w Realu.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie w kadrze Kr&oacute;lewskich znajdują się też Federico Valverde i Dani Ceballos. Większe szanse na pozostanie ma Urugwajczyk, kt&oacute;ry po pierwszym sezonie w Realu Madryt wywarł bardzo pozytywne wrażenie. Ceballos zagrał świetny młodzieżowy turniej, ale nie jest to ulubieniec Zidane&rsquo;a i najprawdopodobniej będzie musiał sobie znaleźć inny klub, jeżeli nie będzie chciał spędzić kolejnego sezonu gł&oacute;wnie na ławce rezerwowych. Dobrą opcją byłoby wypożyczenie go lub sprzedaż z opcją pierwokupu, jeżeli jednak uda mu się odpalić w dorosłym futbolu.
</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" alt="" src="/files/Taktyka Media.JPG" />
</p>
<p style="text-align: center;"><em>Rys. 3. Taktyka według medi&oacute;w</em>
</p>
<p>&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnimi pomocnikami będący w Realu Madryt są Isco i James. Obaj są dobrymi zawodnikami, kt&oacute;rzy nie do końca są Kr&oacute;lewskim potrzebni. Najlepiej prezentują się jako &ldquo;10&rdquo;, ale Los Blancos stosunkowo rzadko grają z wykorzystaniem takiej pozycji. Obaj też w ostatnim czasie nie do końca spełniają oczekiwania. James miał genialny pierwszy sezon w Realu, gdy zrobił liczby, kt&oacute;rych pobicie może być dla Hazarda problemem. P&oacute;źniej jednak tak dobrze to nie wyglądało. Z czasem jego wartość spadała i obecnie może on być dla Kr&oacute;lewskich bardziej balastem niż wzmocnieniem. Zwłaszcza, że przeciętnie radzi sobie na skrzydle, a właśnie tam by grał, ponieważ pomocnik ofensywny nie jest pozycją często używaną przez Zizou. Isco m&oacute;głby się w Realu odnaleźć nieco lepiej, ale jego zamiłowanie do robienia piłce karuzeli zdecydowanie nie pomaga zespołowi. Może być opcją awaryjną, ale zdecydowanie nie nadaje się na pierwszy wyb&oacute;r w tym klubie. Może w innej drużynie byłby znacznie lepiej wykorzystany, ale do Realu Zidane&rsquo;a pasuje jak skromność do Ronaldo.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Atak</strong>
</p>
<p style="text-align: justify;">Po odejściu Cristiano Ronaldo potencjał w ataku Realu Madryt spadł dramatycznie. Portugalczyk nawet w przeciętnej formie był gwarancją kilkudziesięciu bramek. Teraz wydawało się, że jedynym, kt&oacute;ry może chociaż nawiązać do jego osiąg&oacute;w mogą być Gareth Bale. Książę Walii jednak nie podołał zaliczając najgorszy sezon w swojej karierze, jednak wciąż był drugim najlepszym strzelcem w zespole zdobywając czternaście bramek. Gł&oacute;wnym strzelcem stał się natomiast Karim Benzema, kt&oacute;ry dla odmiany zaliczył jeden z najlepszych sezon&oacute;w w karierze i kt&oacute;ry był być może jednym piłkarzem Kr&oacute;lewskich grającym na odpowiednim poziomie. Trzecim najskuteczniejszym piłkarzem Los Blancos był Sergio Ramos, co dobrze pokazuje jak słabi był to sezon.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Dyspozycja ataku Realu w kolejnym sezonie jest jedną wielką zagadką. Do tej pory byliśmy świadkami dw&oacute;ch wielkich transfer&oacute;w: Luki Jovicia i Edena Hazarda. Pierwszy z nich zapowiada się na znakomitego snajpera i być może to on obecnie ma w Realu największy potencjał na zdobywanie bramek. Jednak wciąż jest to młody piłkarz, kt&oacute;ry nie musi tych goli gwarantować. Być może na początku będzie także jedynie zmiennikiem Benzemy. Hazard z kolei ma być gł&oacute;wną gwiazdą Realu i zdaniem sporej części kibic&oacute;w ma być wybawieniem i następcą Realu. Jednak bynajmniej nie jest to takie proste. Belg nigdy nie był goleadorem i oczekiwanie, że nagle zrobi liczby jakie robił w swoim najlepszym sezonie chociażby Bale wydaje się być głupie. Powinien mieć duży wpływ na grę Realu i znacznie zwiększyć możliwości drużyny, ale wątpliwe jest, że będzie on strzelał na zawołanie bramki, kt&oacute;rych Kr&oacute;lewscy po odejściu Ronaldo tak potrzebują.
</p>
<p style="text-align: center;"><img decoding="async" alt="" src="/files/Taktyka transfer.JPG" />
</p>
<p style="text-align: center;"><em>Rys. 4. Taktyka z nowym transferem</em>
</p>
<p>&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Zawodnikami w ataku, kt&oacute;rych odejście wydaje się najpewniejsze są Mariano i Borja Mayoral. O ile reprezentant Dominikany jako trzeci napastnik może się jeszcze bronić tak Hiszpan jest pewniakiem do opuszczenia Realu. Jednak najprawdopodobniej obaj opuszczą Kr&oacute;lewskich w przeciągu najbliższych tygodni. Wypożyczony pewnie będzie także Brahim Diaz by tak jak Martin &Oslash;degaard doszkalał swoje umiejętności w nieco słabszym zespole w lidze hiszpańskiej. Najprawdopodobniej zostanie jednak Vin&iacute;cius, kt&oacute;ry pewnie jest z tej tr&oacute;jki najsłabszy. Szczeg&oacute;łowy felieton o nim r&oacute;wnież się pojawił na naszym serwisie<u><strong>[<a href="http://footbar.info/glowne/8708,vin-cius-diament-ktory-jeszcze-nie-do-konca-potrafi-grac-w-pilke" data-wpel-link="internal">KLIK</a></strong></u>]. Została tam dokładnie om&oacute;wienie kwestia co powinien zrobić Real Madryt by jak najbardziej na tym skorzystać.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Spora część kibic&oacute;w Realu jest też zdecydowana, że klub powinni opuścić Lucas V&aacute;zquez i Gareth Bale. Hiszpan jest bardzo przeciętnym piłkarzem i jego odejście nie powinno w żaden spos&oacute;b osłabić Kr&oacute;lewskich. Jednak z drugiej strony taki rezerwowy zawsze m&oacute;głby się przydać i jeżeli będzie miejsce w kadrze można by było go zostawić. Z Garethem sprawa wygląda już inaczej. Jego gł&oacute;wnym problemem jest pensja. Gdyby nie ona m&oacute;głby być genialnym zmiennikiem. Tak naprawdę nawet jako piłkarz podstawowego składu też nie powinien zawieść. Tylko oczekiwania wobec niego są w dalszym ciągu tak wielkie, że z jego obecną formą nie ma żadnych szans na ich spełnienie. Jednak wciąż jest jednym z zaledwie kilku piłkarzy, kt&oacute;rzy mogą zagwarantować bramki, więc pomimo jego wad w dalszym ciągu może się przydać. Jednak wciąż zarabiałby on więcej niż na to zasługuje. Zwłaszcza jeżeli byłby tylko rezerwowym.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">W kadrze znajdują się też Kubo, Rodrygo i Asensio. Pierwsza dw&oacute;jka najprawdopodobniej będzie grała w rezerwach Kr&oacute;lewskich. Jeżeli kt&oacute;ryś z nich będzie miał już w tym sezonie jakiś udział w pierwszej drużynie Realu, to pewnie będzie to Brazylijczyk. Asensio z kolei pewnie dostanie swoją ostatnią szansę na pokazanie, że wciąż może grać na poziomie Realu Madryt. Na początku na pewno będzie rezerwowym, bo w ostatnim sezonie zaprezentował się znacznie słabiej niż Bale, czy nawet Vin&iacute;cius. Będzie musiał dobrze wykorzystać nadarzające się okazje by znowu wr&oacute;cić do łask Zizou.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;">Większość przewidywań sugeruje, że atak Kr&oacute;lewskich w przyszłym sezonie to będzie Hazard, Benzema i Vin&iacute;cius. Wydaje się, że jest to najbardziej prawdopodobna możliwość. Jednak trudno powiedzieć czy najlepsza. Hazard i Benzema to klasowi piłkarze, ale nie są najlepszymi egzekutorami (Benzema w poprzednim sezonie bardzo często pokonywał bramkarza rywali, ale wciąż trudno go uznać za snajpera), co przy mało strzelającej pomocy nie zwiastuje zbyt dobrego sezonu pod względem zdobyczy strzeleckich. Powinni zdobyć trochę bramek, ale nie wiadomo czy tyle, ile Real będzie ich potrzebował. Vin&iacute;cius jest nie tylko przeciętnym strzelcem, ale też i piłkarzem, więc jego obecność r&oacute;wnież może nie świadczyć najlepiej o Realu Madryt. Być może lepszą opcją byłoby wsyatwienie Bale&rsquo;a, kt&oacute;ry nie gra może już najlepiej, ale powinien chociaż strzelać bramki. Przy takich wirtuozach jak Hazard i Benzema nie powinien się też martwić o to, że byłby odpowiedzialny za rozgrywanie. Najlepszą opcją wydawałoby się granie tercetem Jović, Benzema, Hazard, ale problemem może być rozsądne rozstawienie też tr&oacute;jki. Teoretycznie można grać na trzech napastnik&oacute;w, ale wtedy nieco ogranicza się możliwości Belga. Jednak zawsze można też spr&oacute;bować grać Karimem na jednym ze skrzydeł. Francuz jest piłkarzem świetnym technicznie i bardzo inteligentnym. Do tego w meczach bardzo często schodził na skrzydło, więc taka rola nie powinna mu zbytnio przeszkadzać. Przecież w najlepszych latach Realu tak naprawdę to Ronaldo był najbliżej klasycznej &ldquo;9&rdquo;, a nie Benzema. Wychowanek Lyonu w&oacute;wczas zazwyczaj robił grę poza polem karnym przeciwnika.
</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>To jak to będzie?</strong>
</p>
<p style="text-align: justify;">Na ten moment kadra Realu liczby około trzydziestu zawodnik&oacute;w, a miejsce jest tylko na 25. Część z nich więc będzie musiała zmienić barwy. Być może zostaną wypożyczeni, być może Real przy ich sprzedaży zapewni sobie możliwość ich ponownego sprowadzenia, a być może już na stałe odejdą ze stolicy Hiszpanii. Vallejo, Lucas Silva, Ceballos, James, Mariano i Borja wydają się być pewniakami do odejścia. Bardzo prawdopodobne jest też odejście Brahima. Być może odejdzie r&oacute;wnież Lucas V&aacute;zquez, ale jednak mało możliwe jest odejście Bale&rsquo;a. Walijczyk ma za duże wymagania finansowe by jakiś klub skusił się na sprowadzenie go. Do tego najprawdopodobniej jeszcze będziemy świadkami jakiegoś wzmocnienia. Środek pola wciąż jest stosunkowo słabo obsadzony. Być może też P&eacute;rez zdecyduje się na sprowadzenie jeszcze kogoś.
</p>
<div class="cms-plugin tri-tpl">
</div>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/nowy-sezon-nowy-real" data-wpel-link="internal">Nowy sezon, nowy Real?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/nowy-sezon-nowy-real/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Vinícius &#8211; diament, który jeszcze nie do końca potrafi grać w piłkę</title>
		<link>https://footbar.info/vinicius-diament-ktory-jeszcze-nie-do-konca-potrafi-grac-w-pilke</link>
					<comments>https://footbar.info/vinicius-diament-ktory-jeszcze-nie-do-konca-potrafi-grac-w-pilke#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2019 18:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[real madryt]]></category>
		<category><![CDATA[Vinicius]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Vin&#237;cius&#160;niemal natychmiastowo po przejściu do Realu Madryt stał się jednym z ulubieńc&#243;w kibic&#243;w. Szybki, przebojowy, niebojący się wchodzić w pojedynki jeden na jednego i przede wszystkim młody. Wprowadził trochę ożywienia, kt&#243;rego tak bardzo brakowało. Bardzo szybko przylgnęła do niego łatka jednego z największych młodych talent&#243;w na świecie, kt&#243;ry może być przynajmniej tak samo dobry jak&#160;Neymar. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/vinicius-diament-ktory-jeszcze-nie-do-konca-potrafi-grac-w-pilke" data-wpel-link="internal">Vinícius &#8211; diament, który jeszcze nie do końca potrafi grać w piłkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Vinícius - diament, który jeszcze nie do końca potrafi grać w piłkę"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Vinicuis%20Jr.jpg?uid=1560869892"></p>
<h6 xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="1576692659" paraeid="{5baaec96-9687-4544-9c03-8ba2009f4514}{27}" style="text-align: justify;">Vin&iacute;cius&nbsp;niemal natychmiastowo po przejściu do Realu Madryt stał się jednym z ulubieńc&oacute;w kibic&oacute;w. Szybki, przebojowy, niebojący się wchodzić w pojedynki jeden na jednego i przede wszystkim młody. Wprowadził trochę ożywienia, kt&oacute;rego tak bardzo brakowało. Bardzo szybko przylgnęła do niego łatka jednego z największych młodych talent&oacute;w na świecie, kt&oacute;ry może być przynajmniej tak samo dobry jak&nbsp;Neymar.</h6>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>OBSERWUJ AUTORA</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a class="twitter-follow-button" data-size="large" href="https://twitter.com/ElKova11" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">Obserwuj autora</a></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p style="text-align: justify;">Po pierwszych miesiącach w Realu&nbsp;Vini&nbsp;przez og&oacute;ł kibic&oacute;w Realu był raczej komplementowany. Większość uznała, że był jednym z najlepszych piłkarzy Kr&oacute;lewskich, część twierdziła nawet, że był on najlepszym graczem w tym tragicznym sezonie Los&nbsp;Blancos. Patrząc chłodnym okiem na to co Brazylijczyk wyprawiał w tym czasie jednak bardzo trudno się z takim zdaniem zgodzić. Nowy nabytek Realu bardzo często grał bez używania głowy. Wchodzenie w niepotrzebne dryblingi, sztuczki, kt&oacute;re były przydatne jak&nbsp;Llorente&nbsp;zdaniem&nbsp;Zizou, dośrodkowania do nikogo. Jednak zdecydowanie najgorzej wypadały u niego strzały. Można wręcz powiedzieć, że gdyby&nbsp;Vin&iacute;cius&nbsp;był rewolwerowcem najbezpieczniej byłoby stać tuż przed jego lufą.&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="2018569136" paraeid="{e94ad359-9f75-489d-93cc-4e4b1ba621ae}{214}" style="text-align: justify;">Taką radość kibic&oacute;w&nbsp;Vinim&nbsp;najłatwiej można wytłumaczyć tym, że trafił on na okres, gdy ktoś taki jak on był potrzebny. W momencie, gdy większość piłkarzy z najwyższej p&oacute;łki jest bez formy i nie chce nawet zaryzykować p&oacute;jścia w sam na sam taki młody wariat, kt&oacute;ry nie kalkulował wydawał się być fajną odskocznią. Brazylijczyk prezentuje dość przyjemny dla oka styl gry. Sporo biegania, pr&oacute;by (trzeba dodać, że całkiem często udane) omijania rywali w mniej lub bardziej widowiskowy spos&oacute;b, sztuczki techniczne przy podaniach i to wszystko nie rzadko na bardzo dużych prędkościach. Większość kibic&oacute;w uwielbia taki styl gry. Widowiskowy i szybki, czyli taki jak się powszechnie kocha. Sytuacja jest analogiczna do tej z&nbsp;Isco. Hiszpan r&oacute;wnież był kochany przez trybuny, ponieważ prezentował ładną piłkę z bardzo efektownym dryblingiem. Dopiero p&oacute;źniej kibice zrozumieli, że jednak&nbsp;nie efektowność&nbsp;jest najważniejsza, a efektywność.&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="1200524442" paraeid="{a05c6a52-ab21-4230-9d20-a92c16eea2b6}{238}" style="text-align: justify;">Problem z&nbsp;Vinim&nbsp;zaczyna się jednak nie wtedy, gdy ma on jakąś akcję rozpocząć, a wtedy, gdy ma zrobić coś decydującego. Najłatwiej byłoby skrytykować jego wykończenie, ale jest to już temat tak często omawiany, że tak naprawdę wystarczy dodać, że w sumie dziwne jest to, że &ldquo;Vin&iacute;cius&rdquo; nie zastępuje słowa &ldquo;Milik&rdquo; w popularnych w polskim Internecie&nbsp;memach. Były zawodnik&nbsp;Flamengo&nbsp;nie zawsze wie, kiedy powinien dryblować, a kiedy powinien już podać piłkę do kolegi. W jego wypadku często jest to sztuka dla sztuki. Tutaj problemem może być brak wyczucia, kt&oacute;re najprawdopodobniej przyjdzie z doświadczeniem. Dlatego w jego wypadku tak istotna może być jedna z jego gł&oacute;wnych zalet &#8211; młody wiek. Piłkarz ten może się jeszcze bardzo dużo nauczyć i z czasem może będzie potrafił wyczuć co powinien w danym momencie zrobić. Wtedy powinny też zniknąć problemy z podaniami do nikogo. W tym sezonie bardzo często mogliśmy zobaczyć jak&nbsp;Vin&iacute;cius&nbsp;dośrodkowywał w rejony, gdzie prawdopodobieństwo obecności&nbsp;Karima&nbsp;lub innego piłkarza Realu było tak samo wysokie jak obecności&nbsp;Cristiano&nbsp;Ronaldo. Jednak trzeba przyznać, że właśnie po takim bardzo słabym zagraniu zdobył bramkę z Valladolid, gdy piłka po jego dośrodkowaniu odbiła się od obrońcy przeciwnika i wpadła do bramki.&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="1583006193" paraeid="{bee94d77-3921-4efa-8996-e31c18ff3250}{51}" style="text-align: justify;">Vin&iacute;cius&nbsp;przez większą część czasu przebywa bardzo blisko bramki rywala i jest jednym z najbardziej wysuniętych piłkarzy Kr&oacute;lewskich. Zazwyczaj od takich piłkarzy wymaga się dobrych liczb. Przecież między innymi za to spora część kibic&oacute;w uważa, że&nbsp;Benzema&nbsp;jest beznadziejnym piłkarzem (inna sprawa, że jego liczby wcale takie słabe nie są). Jednak w przypadku&nbsp;Viniego&nbsp;jak się okazuje liczby nie mają aż tak dużego znaczenia. R&oacute;żne strony r&oacute;żnie interpretują jego bramki i asysty z powodu rykoszet&oacute;w, ale według oficjalnych statystyk&nbsp;LaLiga&nbsp;w sezonie 2018/19 zdobył on dwie bramki i żadnej asysty. Dla por&oacute;wnania Bale, kt&oacute;ry był przez większość os&oacute;b krytykowany (trzeba dodać bardzo słusznie) zdobył osiem bramek, przy tym trzy razy asystował. Książę Walii znajdował się dwa razy dłużej na boisku, ale nawet gdyby to wziąć pod uwagę Brytyjczyk wciąż wygląda pod tym względem znacznie lepiej. Można oczywiście powiedzieć, że trzeba wziąć poprawkę na to, że&nbsp;Vin&iacute;cius&nbsp;jest młody i jeszcze może się dużo nauczyć, ale jednak to jest Real Madryt i takie usprawiedliwienia nie powinny mieć miejsca. Prawda jest taka, że tak chwalony Brazylijczyk ma mniejszy wpływ na końcowy wynik niż Bale, kt&oacute;ry przez większość os&oacute;b jest wypychany z klubu za ten sezon.&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="773272060" paraeid="{eb5d5d27-19b0-4ce6-a4cc-40abcbcea4ec}{170}" style="text-align: justify;">Mimo tylu wad&nbsp;Vin&iacute;ciusa&nbsp;żadna z nich nie jest na tyle duża by nie dał rady się poprawić pod tym względem. Dużym problemem jest u niego brak doświadczenia i przez to brak wyczucia. P&oacute;ki co nie do końca wie, kiedy powinien dryblować, a kiedy podawać. Jednak pod tym względem nie powinno mu być trudno się poprawić. Regularna gra powinna mu pom&oacute;c w poprawie tego elementu do takiego stopnia by m&oacute;gł grać w takim klubie jak Real Madryt. Skuteczność też można zawsze poprawić.&nbsp;Cristiano&nbsp;także nie strzelał aż tak dużo na początku swojej kariery.&nbsp;&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="294295653" paraeid="{696a5186-3e81-49b7-9e8d-6a92e07a8b80}{219}" style="text-align: justify;">M&oacute;wiąc o regularnej grze&nbsp;Vin&iacute;ciusa&nbsp;pojawia się problem, gdzie tak naprawdę powinien on grać. Wciąż jest on za słaby na Real Madryt i p&oacute;ki co większą jakość powinni wnieść chociażby&nbsp;Brahim&nbsp;D&iacute;az&nbsp;i Martin&nbsp;&Oslash;degaard. Obaj wydają się być znacznie dojrzalsi piłkarsko i obaj wyglądają znacznie lepiej podczas gry w piłkę. Zwłaszcza Hiszpan pokazuje, że potrafi już grać na tym poziomie i nie wybiera tak często złych decyzji. Poza tym w zespole wciąż jest&nbsp;Gareth&nbsp;Bale, kt&oacute;ry nawet pomimo tragicznej formy wciąż potrafi zdobywać bramki i Real może grać także na dw&oacute;ch napastnik&oacute;w i wtedy r&oacute;wnież&nbsp;Vini&nbsp;byłby zbędny. Dlatego najlepszą opcją wydaje się być wypożyczenie do zespołu, gdzie nie będzie tak dużej presji. W Realu Madryt piłkarze, kt&oacute;rzy psują tak dużo dobrych akcji nie powinni grać. Nie jest to także przedszkole, gdzie można się nauczyć grać w poważną piłkę. Jednak w zespole ze środka tabeli&nbsp;Vini&nbsp;powinien odnaleźć się doskonale. Jego błędy nie powinny być tam aż tak odczuwalne, a on sam nie zabierałby miejsca lepszemu piłkarzowi. Idealnym rozwiązaniem wydaje się być&nbsp;Espanyol, kt&oacute;ry będzie ponadto walczył o grę w Lidze Europy.&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="1258654471" paraeid="{d2832294-1f2e-4cf1-b5fe-e6ef658e0f9e}{232}" style="text-align: justify;">Vin&iacute;cius&nbsp;jest piłkarzem, kt&oacute;ry oczarował kibic&oacute;w Realu Madryt i z pewnych powod&oacute;w to nie powinno zaskakiwać. Jednak nie był on też zdecydowanie tak dobry jak się często m&oacute;wiło. Był on najwyżej przeciętny i po tym co pokazał w zeszłym sezonie zdecydowanie nie zasługuje na pierwszy skład na Santiago&nbsp;Bernab&eacute;u. Obecnie wydaje się, że najlepszą opcją byłoby wypożyczenie go do jakiejś nieco słabszej drużyny by m&oacute;gł zebrać trochę doświadczenia i poprawić braki. Jednak nie wiadomo czy zarząd Kr&oacute;lewskich się na to zdecyduje.&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="1258654471" paraeid="{d2832294-1f2e-4cf1-b5fe-e6ef658e0f9e}{232}" style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="1258654471" paraeid="{d2832294-1f2e-4cf1-b5fe-e6ef658e0f9e}{232}" style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/vinicius-diament-ktory-jeszcze-nie-do-konca-potrafi-grac-w-pilke" data-wpel-link="internal">Vinícius &#8211; diament, który jeszcze nie do końca potrafi grać w piłkę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/vinicius-diament-ktory-jeszcze-nie-do-konca-potrafi-grac-w-pilke/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lechia Gdańsk niszczy marzenia Jagi o grze w Europie!</title>
		<link>https://footbar.info/lechia-gdansk-niszczy-marzenia-jagi-o-grze-w-europie</link>
					<comments>https://footbar.info/lechia-gdansk-niszczy-marzenia-jagi-o-grze-w-europie#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 May 2019 20:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatni mecz w tym sezonie ligowym Lechia zagrała z Jagiellonią Białystok. Już przed spotkaniem pewne było, że Lechia zajmie miejsce na podium, co w połączenie z wygraną w Pucharze Polski oznaczała historyczny sezon dla gospodarzy dzisiejszej gry. Natomiast Jagiellonia, kt&#243;ry poległa w finale walczyła o czwarte miejsce w tabeli końcowej. KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA &#160; Gdański [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-gdansk-niszczy-marzenia-jagi-o-grze-w-europie" data-wpel-link="internal">Lechia Gdańsk niszczy marzenia Jagi o grze w Europie!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Lechia Gdańsk niszczy marzenia Jagi o grze w Europie!"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Lechia.JPG?uid=1558294273"></p>
<h6><strong>Ostatni mecz w tym sezonie ligowym Lechia zagrała z Jagiellonią Białystok. Już przed spotkaniem pewne było, że Lechia zajmie miejsce na podium, co w połączenie z wygraną w Pucharze Polski oznaczała historyczny sezon dla gospodarzy dzisiejszej gry. Natomiast Jagiellonia, kt&oacute;ry poległa w finale walczyła o czwarte miejsce w tabeli końcowej.</strong></h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p><strong>KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Gdański mecz w ostatniej kolejce Ekstraklasy rozpoczęła drużyna przyjezdna. W pierwszych minutach żadna z drużyn nie prezentowała się wyraźnie lepiej od drugiej. Piłka przemieszczała się pomiędzy zawodnikami obu drużyn, jednak ani razu nie byliśmy świadkami poważnego zagrożenia. Dopiero w si&oacute;dmej minucie goście mieli rzut wolny, kt&oacute;ry m&oacute;gł zagrozić bramce Kuciaka. Stały fragment został podyktowany po faulu Michała Nalepy, po kt&oacute;rym ten zobaczył ż&oacute;łtą kartkę.</p>
<p>W piętnastej minucie po rzucie rożnych Lechia miała doskonałą okazję do otwarcia wyniku. Zamieszanie w polu karnym Sandomierskiego skończyło się celnym strzałem gospodarzy, kt&oacute;ry nie stanowił wielkiego zagrożenia mimo małej odległości od bramki. Zaledwie minutę p&oacute;źniej Lechia pr&oacute;bowała w sprytny spos&oacute;b wykonać rzut wolny, kt&oacute;ry był podyktowany po faulu Michała Ozga, za co ten został ukarany ż&oacute;łtą kartką. Mimo dobrego pomysłu Mladenovicia Sandomierski nie dał się zaskoczyć.</p>
<p>Kolejną świetną okazję Lechia miała w 23 minucie. Wtedy Michał Mak doskonale dośrodkował po ziemi w pole karne. Ratować sw&oacute;j zesp&oacute;ł musiał defensor Jagielloni, kt&oacute;ry wybił piłkę na rzut rożny, ponieważ za nim znajdowało się kilku zawodnik&oacute;w gospodarzy.</p>
<p>Po upłynięciu trzydziestu minut gry w doskonałej sytuacji do zdobycia bramki znalazł się Flavio Paixao. Portugalczyk otrzymał doskonałe podanie, ale zmarnowanie go było niemal r&oacute;wnie doskonałe. Kapitan Lechii Gdańsk chciał spr&oacute;bował przelobować bramkarza rywali, ale niestety dla gospodarzy ta sztuka nie wyszła mu.</p>
<p>W 43 minucie mogliśmy zobaczyć pierwszego gola. Wynik spotkania otworzył Karol Fila, kt&oacute;ry po dośrodkowaniu Daniela Łukasika uderzeniem głową skierował piłkę do bramki bronionej przez Sandomierskiego. Gospodarze przez większość pierwszych 45 minut prezentowali się lepiej i zasłużyli sobie na prowadzenie. To oni wypracowali sobie więcej dobrych sytuacji, kt&oacute;re w końcu przyniosły bramkę.</p>
<p>Żaden z trener&oacute;w nie zdecydował się na przeprowadzenie zmian w przerwie, więc oba zespoły wyszły na drugą połowę w niezmienionych składach. Pierwszą doskonałą okazję w drugiej połowie miała Jagiellonia Białystok. Jednak po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piłka wyleciała na rzut rożny, kt&oacute;ry r&oacute;wnież nie zakończył się bramką. Jednak w pewnym momencie na pewno sporej części kibic&oacute;w na stadionie serce stanęło.</p>
<p>W 53 minucie kolejny raz mieliśmy spore zamieszanie w okolicach pola karnego Lechii. Jednak po kilku pr&oacute;bach trafienia w piłkę i wybicia jej piłkarze Lechii w końcu skutecznie oddalili zagrożenie. Po tej akcji ruszyła groźna kontra gospodarzy, ale nie udało się zakończyć ją bramką. Potem piłka ponownie przeniosła się w regiony bramki Kuciaka, kt&oacute;ry znakomicie interweniował ratując Lechię przed stratą prowadzenia.</p>
<p>Po serii atak&oacute;w gości arbiter dzisiejszego spotkania zdecydował się na wykorzystanie technologii VAR. Po zobaczeniu powt&oacute;rki Paweł Gil zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego i pokazanie ż&oacute;łtej kartki Błażejowi Augustynowi. Jednak na szczęście dla Lechii Gdańsk Kuciak kolejny raz świetnie interweniował i obronił strzał z jedenastu metr&oacute;w. W r&oacute;wnolegle rozgrywanym spotkaniu Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin niemal w tej samej chwili padła bramka dla gości, co w tamtym momencie zwiększało szanse Lechii na drugie miejsce, co wywołało euforię na trybunach.</p>
<p>Po upłynięciu godziny gry doszło do zderzenia trzech zawodnik&oacute;w i na boisku musiała pojawić się pomoc medyczna. Wśr&oacute;d poszkodowanych był Błażej Augustyn, Dusan Kuciak i Balleste. Na szczęście żaden z nich nie doznał poważnego urazu i cała tr&oacute;jka wr&oacute;ciła na boisko.</p>
<p>W 70 minucie trener gości zdecydował się na pierwszą zmianę. Martin Kostal zastąpił Andreja Kadleca. Chwilę p&oacute;źniej piłka po raz drugi w tym meczu znalazła się w bramce bronionej przez Sandomierskiego. Sędzia początkowo odgwizdał spalonego i wynik nie uległ zmianie. Jednak po skorzystaniu z technologii VAR okazało się, że popełnił błąd i ostatecznie zaliczył drugą bramkę dla Lechii. Gola zdobył Jarosław Kubicki. W tamtym momencie gospodarzom brakowało jednej bramki do zdobycia wicemistrzostwa Polski.</p>
<p>Na dwubramkową stratę pr&oacute;bował reagować po raz kolejny Ireneusz Mamrot zmieniając Marko Poletanovicia na Patryka Kimalę. Chwilę p&oacute;źniej szkoleniowiec gości musiał zdecydować się na trzecią zmianę. Z urazem zszedł Ivan Runje. W jego miejsce na boisku zameldował się Martin Adamiec. Po tej roszadzie piłkę w siatce umieścił Flavio Paixao, ale kolejny raz sędzia odgwizdał spalonego. Tym razem jednak Gil nie miał wątpliwości i rezultat nie zmienił się.</p>
<p>Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry boisko opuścił Konrad Michalak. Zastąpił go Mateusz Żukowski. Dla Michalaka było to ostatnie spotkanie w barwach Lechii Gdańsk. Piłkarz gospodarzy został pożegnany owacjami. Po kilku minutach boisko opuścił kolejny piłkarz, dla kt&oacute;rego był to ostatni mecz w tym klubie &#8211; Michał Mak. Zastąpił go Egy.</p>
<p>W 87 minucie Flavio kolejny raz m&oacute;gł przesądzić o miejscu na koniec sezonu, ale Sandomierski doskonale interweniował. Już po 90 minucie Stokowiec zdecydował się na ostatnią zmianę w tym sezonie. Filip Dymerski zmienił Daniela Łukasika. Potem nie zobaczyliśmy już żadnych goli, chociaż doskonałą okazję miał kapitan Biało-Zielonych.</p>
<p>Spotkanie zakończyło się rezultatem 2:0, co dawało Lechii miejsce trzecie, a Jagielloni miejsce piąte. Było to bardzo emocjonujące spotkanie, kt&oacute;re obfitowało w r&oacute;żne zwroty akcji. Dla Lechii z pewnością to miejsce jest ogromnym sukcesem.</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-gdansk-niszczy-marzenia-jagi-o-grze-w-europie" data-wpel-link="internal">Lechia Gdańsk niszczy marzenia Jagi o grze w Europie!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/lechia-gdansk-niszczy-marzenia-jagi-o-grze-w-europie/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lechia Gdańsk dzieli się punktami z Zagłębiem Lubin</title>
		<link>https://footbar.info/lechia-gdansk-dzieli-sie-punktami-z-zaglebiem-lubin</link>
					<comments>https://footbar.info/lechia-gdansk-dzieli-sie-punktami-z-zaglebiem-lubin#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 May 2019 18:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>W przedostatnim domowym meczu w bieżącym sezonie Lechia Gdańsk zmierzyła się z Zagłębiem Lubin. Dla gospodarzy spotkanie to było okazją do dogonienia rywali w walce o tytuł mistrzowski. Przed pierwszym gwizdkiem Gdańszczanie tracili pięć punkt&#243;w do Piasta Gliwice i cztery do Legii, kt&#243;ra zremisowała sw&#243;j mecz z Pogonią Szczecin. KORESPONDENCJA ZE STADIONU W GDAŃSKU &#160; [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-gdansk-dzieli-sie-punktami-z-zaglebiem-lubin" data-wpel-link="internal">Lechia Gdańsk dzieli się punktami z Zagłębiem Lubin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Lechia Gdańsk dzieli się punktami z Zagłębiem Lubin"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Lechia%20ZAglebie.JPG?uid=1557683877"></p>
<h6>W przedostatnim domowym meczu w bieżącym sezonie Lechia Gdańsk zmierzyła się z Zagłębiem Lubin. Dla gospodarzy spotkanie to było okazją do dogonienia rywali w walce o tytuł mistrzowski. Przed pierwszym gwizdkiem Gdańszczanie tracili pięć punkt&oacute;w do Piasta Gliwice i cztery do Legii, kt&oacute;ra zremisowała sw&oacute;j mecz z Pogonią Szczecin.</h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p><strong>KORESPONDENCJA ZE STADIONU W GDAŃSKU</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mecz rozpoczęli piłkarze Lechii i to oni mogli otworzyć wynik. Już w drugiej minucie Flavio Paixao znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, ale niestety dla gospodarzy uderzył bardzo niecelnie i piłka przeleciała zdecydowanie za wysoko. Kilka minut p&oacute;źniej Lukas Haraslin był bliski dokonania tego, czego nie udało się zrobić jego kapitanowi. Piłkarz Lechii Gdańsk spr&oacute;bował pokonać Forenca strzałem z woleja z około dwudziestu metr&oacute;w, ale ponownie piłka przeleciała nad poprzeczką.</p>
<p>W 11 minucie Lechia była zdecydowanie najbliżej zdobycia prowadzenia. Po błędu bramkarza rywali Lukas Haraslin oddał strzał na pustą bramkę, ale robiąc to znajdował się w niewygodnej pozycji i piłka uderzyła w słupek, po czym wypadła na aut bramkowy.</p>
<p>W pierwszy piętnastu minutach znaczną przewagę miała Lechia. Gospodarze mieli kilka świetnych okazji, kt&oacute;ry powinny zakończyć się bramką. Biało-zieloni do tej pory dość dobrze radzili sobie z konstruowaniem akcji, ale zdecydowanie zawodziła skuteczność. Żaden ze strzał&oacute;w Lechii nie leciał nawet w światło bramki. W 24 minucie piłkarze Zagłębia po raz pierwszy zmusili Kuciaka do zademonstrowania swoich umiejętności.</p>
<p>W 44 minucie zobaczyliśmy pierwszą bramką. Piłkę w siatce umieścił Guldan. Dzięki jego strzałowi to Zagłębie Lubin wyszło na prowadzenie przed przerwą mimo przewagi Lechii. Często powtarzane piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane okazje lubią się mścić po raz kolejny się potwierdziło.</p>
<p>Początek meczu w wykonaniu Lechii dawał sporo nadziei na to, że będziemy świadkami przynajmniej kilku bramek. Jednak brak skuteczności i zwolnienie tempa spowodowało, że w pierwszej połowie widzieliśmy zaledwie jednego gola. Goście przez pierwsze 45 minut mieli zaledwie kilka lepszych okazji, ale to oni wyszli na drugą połowę w lepszych nastrojach.</p>
<p>Na drugą połowę piłkarze Lechii Gdańsk wyszli z zamiarem odrobienia straty. Jednak chęci prawdopodobnie były zbyt duże. W niecałe pięć minut podopieczni Stokowca kilka razy wykonali zagrania, kt&oacute;re były niemal komiczne.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przed upłynięciem godziny gry Lechia mogła wyr&oacute;wnać, ale Flavio Paixao i Konrad Michalak samo sobie przeszkodzili, przez co bramkarz Zagłębia Lubin nawet nie musiał się wysilać przy tej sytuacji. Tym razem większą robotę w obronie wykonali nie defensorzy Lubina, a ofensywni piłkarze Lechii.</p>
<p>Pierwszą ż&oacute;łtą kartkę zobaczył Guldan za faul w sześćdziesiątej minucie. Powstrzymał on nieprzepisowo piłkarza Lechii, kt&oacute;ry po minięciu go byłby w znakomitej sytuacji do strzelenia bramki. Kara okazała się jedynie indywidualna, ponieważ gospodarze nie potrafili wykorzystać rzutu wolnego z dogodnego miejsca.</p>
<p>Na niekorzystny wynik starał się reagować Stokowiec dokonując podw&oacute;jnej zmiany. Boisko opuścili Konrad Michalak i Tomasz Makowski. Zastąpili ich Michał Mak i Patryk Lipski. Chwilę po roszadach w składzie bliski pokonania Forenca był Haraslin, ale bramkarz gości świetnie interweniował, dzięki czemu na tablicy wyniku dalej widniało 0:1.</p>
<p>W 66 minucie na boisku zameldował się Maciej Dąbrowski, kt&oacute;ry zastąpił Balicia, kt&oacute;ry zszedł z kontuzją. Piłkarz Zagłębia już wcześniej zgłaszał problemy, ale wcześniej wydawało się, że pomimo urazu będzie w stanie kontynuować grę.</p>
<p>W drugiej połowie przewaga gospodarzy z pierwszych 45 minut nie była widoczna. Spora liczba błęd&oacute;w i problemy ze stworzeniem sobie akcji spowodowały, że pomimo upływu kolejnych minut zwycięzcy Pucharu Polski nie przybliżali się do zdobycia chociażby punktu.</p>
<p>W 75 minucie ż&oacute;łtą kartką zostali ukarani dwaj piłkarze Zagłębia &#8211; Filip Jagiełło i Bartosz Slisz. W trakcie tej przerwie w grze trener gości zdecydował się na drugą zmianę. Alan Czerwiński zmienił Bohara.</p>
<p>Kilkadziesiąt sekund po zmianie przeprowadzonej przez trenera Zagłębia Lubin piłkarze Lechii zdołali zdobyć bramkę remisową. Bramkarza rywali pokonał Michał Mak, kt&oacute;ry kilkanaście minut wcześniej pojawił się na boisku. Chwilę p&oacute;źniej gościa mogli kolejny raz wyjść na prowadzenie, ale świetna interwencja Kuciaka uratowała Lechię przed stratą kolejnej bramki. Takie nagromadzenie sytuacji doprowadziło do nerwowości w obu zespołach i w przeciągu sześćdziesięciu sekund ż&oacute;łtymi kartkami ukarani zostali Filip Mladenović i Alan Czerwiński.</p>
<p>W 82 minucie Lechia mogła wyjść na prowadzenie, ale Patryk Lipski niepotrzebnie szukał koleg&oacute;w w polu karnym zamiast samemu spr&oacute;bować zdobyć bramkę. Bramka w 77 minucie zadziała na gospodarzy motywująco. Rzucili się do ataku tak jak na początku pierwszej połowy. Chwilę po poprzedniej sytuacji Michał Mak był bliski przedarcia się w pole karne Forenca, ale został nieprzepisowo zatrzymany przez Damiana Oko za co ten otrzymał ż&oacute;łtą kartkę.</p>
<p>W 86 minucie Błażej Augustyn m&oacute;gł zdobyć bramkę na wagę zwycięstwa po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale pomylił się tak nieznacznie, że część kibic&oacute;w Biało-Zielonych zaczęła celebrować bramkę. Po tym strzale Ben val Dael zdecydował się na ostatnią zmianę w swoim zespole. Boisko opuścił Filip Jagiełło, kt&oacute;ry miał już ż&oacute;łtą kartkę na koncie. Zastąpił go Jakub Tosik. Po tym trzeciej zmiany dokonał Stokowiec. Steven Vitoria wszedł za Daniela Łukasika</p>
<p>Już w czasie doliczonym Zagłębie mogło zdobyć zwycięską bramkę, ale Kuciak po raz kolejny znakomicie interweniował. Przed stratą gola r&oacute;wnież uratował obrońca Biało-Zielonych, kt&oacute;ry wybił piłkę niemal z linii bramkowej.</p>
<p>Dla Lechii ten remis z pewnością jest bardzo bolesny, ale piłkarze Stokowca są sami sobie winni. Zwłaszcza w pierwszej połowie zmarnowali sporo znakomitych sytuacji. Gospodarze najlepiej prezentowali się na początku i na końcu spotkania, ale to nie wystarczyło do wywiezienia kompletu punkt&oacute;w.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>fot. pressfocus</p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-gdansk-dzieli-sie-punktami-z-zaglebiem-lubin" data-wpel-link="internal">Lechia Gdańsk dzieli się punktami z Zagłębiem Lubin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/lechia-gdansk-dzieli-sie-punktami-z-zaglebiem-lubin/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przekroczyć granicę dla Klaudii</title>
		<link>https://footbar.info/przekroczyc-granice-dla-klaudii</link>
					<comments>https://footbar.info/przekroczyc-granice-dla-klaudii#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Apr 2019 18:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[24hdlaKlaudii]]></category>
		<category><![CDATA[charytatywnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy człowiek ma pewne granice wytrzymałości fizycznej, każdy jest w stanie przebiec daną odległość, przejechać ileś kilometr&#243;w. Taką granicę ma r&#243;wnież Arkadiusz Zając, wuefista, kt&#243;ry postanowił ją nie tylko znaleźć, ale może i przekroczyć. Jednak nie zamierza tego zrobić po to by się sprawdzić, chce przy okazji pom&#243;c Klaudii, dziewczynce z zespołem Downa.&#160;&#160; Dla Arka [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/przekroczyc-granice-dla-klaudii" data-wpel-link="internal">Przekroczyć granicę dla Klaudii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Przekroczyć granicę dla Klaudii"><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Rower.jpg?uid=1556033047"></p>
<h6 xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="167470249" paraeid="{4b891dd6-f378-4c03-9d17-3b4b2c467384}{12}" style="text-align: justify;">Każdy człowiek ma pewne granice wytrzymałości fizycznej, każdy jest w stanie przebiec daną odległość, przejechać ileś kilometr&oacute;w. Taką granicę ma r&oacute;wnież Arkadiusz Zając, wuefista, kt&oacute;ry postanowił ją nie tylko znaleźć, ale może i przekroczyć. Jednak nie zamierza tego zrobić po to by się sprawdzić, chce przy okazji pom&oacute;c Klaudii, dziewczynce z zespołem Downa.&nbsp;&nbsp;</h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p paraid="95471183" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{162}" style="text-align: justify;">Dla Arka sport od zawsze był bardzo ważną częścią życia. Od dziecka uprawiał r&oacute;żne dyscypliny, od bieganie przez grę w piłkę do rzutu młotem. W ostatnich latach skupił się przede wszystkim na bieganiu i jeździe na rowerze. Do tej pory dla niego największym sukcesem jest pokonanie&nbsp;Ironmana&nbsp;(3,86km pływania, 180km na rowerze i 42,195km biegania). Jednak to mu nie wystarczyło. W pewnym momencie postanowił przejechać na rowerze do Krakowa w ciągu zaledwie 24 godzin.&nbsp;</p>
<p paraid="843266175" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{170}" style="text-align: justify;">Pomysł dojechania do Krakowa na rowerze zrodził się w głowie Arka trzy lata temu. Chciał się w ten spos&oacute;b sprawdzić. Z miejscowości, gdzie mieszka do dawnej stolicy Polski jest około 500 kilometr&oacute;w. Żeby zwiększyć wyzwanie postanowił zrobić to w zaledwie jedną dobę. Takie przedsięwzięcie musiało zwr&oacute;cić uwagę mieszkańc&oacute;w jego miejscowości, dlatego też wpadł na pomysł by przy okazji komuś pom&oacute;c. Arek stwierdził, że przy okazji pomoże Klaudii, kt&oacute;ra urodziła się z zespołem Downa.&nbsp;</p>
<p paraid="1157887755" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{174}" style="text-align: justify;">Klaudia mimo dolegliwości jest wesołą dziewczynką, kt&oacute;ra bardzo angażuje się we wszelkie&nbsp;życie towarzyskie, śpiewa w lokalnym ch&oacute;rze, z zapałem pomaga w domu i uwielbia być w centrum uwagi.&nbsp;Tak jak Arek codziennie pr&oacute;buje&nbsp;wyznaczać&nbsp;sobie nowe cele i&nbsp;nawet&nbsp;przeciwności losu&nbsp;nie przeszkadzają w&nbsp;ich realizacji. Wraz ze swoją rodziną, systematycznie pracuje nad poprawieniem swojej sprawności ruchowej i walczy o samodzielność. Jej ambicja i determinacja mogłyby zawstydzić niejednego z Nas.&nbsp;Klaudia jest także osobą bardzo wrażliwą, życzliwą i ciągle uśmiechniętą.&nbsp;Ze względu na ograniczoną mobilność wykonywanie pozornie prostych czynności dalej sprawia Klaudii problem.&nbsp;To jednak nie przeszkadza jej w ciągłym optymizmie. Pieniądze uzyskane podczas zbi&oacute;rki będą przeznaczone na turnusy rehabilitacyjne, kt&oacute;re bardzo pomagają Klaudii.&nbsp;</p>
<p paraid="525618654" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{204}" style="text-align: justify;">Pierwsza pr&oacute;ba pokonania trasy do Krak&oacute;w była bardzo spontaniczna. Samotna wyprawa z jedynie plecakiem na plecach była z g&oacute;ry skazana na niepowodzenie. Po &ldquo;zaledwie&rdquo; 300 kilometrach Arek musiał się niestety poddać. Brak odpowiedniego zaplanowania wyjazdu okazało się być gwoździem do trumny całego przedsięwzięcia. Jednak po powrocie do domu okazało się, że mimo porażki udało się zebrać dość pieniędzy by opłacić jeden turnus dla Klaudii. Uśmiech dziewczynki okazał się być odpowiednią motywacją do kolejnej pr&oacute;by.&nbsp;</p>
<p paraid="2118191817" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{210}" style="text-align: justify;">Po roku Arek po raz kolejny pr&oacute;bował przejechać dystans 500km. Tym razem nauczony doświadczeniem sprzed roku znacznie lepiej się przygotował. Dobrze przygotowany fizycznie i z dobrym zespołem u boku miał spore szanse na dojechanie do Krakowa. Niestety wybrał zły moment na wyjazd. Pogoda w&oacute;wczas nie sprzyjała wszelkiej aktywności fizycznej na zewnątrz. Zaledwie 100 kilometr&oacute;w przed celem słońce i ciepło okazało się zbyt dużą przeciwnością. Odwodnienie nie pozwoliło kontynuować jazdy i już drugi raz Arek musiał zawr&oacute;cić.&nbsp;&nbsp;</p>
<p paraid="1879583725" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{216}" style="text-align: justify;">W zeszłym roku wyjazd skończył się na planowaniu. Kontuzja nie pozwoliła w&oacute;wczas na trzecie podejście, ale to nie oznaczało, że skończyły się pr&oacute;by dojechania do Krakowa. Akcja z zeszłego roku została nie odwołana, a przeniesiona. Teraz wszystko wydaje się być przygotowane idealnie. Blisko 9400 kilometr&oacute;w w ciągu ostatnich 12 miesięcy i przeszło 4800 kilometr&oacute;w w tym roku kalendarzowym wydaje się być dobrym przygotowaniem przed następnymi 500 kilometrami. R&oacute;wnież ekipa, kt&oacute;ra będzie Arkowi towarzyszyć znacznie ułatwi to trudne wyzwanie.&nbsp;&nbsp;</p>
<p xml:lang="PL-PL" lang="PL-PL" paraid="446370140" paraeid="{5f15002d-189b-441a-8f9d-fa0fe6e99b62}{11}" style="text-align: justify;">Początkowo sama akcja miała się nazywać &ldquo;do trzech razy sztuka&rdquo;, ale Arek stwierdził, że to zły pomysł. Uznał, że woli by była to po prostu trzecia edycja. Jako sportowiec nie chce się poddać i przyznał, że będzie pr&oacute;bował do skutku. Jeżeli w tym roku ponownie mu się nie uda spr&oacute;buje jeszcze raz, bo zdaje sobie sprawę, że nie może się poddać tak jak Klaudia nie poddaje się i ciągle dąży do tego by wygrywać z codziennymi trudnościami.&nbsp;</p>
<p paraid="258699942" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{222}" style="text-align: justify;">27 kwietnia o 6:00 Arek wyruszy spod domu Klaudii i w ciągu kolejnych 24 godzin spr&oacute;buje pokonać na rowerze nieco ponad 500 kilometr&oacute;w i dojechać do Krakowa. Wyzwanie wydaje się być trudno, ale nie niemożliwe. Przebieg wyjazdu będzie można śledzić na stronie <a href="https://www.facebook.com/events/1077323135787790/" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">wydarzenia na Facebooku</a>. Tam można też zobaczyć <a href="https://www.facebook.com/events/1077323135787790/permalink/1080560432130727/" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">film</a>, w kt&oacute;rym Arek m&oacute;wi czemu postanowił pojechać i o tym jak ma wyglądać cały wyjazd. Jest tam też <a href="https://www.facebook.com/donate/657551034682660/1084558385064265/" data-wpel-link="external" rel="nofollow external noopener noreferrer">możliwość wpłacenia pieniędzy </a>na rehabilitację Klaudii. Można też to zrobić tradycyjnym przelew na następujące dane:&nbsp;</p>
<p paraid="258699942" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{222}" style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p paraid="1162344048" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{228}" style="text-align: justify;">FUNDACJA DZIECIOM &ldquo;ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ&rsquo;&nbsp;<br />UL. ŁOMIAŃSKA 5, 01-685 WARSZAWA&nbsp;&nbsp;<br />ALIOR BANK SA, ODDZIAŁ W WARSZAWIE&nbsp;&nbsp;<br />NR 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994&nbsp;<br />Z DOPISKIEM: 5850 KLAUDIA SINGER &#8211; DAROWIZNA NA POMOC I OCHRONĘ ZDROWIA&nbsp;</p>
<p paraid="1162344048" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{228}" style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p paraid="1162344048" paraeid="{9a5a53b2-13ff-4026-9e8c-48977234400e}{228}" style="text-align: justify;"><em>fot. Studio Endorfina</em></p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/przekroczyc-granice-dla-klaudii" data-wpel-link="internal">Przekroczyć granicę dla Klaudii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/przekroczyc-granice-dla-klaudii/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lechia oddala się od mistrzostwa&#8230;</title>
		<link>https://footbar.info/lechia-oddala-sie-od-mistrzostwa</link>
					<comments>https://footbar.info/lechia-oddala-sie-od-mistrzostwa#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Zając]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Apr 2019 15:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[<p>Po zaledwie trzech tygodniach Piast Gliwice znowu przyjechał do Gdańska by zmierzyć się z gdańską Lechią. Tym razem oba zespoły zmierzyły się ze sobą w pierwszym spotkaniu rundy mistrzowskiej. Dzisiaj trzy punkty były priorytetem zwłaszcza dla Gdańszczan, kt&#243;rzy stracili swoją kilku punktową przewagę nad Legią Warszawa i przed spotkaniem znajdowali się na pozycji lidera tylko [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-oddala-sie-od-mistrzostwa" data-wpel-link="internal">Lechia oddala się od mistrzostwa&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><meta name="twitter:card" content="summary_large_image"><meta name="twitter:title" content="Lechia oddala się od mistrzostwa... "><meta name="twitter:description" content=""><meta name="twitter:image" content="http://footbar.info/files/Piast%20Lechia.JPG?uid=1555774213"></p>
<h6>Po zaledwie trzech tygodniach Piast Gliwice znowu przyjechał do Gdańska by zmierzyć się z gdańską Lechią. Tym razem oba zespoły zmierzyły się ze sobą w pierwszym spotkaniu rundy mistrzowskiej. Dzisiaj trzy punkty były priorytetem zwłaszcza dla Gdańszczan, kt&oacute;rzy stracili swoją kilku punktową przewagę nad Legią Warszawa i przed spotkaniem znajdowali się na pozycji lidera tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Piast zajmuje obecnie trzecie miejsce. Przed spotkaniem miał pięć oczek przewagi nad czwartą Cracovią.</h6>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p><strong>KORESPONDENCJA ZE STADIONU</strong></p>
<p>Mecz rozpoczęli piłkarze gości, ale to gospodarze pierwsi poważnie zagrozili bramce Placha. Dośrodkowanie Haraslina w drugiej minucie spotkania mogło się skończyć bramką, ale obrońcy Piasta zdołali je przeciąć i wybić piłkę na rzut rożny. W kolejnych minutach Biało-Zieloni kontynuowali atak na bramkę przeciwnika. Jednak mimo przewagi brakowało konkret&oacute;w.</p>
<p>Pierwszą ż&oacute;łtą kartkę zobaczyliśmy w dziesiątej minucie. Za powtrzymanie ataku Lechii karą indywidualną został ukarany Martin Konczkowski. Chwilę p&oacute;źniej mało brakowało, a kolejny piłkarz Piasta zapisałby się w protokole meczowym. Jeden z obrońc&oacute;w gości był bliski zdobycia bramki samob&oacute;jczej po nieudanym podaniu głową do bramkarza. Na szczęście dla Piasta skończyło się rzutem rożnym, z kt&oacute;rego Lechia nie miała większych korzyści.</p>
<p>Po upływie kwadransa Lechia mogła stracić bramkę po rajdzie gości lewą stroną boiska. Świetną interwencją popisał się jednak Dusan Kuciak. Dobitka po jego obronie już nie leciała w światło bramki i bramkarz Lechii m&oacute;gł rozpocząć wybiciem z pola bramkowego. Po dobrych pierwszych minutach Lechii do głosu doszedł Piast. W okolicach dwudziestej minuty Gdańszczanie mieli problem nawet z opuszczeniem swojej połowy.</p>
<p>W 28 minucie na boisko musiała wejść pomoc medyczna. Poszkodowanym był Joao Nunes. Grę w przewadze jednego zawodnika umiejętnie wykorzystali goście. Piłkę w siatce umieścił grający z numerem 9 Piotr Parzyszek. Patrząc na ostatnie minuty gol gościom się należał. Po akcji bramkowej na boisko wr&oacute;cił Nunes, kt&oacute;rego uraz okazał się nie by aż tak poważny.</p>
<p>W 37 minucie ż&oacute;łtą kartę otrzymał Jarosław Kubicki. Po wznowieniu po tym przewinieniu piłka znalazła się w polu karnym, gdzie zdaniem piłkarzy gościu dotknął ją ręką jeden z gospodarzy. Jednak Szymon Marciniak był innego zdania i na szczęście dla Lechii nie podyktował jedenastki.</p>
<div class="cms-plugin tri-tpl"></div>
<p>Jeszcze przed końcem pierwszej połowy dobrą sytuację mieli piłkarze Piasta, ale ponownie Kuciak dobrze interweniował. Po strzale sędzia wr&oacute;cił do akcji, w kt&oacute;rej faulował Jarosław Kubicki i pokazał piłkarzowi Lechii drugą ż&oacute;łtą kartkę przez co gospodarze będą musieli kończyć mecz w dziesiątkę.</p>
<p>W pierwszej połowie znacznie lepiej zaprezentował się Piast Gliwice. Lechia wyglądała dobrze w pierwszych minutach, ale z czasem coraz większą przewagę posiadali goście. Zdarzały się stosunkowo długie okresy, gdy piłkarze w biało-zielonych koszulkach nie byli w stanie nawet wyjść za linię połowy boiska. W grze piłkarzy Stokowca brakowało pomysłu. Nie brakowało za to licznych błęd&oacute;w już przy wyprowadzaniu piłki już przy pr&oacute;bie wyjścia spod właśnej bramki. Na niekorzyść gospodarzy przemawiał też fakt, że po drugiej ż&oacute;łtej Kubickiego musieli grać blisko pięćdziesiąt minut w dziesięciu.</p>
<p>W drugiej połowie Lechia pomimo straty jednego zawodnika musiała zaatakować by zdobyć chociażby punkt. Dlatego też tak samo jako w pierwszych 45 minutach gospodarze pr&oacute;bowali atakować od samego początku. Jednak tak samo jak w pierwszej połowie piłkarzom Stokowca brakowało przede wszystkim dokładności. Większość pr&oacute;b stworzenia sytuacji kończyło się niecelnym podaniem.</p>
<p>W 55 minucie Piast miał dobrą okazję do podwyższenia prowadzenia po bardzo groźnej kontrze, ale niecelne dośrodkowanie piłkarza gości uratowało Lechię przed stratą drugiej bramki. Kilkaset sekund p&oacute;źniej Lechia mogła wyr&oacute;wnać, ale zbyt wolne tempo rozgrywania pozwoliło gościom na odpowiednie ustawienie się w obronie i zablokowanie strzału.</p>
<p>Po 70 minucie Stokowiec stwierdził, że trzeba dokonać zmian w wyjściowej jedenastce i zdecydował się na wprowadzenie Michalaka w miejsce Haraslina. R&oacute;wnież Fornalik zdecydował się na wykorzystanie rezerwowego. Michal Papadopulos zmienił Piotra Parzyszka. Do tej pory druga połowa była raczej mało ciekawym widowiskiem.</p>
<p>Po zmianach Lechia zaczęła tworzyć dobre sytuacje. Jednak tym razem zaczęło brakować szczęścia. Piłkarze gospodarzy mieli swoje szanse, ale rywale zawsze w porę interweniowali i wybijali piłkę na rzut rożny. Jednak po tym jak mecz wyglądał wcześniej należało docenić to, że do takie sytuacje w końcu zaczęło dochodzić.</p>
<p>Kwadrans przed końcem Waldemar Fornalik dokonał drugiej zmiany. Na boisku zameldował się Mateusz Mak, natomiast zszedł z niego Martin Konczkowski, kt&oacute;ry otrzymał ż&oacute;łtą kartkę w pierwszej połowie. Sekundy po tym zdarzeniu Flavio dostał świetne podanie na głowę, ale nie udało mu się skierować piłki w stronę bramki. Po tej akcji Stokowiec wykorzystał swoje dwie pozostałe zmiany. Z boiska zeszli Mladenović i Sobiech, a zastąpili ich Żukowski i Fila. Kilkadzieisąt sekund p&oacute;źniej r&oacute;wnież trener gości wykorzystał swoją ostatnią zmianę. Valencia został zmieniony przez Jodłowca. Ten po kilku minutach został upomniany ż&oacute;łtą kartką.</p>
<p>Ostatnie minuty niewiele r&oacute;żniły się od reszty spotkania. Lechia nie zdołała odwr&oacute;cić los&oacute;w spotkania. Brakowało naprawdę dobrych sytuacji. Większość akcji w dalszym ciągu kończyło się zanim się na dobre zaczęło. Od początku meczu sporym problemem była niedokładność, piłkarze Lechii nie mogli stworzyć zbyt wielu sytuacji, skoro często nie potrafili nawet wyjść z własnej połowy. Na dodatek w ostatnich sekundach wynik podwyższył Jorge Felix i przypieczętował tym zwycięstwo Piasta nad Biało-Zielonymi.</p>
<p>Mecz zakończył się rezultatem 0:2 dla Lechii, co jest dla gospodarzy fatalnym rezultatem. Strata punkt&oacute;w oznacza, że Legii wystarczy nawet remis by objąć pozycję lidera. Gospodarze jednak na taki wynik zasłużyli, przez większą część spotkania grali bardzo słabo. Brakowało pomysłu i dokładności. Dobrych sytuacji było naprawdę niewiele i z taką grą Lechia nie ma prawa myśleć o mistrzostwie. Jeżeli drużyna z Pomorza marzy o Mistrzostwie Polski musi coś zmienić. Mimo, że to była dopiero pierwsza porażka Lechii w domowym meczu w tym sezonie</p>
<div class="saboxplugin-wrap" itemtype="http://schema.org/Person" itemscope itemprop="author"><div class="saboxplugin-tab"><div class="saboxplugin-gravatar"><img alt='Wiktor Zając' src='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=100&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https://secure.gravatar.com/avatar/8ca2ef66c3d398599fa8f42b6477686ddf349a84992e2ab53a6c210eab7bae37?s=200&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-100 photo' height='100' width='100' itemprop="image"/></div><div class="saboxplugin-authorname"><a href="https://footbar.info/author/wiktor" class="vcard author" rel="author" data-wpel-link="internal"><span class="fn">Wiktor Zając</span></a></div><div class="saboxplugin-desc"><div itemprop="description"></div></div><div class="clearfix"></div></div></div><p>Artykuł <a href="https://footbar.info/lechia-oddala-sie-od-mistrzostwa" data-wpel-link="internal">Lechia oddala się od mistrzostwa&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://footbar.info" data-wpel-link="internal">Footbar</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://footbar.info/lechia-oddala-sie-od-mistrzostwa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
